Są samochody, jest humor, jest seks

Prawdziwą furorę w internecie robi reklama, towarzysząca debiutowi fiata 500 abarth w Stanach Zjednoczonych. W krótkim czasie doczekała się około dwóch milionów odsłon.

Zdjęcie

  Ciekawą kampanię mogliśmy obserwować także na wielkich lotniskach /
  Ciekawą kampanię mogliśmy obserwować także na wielkich lotniskach
/
Minutowy spot, jak podkreślają specjaliści, zawiera wszystko, co może spodobać się miłośnikom motoryzacji: są samochody, jest humor, jest seks. Dodajmy - seks bez seksizmu, bo oparty na dowcipnej zamianie ról. W przeciwieństwie do krytykowanego dość powszechnie wideoklipu, prezentującego walory Warszawy jako miasta gospodarza Euro 2012, gdzie gość hotelowy ugania się po stolicy za uprawiającą jogging dziewczyną ("wygląda, jakby gwałciciel ścigał swoją ofiarę" - orzekli w komentarzach bezlitośni internauci), tu stroną dominującą jest kobieta. To ona, silna i atrakcyjna, uwodzi zaskoczonego sytuacją mężczyznę-niedołęgę. Dopiero w puencie pojawia się abarth i slogan o roli tzw. pierwszego wrażenia.

Popularność spotu Fiata nie wynika jednak tylko z jego filmowych walorów. Jest także pochodną rosnącego zainteresowania mieszkańców Stanów Zjednoczonych małymi, czy z ich punktu widzenia wręcz miniaturowymi autami.

Reklama

Tradycyjna Ameryka to kraj w wymiarze XXL. Wszystko jest tu ogromne: odległości, miasta, hamburgery, a także samochody. Zarówno ciężarówki, jak i pojazdy osobowe. Owszem, od lat starano się lansować za oceanem modę na auta mniejsze, skrojone według europejskiej miary. Na ogół jednak starania te kończyły się kompletnym fiaskiem. Pamiętacie Zastavę, która próbowała sprzedawać w USA swój siermiężny model yugo?

Czasy się zmieniły. Szybki wzrost cen paliw (choć i tak wciąż są one o niebo tańsze niż w Europie) spowodował, że Amerykanie zaczęli zastanawiać się, czy żłopiące benzynę jak smok wawelski wodę z Wisły auta z pięciolitrowymi silnikami są im rzeczywiście niezbędne do szczęścia. Swoje zrobiła również propaganda ekologów, przekonujących, że klasyczne amerykańskie krążowniki szos, gigantyczne SUV-y i pick-upy przyczyniają się do globalnego ocieplenia klimatu i w konsekwencji niosą zagładę niedźwiedziom polarnym.

Cytat

To nie pierwsza tego typu pomysłowa reklama Fiata. Ciekawą kampanię mogliśmy obserwować na wielkich lotniskach, gdzie po taśmach bagażowych krążyły drewniane skrzynie z nazwą i logo linii Abarth
Oczywiście trudno oczekiwać, by farmer ze Środkowego Zachodu, obsiewający kukurydzą pola równe obszarem naszemu powiatowi, przesiadł się nagle do pojazdu, który ze względu na gabaryty i pojemność silnika stanowi w jego mniemaniu odmianę wózka golfowego. Co innego młodzi, wykształceni, otwarci na świat mieszkańcy zatłoczonych wielkich metropolii - Nowego Jorku, Los Angeles, San Francisco, Waszyngtonu... Dla nich małe auto jest z pewnością poręczniejsze. A przy tym modne. Kupując taki samochód, właściciel pokazuje się otoczeniu jako człowiek światły, świadomy wiszących nad ludzkością zagrożeń. Jest to demonstracja równa tej, jaką na na naszym kontynencie stanowi całkowita rezygnacja z samochodu i przesiadka na rower.

Mimo wszystko coraz więcej Amerykanów okazuje gotowość do takich wyrzeczeń. Tym bardziej, że obecnie oferowane im "maluchy" - wspomniany fiat 500, ale także na przykład volkswagen beetle - niczym nie przypominają dawnych, nudnych małolitrażówek. To stylowe gadżety, którymi śmiało można pochwalić się w towarzystwie, tak jak nowym smartfonem czy laptopem.

A wracając do spotu pięćsetki... To nie pierwsza tego typu pomysłowa reklama Fiata. Ciekawą kampanię mogliśmy obserwować na wielkich lotniskach, gdzie po taśmach bagażowych krążyły drewniane skrzynie z nazwą i logo linii Abarth (zwróćcie uwagę na skorpiona wytatuowanego na szyi uwodzicielki z prezentowanego filmu...). Od czasu do czasu przez ruchliwe hale przejeżdżały też transportowe wózki wypełnione takimi pojemnikami. Niby nic, żadnych nachalnych haseł i krzykliwych, jednoznacznych przekazów, ale w podświadomość zapadało...

Oto film prezentujący walory Warszawy jako miasta gospodarza Euro 2012, gdzie gość hotelowy ugania się po stolicy za uprawiającą jogging dziewczyną :)

Fotosy

liczba zdjęć: 12966

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Są samochody, jest humor, jest seks

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 45,

przeczytane przez: 67 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony