Seks tylko na masce!

Od kiedy rynek zalała fala używanych samochodów z zachodu większość z nich zapuściła korzenie w komisach. Stopniowo ulegając biodegradacji z nadzieją czekają na nowego właściciela.

Zdjęcie

Czego to ludzie nie wymyślą...
/poboczem.pl
Sprzedać auto nie jest dzisiaj prostą sprawą, ludzie łapią się najróżniejszych sposobów. Oto ogłoszenie, jakie podesłał nam jeden z czytelników (serdeczne dzięki!). Co ciekawe, poniższy opis znaleźliśmy przy kilku wystawionych w internecie samochodach z różnych części Polski, co świadczy o tym, że wciąż kradnie się u nas wszytko. Prawowitemu autorowi gratulujemy pomysłowości.

Przeczytajcie do końca, prawdziwy majstersztyk!

Reklama

LUDZIE POMÓŻCIE! TAK TO JEST JAK CHCE SIĘ BYĆ DOBRYM DLA ŻONY! MAM JUŻ TEGO DOŚĆ NIECH KTOŚ ZABIERZE W CHOLERĘ TO AUTO!

Ale po kolei...

Kupiłem to auto 3 miesiące temu dla "kochanej żony". Wszystko było fajnie, pięknie, do momentu aż wsiadła pierwszy raz za kółko. Boże...co ja wtedy się nasłuchałem, jaki to ja jestem niedobry, że kupuję jej auto, którym ona nie umie jeździć! OK, myślę sobie - nauczy się. W końcu wsiadła kiedyś sama. Dzwoni za 15 minut żebym szybko przyjechał bo się koło urwało!!!! No to kochany mężuś szybko w auto i jedzie na ratunek. Rzeczywiście wyskoczyła gałka z wachacza. Pomyślałem: całe szczęście, że się nic jej nie stało (a teraz se myślę...Kur*** mogła iść do piachu miałbym święty spokój!) No nic, trzeba było coś z tym zrobić. Wymieniłem calutkie zawieszenie, począwszy od wachaczy, kończąc na amorach sprężynach oraz tarczach i klockach. W końcu bezpieczeństwo żonki najważniejsze (wtedy tak myślałem - o ja głupi....!)

Jak ja nienawidzę tego auta...

Pamiętacie, jak pisaliśmy w tekście pod tytułem Chwila szczerości handlarza o nietypowym ogłoszeniu? Znaleźliśmy kolejny "kwiatek" o tej tematyce. czytaj więcej

Dobra, autko naprawione, lux stan itp. Wsiadła kolejny raz.....nie wyjechała spod domu. Przytarła żuka zderzakiem (dobrze, że właściciel jest typowym przedstawicielem miejscowej meneliday, więc flaszka załatwiła sprawę). I to był koniec jej przygody. Powiedziała, że więcej nie wsiądzie do tego złomu! Wystawiłem pod hipermarketm z kartkami. Myślałem, że tym samym pozbędę się problemu. Ale nic bardziej mylnego. jest gorzej niż przedtem! zaczęły dzwonić praktycznie tylko kobiety z propozycjami umówienia się w celu oglądnięcia autka. Żona robi mi teraz jazdy dzień w dzień, że dzwonią do mnie jakieś lafiryndy i że się kur***wie nie wiadomo z kim! MAM JUŻ TEGO DOŚĆ! ZABIERZCIE TO AUTO... ALBO LEPIEJ ŻONĘ!

TROSZKĘ O AUTKU:

Silnik 2000cm3 moc 155 KM Klimatyzacja działająca - zaj****cie chłodzi. Klamotyzacja - była, w bagażniku, ludzie! żebyście widzieli ile ona tam swoich klamotów nawrzucała!

Tempomat - też działa, a co!

Wspomaganie; elektryczne szyby, lusterka, patefon - kasetowy, oryginał i tez działa, 3 głośniki (brakuje tylnego prawego - franca wbiła kiedyś parasol).

Podłokietnik (można se schować tam różne szpargały typu podpaski, tampony (nie wiem nawet co ona używała - jutro popatrzę co tam schowała). Na prezerwatywy jest specjalny malutki pojemniczek (tam siedzi niebieski Durex ale o nim poniżej - pasuje idealnie na wymiar oraz pod kolor nadwozia). Zapalniczka - nie działa! przecież pisałem, że nikt nie palił (tylko idiotka, ale głupa)

Wszystko sprawne. Kolor KAMELEON niebiesko zielony, lakier troszkę miejscami porysowany, ale nie ma tragedii. lewy błotnik ma odprysk, ale pierwszy lepszy Matejko za flaszkę załatwi sprawę. Ja to zamaskowałem, więc cicho - nikomu nie gadać! Ostatnio położyłem wosk Diamondbrite (po co? i tak stoi...głupek ze mnie) Świeci się ładnie. jest to amerykańska wersja Mitsubishi Eclipse. Różni się tylko tylnymi lampami. SKRZYNIA BIEGÓW MANUALNA.Pięknie alufelgi 16 cali. Opony w stanie bardzo dobrym. Pane Henio (kumpel Stacha spod monopolowego), jak składał nowe zawieszenie, mówił, że wszystko ok. A Henio to się zna, że HO HO. Opony jeszcze długo pojeżdżą, z 5 mm bieżnika mają.

Chwila szczerości handlarza

Jak brzmi treść standardowego ogłoszenia motoryzacyjnego? Przeważnie są one płatne, więc sprzedający stara się umieścić w tekście jak najwięcej (często sprzecznych, lub niezrozumiałych) informacji. czytaj więcej

Ogólny stan bardzo dobry, w środku czysto i pachnie nowością (nie dałbym "wtedy" żonie byle gówna, teraz to co innego). W SAMOCHODZIE NIGDY NIKT NIE PALIŁ PAPIEROSÓW!!! NATOMIAST ŻONA CZĘSTO PALIŁA GŁUPA. Silnik ma dobre kopyto. Idealna baza pod tuning (czy to profesjonalny, czy wiejski - do wyboru do koloru;-) Jest taka opcja, że jak nikt nie kupi, to łykam worek diod niebieskich, kilka metrów peszla białego i robie neony - a jak! do tego siatexy, naklejexy i inne gówna tjuninkowe i stawiam pod remizą na wiosce.

IDEALNE DO LANSU POD WIEJSKIMI DYSKOTEKAMI GDZIE NAĆPANE MAŁOLATY SAME WYRYWAJĄ KLAMKI. BLOWJOB GWARANTOWANY NA KAŻDEJ IMPREZIE. SPRAWDZONE EMPIRYCZNIE (NIECH NO TYLKO TA FRANCA TO PRZECZYTA TO MAM PRZERYPANE - DOBRZE, ŻE MAM SWOJE DRUGIE AUTO WIĘC BĘDĘ MIAŁ GDZIE SPAĆ.

UWAGA!!!

Auto zdecydowanie nie nadaje się do sexu ("opierała się?" - "no pewnie"! o stół!, ze względu na bardzo mało miejsca w środku). W grę wchodzi jedynie sex w ciepłe dni, powiedzmy na masce samochodu. jest to zaletą tego auta, gdyż dzięki temu tapicerka nie jest...hmmm... poplamiona? O właśnie. Jest dobry do sexu z paniami, które się opierają - można je o maskę ;-)

Na wyposażeniu auta jest 1 sztuka prezerwatywy Durex (jakaś niebieska, dokładnie nie pamiętam - nie ja kupowałem). Ważna do bodajże 2011 roku, więc sporo. Jednym słowem auto jest "ready for action". Polecam.

Jako wyposażenie pierwszej pomocy dorzucam jeszcze dwie rolki srajtaśmy (z 2005 roku, ale myślę, że będzie dobrze zbierał). O oczywistych rzeczach typu trójkąt i gaśnica nie wspominam, bo wiadomo, że tego nie ma! (Żarcik)

Ogłoszeniowy  "kwiatek"

Mamy ostatnio szczęście do ogłoszeń. Ile razy nie zagłębilibyśmy się w serwisy ogłoszeniowe, zawsze znajdziemy jakiś "kwiatek". czytaj więcej

OC zapłacone aż do czerwca 2007 roku tak jak i przegląd. Auto można obejrzeć w Krakowie. Nigdzie nie dojeżdżam, umawiam się tylko pod domem ze względu na żonę. Proszę nie pisać maili, bo po pierwsze rzadko jestem w necie, a po drugie nie chce mi się odpisywać. Od tego jest sextelefon (który i tak muszę odbierać gdy zony nie ma w pobliżu). Numer ********* czynne całą dobę. proszę dzwonić ale nie wszyscy na raz! Panie mają bezwzględne pierwszeństwo.

Oglądaczom mówię stanowczo NIE! Cena 15.000 jest przykładowa, czekam na propozycje. W przypadku kobiet cena wynosi 14.000. Politycy - 18.500. W każdym razie jest do negocjacji.

Zadzwoń, pogadaj, jak będzie dobra bajera to pewnie zrobie promocję ;-)

Preferuję transakcję z człowiekiem konkretnym, a nie jakimś zamulatorem co mi będzie wybrzydzał, że ptak nasrał na maske i trzeba spuścić pińcet....

Kobiety mile widziane (tzn. słyszane) tylko problem z żoną ;-) (nie chce jej już - kasa z wózka pójdzie prawdopodobnie na rozwód....Boże jak ja się cieszę, że nie mam kościelnego!)

Do adminów!!! Proszę pomóżcie człowiekowi i nie usuwajcie tego ogłoszenia!! Dziękuję ;-)

ps. Dziękuję za mnóstwo maili, telefonów i smsów...

CO DO SAMOCHODU - OGŁOSZENIE WCIĄŻ AKTUALNE. DZIĘKUJĘ PANIOM ZAMIŁE TELEFONY. JEDNAK W KWESTII MĘŻA INFORMUJĘ, IŻ NIE JESTEM ZAINTERESOWANY .....

ACZKOLWIEK SZCZEGÓLNIE ZAINTERESOWANE INFORMUJĘ, ŻE MAM 28 LAT I 175 CM WZROSTU ;-)MUSICIE TEŻ WIEDZIEĆ, ŻE NIE JESTEM TAKI ŁATWY. FAJNIE BYĆ PIĘKNYM I MŁODYM ;-0

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Seks tylko na masce!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 3,

przeczytane przez: 252 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony