Słowotok działu technicznego

Ludzie z natury są ciekawi świata, a owa ciekawość popycha nas przeważnie ku lepszemu. By pogłębić swoją wiedzę czytamy książki, oglądamy telewizję czy śledzimy fora internetowe.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
W dzisiejszych czasach zwłaszcza ta ostatnia forma samokształcenia wydaje się bardzo przydatna. Pozwala dzielić się z innymi własnym doświadczeniem i poszerzać własne horyzonty. Oczywiście różne fora motoryzacyjne prezentują różny poziom. Na jednych dyskutuje się o wyższości common raila nad pompowtryskiwaczami, na innych, jak zaadaptować akwariową świetlówkę do podświetlenia przerdzewiałych progów calibry.

Poziom jest różny, ale nie można generalizować. Idea forum internetowego sprowadza się jednak do utartej prawdy - kto pyta, nie błądzi. Czy aby na pewno? Na pewnym forum, jeden z naszych czytelników znalazł interesującą wiadomość dotyczącą silnika samochodu, którym się porusza. Zaciekawiony napisał więc do działu technicznego marki Hyundai z prośbą o wyjaśnienie tej kwestii. Jesteśmy pewni, że odpowiedź, jaką otrzymał przejdzie do klasyki polskiego internetu.

Reklama

Zresztą, poczytajcie sami:

Cenzura nie była taka zła!

W niemal dwadzieścia lat po upadku komunizmu nikt już chyba nie zaryzykowałby stwierdzenia, że w minionych czasach żyło się lepiej. czytaj więcej

"Szanowny Panie z całym szacunkiem, ale proponujemy nie wsłuchiwać się w wypowiedzi pseudoznawców i dyletantów technicznych posiadających wiedzę zbliżoną do wiedzy przysłowiowej kury o pieprzu. Budowanie swojej wiedzy poprzez posiłkowanie się forami internetowymi w kwestii samodiagnozowania pojazdu w 90% prowadzi do katastrofalnych skutków w postaci straconych finansów, czasu, i niejednokrotnie nieodwracalnych uszkodzeń wtórnych.

Fora niestety zbyt często służą samorealizacji ambicji domorosłych samozwańczych mechaników podnoszących swoją wartość jedynie w oczach własnych, żerując na niewiedzy i niedoświadczeniu typowego użytkownika pojazdu. To jest zupełnie jak z choroba nowotworową, ponieważ jest trudna do opanowania, wyleczenia, zdiagnozowania, jest więc polem do popisu dla szarlatanów, niedouków, naciągaczy.

Najlepszym przykładem tego jest informacja jaką Pan uzyskał, zapewne jej źródłem jest takie forum, że ktoś miał jakiś problem, następny ktoś nie mniej najlepiej wszystkowiedzący informuje zainteresowanych że w takim samym aucie (ale nie dodaje że w innej marce) jest coś co serwisy już robią a ponieważ to klony to problem jest również sklonowany. Świadczy to dobitnie o  zakresie wiedzy osoby która pozwala sobie zabrać głos w takiej sprawie.

Boisz się ASO?

Czy zostawiając swój samochód w ASO możemy być pewni, że zlecona usługa wykonana zostanie starannie? List, jaki otrzymaliśmy od jednego z naszych czytelników, wskazuje, że chyba jednak nie... czytaj więcej

Takie indywidua powinny być ścigane za zaśmiecanie sieci internetowej bezwartościową treścią, a w zasadzie szkodliwą bo wprowadzającą innych w błąd. Tak więc jeżeli ktoś wie jak skonstruowany jest system i co ma w nim jakie funkcje, co jest od czego zależne, co decyduje o czym a co ma wpływ na co i w jakiej kolejności nie będzie wypisywał treści w stylu a może to, a może tamto a może najlepiej by fachowiec zrobił i poszedł do szkoły i zabierał głos wtedy gdy coś sobie będzie reprezentował a nie chwalił się tym że ma komputer z dostępem do internetu.

Ciąg dalszy na następnej stronie

Tego typu zachowanie wprowadza w błąd uczciwych ludzi , takich jak Pan którzy uważając że ktoś zabiera głos na forum wie  o czym mówi i wypowiedź poparta jest wiedzą a nie jej ewidentnym jej brakiem. Forum daje niestety poczucie anonimowości co zachęca do działań nieuczciwych i bezmyślnych gdyż w większości wypadków gwarantuje bezkarność takich zachowań.

Bardzo charakterystycznym dla takiego forum jest to, że forum internetowe wie coś o czym nie wie dział techniczny przedstawiciela producenta ani biuro konstrukcyjne producenta. Wartość takiej informacji jest taka sama jak tej że na placu czerwonym rozdają samochody. A prawda okazuje się że jest taka , że nie samochody a rowery, i nie w Moskwie a w Leningradzie, i nie na placu czerwonym a na newskim prospekcie i nie rozdają a kradną.

Doradca czyli kamienna twarz, miły uśmiech

Gdyby zrobić ranking najbardziej niewdzięcznych i stresujących zawodów, doradcy serwisowi i serwisanci zapewne uplasowaliby się w ścisłej czołówce. czytaj więcej

W minionych czasach gdy szalały plagi inwazji wirusów i wszelkiego rodzaju szkodliwego działania ze strony złośliwego oprogramowania bardzo popularna na formach internetowych była informacja że jeżeli coś ci nie działa w komputerze to znaczy że masz wirus należy odszukać w systemie i usunąć plik msmsgs.exe, który rozsyła spam i blikuje pracę systemu. W rzeczywistości jest to plik systemowy, oryginalny, niezbędny do prawidłowej pracy komputera . Wielu wiernych słuchaczy forów internetowych gdzie wybitni fachowcy jako kopalnia wiedzy tajemnej udostępniają tajniki skrzętnie chowane przez oficjalnych producentów usuwała plik rozwalając system i niejednokrotnie tracąc wiele pracy ku uciesze tychże właśnie fachowców.

Ciąg dalszy na następnej stronie

Cały czas pokutuje naszym społeczeństwie światopogląd że mi będzie lepiej jak innemu będzie gorzej, jak się coś zamiesza i napuści jednego na drugiego to będzie weselej. Mamy wiele przykładów gdzie fora motoryzacyjne były powodem wielu nieporozumień i spornych kwestii pomiędzy użytkownikami pojazdu a dystrybutorem. Gdzie użytkownik domaga się jakiegoś działania w odniesieniu do jego pojazdu bo słyszał, bo czytał, bo zapoznał się z opinią, bo korespondował, bo konsultował, bo wie z pewnych źródeł. Tylko bardzo rzadko kiedy te źródła posługiwały się konkretami popartymi faktami i dokumentacją producenta.

Niestety, ciągle nie możemy zakończyć tematu nierzetelnych warsztatów. Po krótkiej przerwie znów publikujemy list naszego czytelnika, w którym opisuje on swoje doświadczenia z autoryzowanym serwisem. czytaj więcej

Jeżeli jest faktycznie jakiś problem to w największym interesie producenta jest go najszybciej rozwiązać i zapobiec rozwojowi famy o seryjności problemu. Jeżeli jest problem producent rozwiążę go najskuteczniej. Oczywiście konstruktywne informacje mogą być w określonych sytuacjach pomocne nie mniej merytoryczna zawartości for dyskusyjnych szczególnie w zakresie techniki motoryzacyjnej jest podobna jak w przypadku medycyny. "Bo sam widziałem jak to się sąsiad smarował psim smalcem pod pachami i wierzcie czy nie ale mu to pomagało".

Pojazdy marek Hyundai i KIA nie są takie same. Posiadają w pewnym zakresie podobne rozwiązania i koncepcje techniczne. Posiadają w niektórych podzespołach identyczne elementy (niektóre uszczelki, elementy zwieszenia, strikte mechaniczną stronę konstrukcji silnika). Natomiast równi ich przede wiele szczegółów a najważniejszym z nich jest oprogramowanie.

Pojazdy tych marek mają pewne cechy wspólne (z powodów ekonomicznych związanych z dostępnością określonych konstrukcji i rozwiązań) nie mniej nie są to takie same pojazdy. Nie mam możliwości założenia komputera z "identycznego" modelu KIA do Hyundaia. Są podobne ale nie są takie same. To że Kowalski jest podobny do Kaczyńskiego to nie oznacza że Kaczyński jest Kowalskim. To tak jakby w przypadku choroby Kowalskiego Kaczyński wcale nie powinien przyjmować takich samych leków automatycznie.

Czy jesteś motoryzacyjnym alergikiem?

Alergicy mają ciężkie życie. Szlochają, wiercą się, bulwersują i ogólnie trudno się z nimi dogadać. Nie, nie chodzi nam wcale o tych uczulonych na pyłki traw, drzew czy kwiatów. Coraz częściej obserwujemy jednak alergię na punkcie samochodów, a dokładniej na punkcie każdego innego, niż swój... czytaj więcej

Jeżeli ma Pan jakieś spostrzeżenia, uwagi, zapytania odnośnie pracy pojazdu, zapraszamy do serwisu celem bądź uzyskania wyjaśnień, lub jeżeli byłoby to konieczne podjęcia diagnostyki. Na konkretne pytania możemy również udzielić odpowiedzi na łamach niniejszej skrzynki emailowej. Nie mniej w kwestiach strikte technicznych by móc konstruktywnie rozmawiać o konkretach musi posiadać takowe, czyli wizyta w stacji serwisowej i analiza parametrów pracy uzyskanych podczas diagnostyki. Ale i tak jeżeli jest taka potrzeba odbywa analiza taka i konsultacje toczą się pomiędzy personelem stacji a naszym działem technicznym z racji pewnego wymaganego poziomu komunikacji. Oczywiście użytkownik ma prawo zadać pytanie odnośnie danego zagadnienia i uzyskać stosowne wyjaśnienie.

Reasumując na dzień dzisiejszy nie ma żadnego problemu z pracą naszych silników CRDi 1.6, nie ma akcji wymiany oprogramowania, nie ma informacji  od producenta o przygotowywanej zmianie oprogramowania, nie  ma zgłoszeń problemów typu czkawka ani żadnych innych sugerujących problemy ze sterowaniem silnikiem. Jeżeli takowe się pojawią, zostaną potwierdzone, wszczęte zostanie postępowanie naprawcze i po jego zakończeniu wszyscy zainteresowani zostaną powiadomieni pośrednio lub bezpośrednio jeżeli stwierdzony by został istotny problem wymagający dedykowanej selektywnie akcji naprawczej. I nie jest to zasługą społecznej misji forumowiczów których wartość z powodów jak wyżej jest wątpliwa, tylko rzetelnych popartych faktami i potwierdzonych danych z autoryzowanej sieci serwisów każdego dystrybutora.

z poważaniem

Dział Techniczny Hyundai Motor Poland"

Gratulujemy wszystkim, którym udało się dotrwać do końca. Jest w tych słowach sporo prawdy, ale mamy wrażenie, że Pan, który stoi za tą niezwykle wyczerpującą wypowiedzią w dziale technicznym trochę się chyba marnuje...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Słowotok działu technicznego

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony