Śmierć w drodze na cmentarz. Ilu z nas zginie w ten weekend?

Zachęceni piękną pogodą [Pomimo niesprzyjającej pogody - niepotrzebne skreślić] Polacy masowo ruszyli na groby swoich bliskich. W tym szczególnym okresie bezpieczeństwa na naszych drogach strzegło... tysięcy policjantów. Niestety, mimo ich wysiłków nie obyło się bez tragicznych wypadków. W ciągu minionych ... dni, od... do... zginęło w nich ... osób, a ... odniosło obrażenia. Funkcjonariusze wystawili... mandatów, m.in. za zbyt szybką jazdę i zatrzymali... nietrzeźwych kierowców.

Zdjęcie

Wypadek drogowy na trasie pod Świdnicą koło Zielonej Góry nazywanej Trasą Śmierci /Fot. Piotr Jedzura /Reporter
Wypadek drogowy na trasie pod Świdnicą koło Zielonej Góry nazywanej Trasą Śmierci
/Fot. Piotr Jedzura /Reporter

Leniwi lub przeciwnie - nadgorliwi dziennikarze lubią przygotowywać tzw. gotowce, czyli teksty, opisujące wydarzenia zanim jeszcze one nastąpią. Przykład takiego "dzieła" zamieściliśmy na wstępie. W poniedziałek wystarczy wstawić w miejsce kropek odpowiednie liczby, twarde dane uzupełnić informacją o kilku konkretnych nieszczęściach, całość okrasić moralizatorską wypowiedzią jakiegoś wysokiego rangą złotoustego policjanta. I robota z głowy...

1 listopada to dla miłośników "gotowców" okres wręcz idealny. Z góry bowiem można przewidzieć, co się zdarzy. Wzmożony ruch na drogach. Policyjna akcja "Znicz". Rady, by w miarę możliwości korzystać ze środków komunikacji publicznej, przed wyjazdem sprawdzić oświetlenie pojazdu, unikać pośpiechu i podróżowania po zmroku itp. Przestrogi, by nie siadać za kierownicę po suto zakrapianych rodzinnych spotkaniach, również tych, które zakończyły się poprzedniego wieczoru.     

Reklama

Tak jest co roku i co roku równie, pomimo buńczucznych zapowiedzi o nadzwyczajnej mobilizacji i determinacji wszelakich służb porządkowych, nie udaje się uniknąć licznych tragedii na drogach. Czy bez akcji "Znicz", wypadków i ofiar byłoby jeszcze więcej? Aby się o tym przekonać, należałoby któregoś razu jej nie organizować i później porównać dane statystyczne. Brakuje oczywiście odważnego, który na taki krok by się zdecydował. I chyba słusznie, bowiem każde działanie, którego skutkiem może być ocalenie choćby jednego ludzkiego życia należy uznać za słuszne.

W okresie Wszystkich Świętych i Zaduszek działa prawo wielkich liczb. Na drogi w tym czasie wyjeżdża o wiele więcej samochodów, w różnym stanie technicznym, często prowadzonych przez niezbyt doświadczonych, zestresowanych kierowców. Nic dziwnego, że więcej też jest wypadków. Radykalną poprawę mogłaby przynieść zmiana narodowych zwyczajów. Znamy ludzi, którzy ceniąc spokój, ciszę i kameralny nastrój unikają wizyt na cmentarzach 1 listopada. Tłumnych wędrówek, nazywanych niekiedy przez nich złośliwie "grobingiem". Dla większości Polaków odwiedzenie mogił bliskich im osób właśnie w tym dniu jest jednak nakazem religijnym, moralnym obowiązkiem wobec zmarłych lub choćby wartą podtrzymywania tradycją.

Niestety, niektórzy płacą za to wysoką, bywa że najwyższą cenę. Oby jak najrzadziej. Śmierć w drodze na cmentarz czy podczas powrotu z cmentarza ma bowiem w sobie coś wyjątkowo okrutnego... Akcja "Znicz": Policja podała tragiczny bilans wypadków


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Śmierć w drodze na cmentarz. Ilu z nas zginie w ten weekend?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 419,

przeczytane przez: 628 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony