"Samochody Pobocza 2007"

Ogłaszamy pierwszy w historii plebiscyt na Samochód Pobocza 2007, czyli najbardziej szalony pomysł konstruktorów, który ma szansę stać się prawdziwym hitem sprzedaży.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
W naszym konkursie biorą udział samochody lub prototypy, których prezentacja odbyła się w bieżącym roku. Już wkrótce będzie można zagłosować na swoich faworytów. Oto najnowsze kandydatury:

Zdjęcie

Porsche cayenne hybrid / kliknij
/poboczem.pl
Porsche cayenne hybrid

Reklama

Odpowiedź Porsche na świętą wojnę zaciekle prowadzoną przez fanatycznych bojowników podkochujących się w krowach, modliszkach i uprawie rzepaku. By załagodzić ich lament i upozorować swoją przychylność w temacie ochrony środowiska firma wyposażyła pseudoterenowego cayenne w napęd hybrydowy. To jego główna wada. Na szczęście samochód ma też kilka zalet. Najważniejsze to takie, że jest to model studyjny, co oznacza, że nie jeździ i nie można go kupić.

Zdjęcie

Mini clubman / Kliknij
/poboczem.pl
Mini clubman

Stary austin mini clubman wyglądał jak karawan dla pigmejów. Przy projektowaniu nowego za punkt honoru postawiono sobie kontynuowanie tej chlubnej nekrotradycji. Jak przystało na wóz pogrzebowy nowe auto ma dwuskrzydłowe, otwierane na boki tylne drzwi, oraz niewielkie wejście boczne z prawej strony nadwozia, dzięki którym wdowa po zmarłym może wygodnie zająć miejsce wewnątrz. Kolejna propozycja dla osób szukających czegoś w stylu retro. Wróżymy świetną sprzedaż czarnych samochodów ze złotymi dodatkami.

Zdjęcie

Nissan pivo / Kliknij
Nissan pivo2

Już sama nazwa, przynajmniej na naszym rynku, wróży autku ogromny sukces - nie ma to jak dobre piwo. Z tego założenia wyszli najwyraźniej konstruktorzy Nissana, którzy opracowali samochodzik stworzony do ciężkiej egzystencji w warunkach miejskiej dżungli. Auto ma symetryczne podwozie i kabinę, która obraca się wokół własnej osi niczym wieżyczka w T34. To jednak nie koniec. We wnętrzu przywita nas bowiem najprawdziwszy kręcący głową i świecący oczami robot, z którym będziemy mogli porozmawiać sobie po angielsku. Mając w pamięci słynne japońskie zabawki tamagotchi niewykluczone, że już za kilka lat będziemy musieli urywać się z pracy by nakarmić lub wyprowadzić robocika, niecierpliwie czekającego na nas w samochodzie.

Zdjęcie

Jaguar XF / Kliknij
/poboczem.pl
Jaguar XF

Ponieważ marka kojarzyła była z luksusem i elegancją jeździły nią głównie elity. Te jak wiadomo kojarzą się ostatnio nie najlepiej, więc trzeba było uderzyć w gusta mniej wymagających klientów... Odpowiadając na potrzeby rynku stworzono więc nowego Jaguara, który wygląda teraz jak upośledzone dziecko mondeo i passata. Budzący respekt przepych wnętrza zastąpiono chłodnym wystrojem, kierowcę otacza morze blachy w typowym dla wystroju prosektoriów kolorze. Cóż, powszechnie wiadomo, że za kierownicą jaguara najłatwiej spotkać posuniętego w latach arystokratę. Pytanie tylko, czy samochód, w którego wnętrzu poczuć się można jak w lodówce przypadnie im do gustu?

Zdjęcie

Skoda fabia / kliknij
/poboczem.pl
Skoda fabia

Pierwszy zwiastunem tego auta był model roomster, którego wyglądu, przez wzgląd na czystość języka polskiego nie będziemy komentować. Z fabią jest już wyraźnie lepiej, co nie zmienia jednak faktu, że wygląda ona jak młodsza siostra Quasimodo. Całkowicie zerwano z subtelnymi liniami poprzedniczki i w efekcie, pierwszym skojarzeniem jakie przychodzi na myśl patrząc na samochód z boku jest but narciarski. Wyniki sprzedaży sugerują jednak, że większość Europejczyków jest na prawdę tolerancyjna!

Ciąg dalszy na następnej stronie!

Zdjęcie

Fiat 500 / Kliknij
/poboczem.pl
Fiat 500

Jaka jest fiatowska recepta na murowany przebój w klasie mini-retro? Podwozie - panda. Silniki - panda. Ilość miejsca w środku - pół pandy. Cena - dwie pandy. Znając gusta Europejczyków, wróżymy temu autku świetlaną przyszłość i powodzenie zwłaszcza wśród płci pięknej.

Zdjęcie

Subaru impreza / Kliknij
/poboczem.pl
Subaru impreza

Po akcji CBA z posłanką Sawicką, bezapelacyjnie najhuczniejszy w tym sezonie strzał we własne kolano. Stylistyczna krzyżówka dotkniętego wiejskim tuningiem daewoo lanosa i kii rio wzbudza równie wiele zachwytów, co łada samara. Z estetycznego punktu widzenia obcinanie imprezie bagażnika, to trochę tak, jakby amputować Dodzie pośladki. Rodzi się wówczas pytanie, po co nam w ogóle Doda?

Zdjęcie

Porsche GT2 / Kliknij
/poboczem.pl
Porsche GT2

To najmocniejsza 911-stka w historii. Ma podwójnie doładowanego boxera o pojemności 3,6 litra, który rozwija astronomiczną moc 530 KM. Samochód rozpędza się do setki w czasie 3,7 s i jeździ z prędkościami 330 km/h. Ponieważ "zasady zobowiązują", postanowiono, że cała moc przekazywana będzie na koła tylne. Podsumowując - najskuteczniejszy i w pełni legalny środek eutanazji dla znudzonych życiem bogaczy z kryzysem wieku średniego.

Zdjęcie

VW touareg / Kliknij
/poboczem.pl
Volkswagen touareg R50

Touareg V10 TDI zasłyną tym, że w czasie specjalnego pokazu na lotnisku Dunsfold niedaleko Londynu bez najmniejszego problemu pociągnął ważącego 155 ton jumbojeta. Ostatnią rzeczą, której mu brakowało był więc moment obrotowy. Dlatego też, fachowcy z działu individual, zajmującego się fabrycznym tuningiem volkswagenów postanowili się tym zająć. Pogrzebali trochę pod maską, w efekcie czego na rynku pojawił się wzmocniony model R50 o mocy 330 KM i momencie obrotowym 850 (!) Nm. Czyżby Lufthansa planowała wymianę floty lotniskowej?

Zdjęcie

Renault grand modus / Kliknij
/poboczem.pl
Renault grand modus

Modus to minivan stworzony głównie z myślą o sprawnym przemieszczaniu się po mieście. To pierwsza sprzeczność. Po drugie biorąc pod uwagę fakt, że korki biorą się głównie z tego, że każdy chce jechać sam, tworzenie tego typu samochodów mija się z celem. To jednak nie koniec. Spece z Renault zauważyli, że dotychczasowy modus faktycznie średnio wywiązywał się ze swojej funkcji i postanowili, że... trzeba go przedłużyć. Standardowy pojazd rozciągnięto o 16 cm i tak oto powstał grand modus mierzący 4.03 m. To o 16,5 cm mniej niż mierzył pierwszy scenic. Z niecierpliwością czekamy na kolejną modernizację...

Zdjęcie

Ford mondeo / Kliknij
/poboczem.pl
Ford mondeo

Jedna z bardziej wyczekiwanych premier tego roku. Elegancka sylwetka, świetne zawieszenie, mocne silniki i... wnętrze rodem z Ikei. Dobry obraz auta psuje tablica środkowa wykonana z plastiku w kuchennym kolorze inox z ciemnymi wstawkami a'la PRLowski wysoki połysk. Przez pierwsze 5 minut wygląda efektownie, później nie widać już na niej nic, oprócz tłustych odcisków palców. Ciekawie działa również popielniczka, którą równie dobrze można by nazwać gilotyną. Nie sposób się do niej dostać, bez narażania się na obfite krwawienie z porozcinanej skóry palców. Cóż, palacze w dzisiejszych czasach nie mają lekko.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Samochody Pobocza 2007"

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony