Sprawdź, jak lekko idzie cisnąć Volkswagenem!

„Gdy stary upalał Amigę, lajkowali Golfa. Fura miała szyby w prądzie i można nią było świrować przed laskami.”

Zdjęcie

Volkswagen Golf R - to jest dopiero "fest drapki" wariant /
Volkswagen Golf R - to jest dopiero "fest drapki" wariant
/

Tak rozpoczynałaby się zapewne reklama nowego Volkswagena, gdyby jej grupą docelową było wkraczające właśnie na polskie drogi "pokolenie Neostrady". Póki co, ulizani "kolesie" w rurkach nie mają odpowiedniej siły nabywczej (patrząc na dorastający "kwiat" młodzieży można odnieść wrażenie, że jeszcze długo nie...), więc kampanie reklamowe kierowane są z reguły do ich ojców. Jak wzbudzić zainteresowanie tych ostatnich?


Reklama

Sprawdzona receptura - mieszkanka seksu i przemocy - nie wchodzi w grę. Zgodę na taki wydatek musi przecież wyrazić przełożona (czytaj małżonka), a tej na pewno nie spodoba się szczupła niewiasta uwypuklająca wdzięki nowego pojazdu. W jakiś sposób ugryźć temat?

Ciekawym pomysłem wykazali się przedstawiciele Volkswagena. Zamiast fundować nam wyszpachlowaną do granic wytrzymałości (szwów) Claudię Schiffer czy "wyskakującego z lodówki" Roberta Korzeniowskiego postanowili odnieść się do lokalnych, regionalnych, tradycji.

Efekt? Zobaczcie sami!

Volkswagen Golf - reklama śląska /

Volkswagen Golf - reklama góralska /

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony