Sprawdzą kto i kiedy zasiadał za kierownicą auta?

Są dziennikarskie tematy - samograje. Pomysły dziecinnie łatwe do obśmiania i wyszydzenia. Inspiracji do takiej pryncypialnej krytyki szczególnie obficie dostarczają nasi posłowie.

Zdjęcie

Najnowsza poselska inicjatywa dowodzi, że opinie o lenistwie zasiadających w Sejmie naszych przedstawicieli są głęboko niesprawiedliwe /123rf /
Najnowsza poselska inicjatywa dowodzi, że opinie o lenistwie zasiadających w Sejmie naszych przedstawicieli są głęboko niesprawiedliwe
/123rf /
Właśnie znowu się podłożyli - propozycją nałożenia na kierowców obowiązku prowadzenia książek użytkowników samochodu. Takie dzienniczki miałyby uniemożliwiać uchylanie się od odpowiedzialności za wychwycone przez fotoradary przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Co prawda Beata Bublewicz, szefowa parlamentarnego zespołu do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego, szybko zaprzeczyła tym doniesieniom, ale ponoć jednak jest coś na rzeczy...

Kara chłosty? A może wystarczy  napis na ubraniu?

​Co powinien zrobić kierowca, widząc przed maską swojego samochodu pierzchających w popłochu przechodniów? Natychmiast zjechać z chodnika. To niby-pytanie i niby-odpowiedź z kursu na prawo jazdy to oczywiście anegdotka, ale wcale nieodległa do realiów. czytaj więcej

Fakt czy plotka, pomysł został powszechnie uznany za kuriozalny. Jest to ocena zbyt surowa. Najnowsza poselska inicjatywa dowodzi bowiem, że opinie o lenistwie zasiadających w Sejmie naszych przedstawicieli są głęboko niesprawiedliwe. Ludzie ci naprawdę nie ustają w wysiłkach, by poprawić byt społeczeństwa. Notowanie, kto i kiedy zasiadał za kierownicą samochodu ma przecież swój sens. Ułatwiłoby walkę z cwaniakami, którzy przyłapani na lekceważeniu ograniczeń prędkości zasłaniają się atakiem "pomroczności jasnej" i twierdzą, że nie potrafią wskazać personalnie winnego naruszenia przepisów. Dzięki temu owszem, płacą mandaty, lecz unikają punktów karnych, a wszak wiadomo, że to właśnie punkty i związana z nimi groźba utraty prawa jazdy są czynnikiem najbardziej dyscyplinującym niesfornych kierowców. Solennie prowadzony rejestr użytkowników pojazdu rzeczywiście mógłby ukrócić te naganne praktyki.

Reklama

Dlaczego jednak miałby to być dzienniczek? Czy nie powinniśmy sięgnąć po rozwiązania godniejsze XXI wieku niż zwykły zeszyt i długopis? Młodym ludziom z pewnością bardziej spodobałaby się na przykład specjalna aplikacja na smartfony. Jeszcze skuteczniejsze, a zarazem równie nowoczesne byłoby montowanie w aucie kamer nagrywających wszystko, co dzieje się w jego kabinie. Uprawnione do kontroli takich nagrań służby nie tylko wiedziałyby, kto w określonym czasie prowadził samochód, ale mogłyby wyłapać i stosownie za nie ukarać inne wykroczenia popełniane przez kierowcę: niezapięcie pasów bezpieczeństwa, rozmawianie przez trzymany w dłoni telefon komórkowy itp. Już teraz zresztą wiele osób umieszcza w swoich autach kamerki, rejestrujące wydarzenia na drodze. Wystarczyłoby zatem obrócić ich obiektywy w kierunku wnętrza pojazdu...

Konfiskata auta  za jazdę po pijanemu?  A może kara chłosty? Film tylko przez tych o mocnych nerwach

Solidarna Polska zapowiedziała złożenie projektu ustawy, na mocy którego będzie można karać nietrzeźwych kierowców (tych, którzy mieli powyżej promila alkoholu we krwi) konfiskatą samochodu i upublicznieniem ich wizerunku. czytaj więcej

Obecność stale włączonej kamery wpłynęłaby nie tylko na wzrost bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale także przyczyniłaby się do poprawy obyczajów. Jakoś głupio byłoby podczas jazdy ziewać, robić dziwne miny, dłubać w nosie, przeklinać, pokazywać innym kierowcom środkowy palec, wiedząc, że w każdej chwili nagranie uwieczniające takie zachowania może trafić w ręce obcych ludzi, a następnie, kto wie, do Internetu?

Można zresztą pójść dalej i, o czym się już zresztą od dłuższego czasu mówi, zacząć instalować w samochodach "czarne skrzynki", które nie tylko monitorowałyby zachowanie kierowców i pasażerów, ale też rejestrowały wszystkie parametry pracy podzespołów pojazdu, również jego prędkość. Wtedy niepotrzebne byłyby i dzienniczki użytkowników samochodu, i zapewne nawet fotoradary...       

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Sprawdzą kto i kiedy zasiadał za kierownicą auta?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 110,

przeczytane przez: 165 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony