Staruszku, marsz do lekarza...

Czy starsi kierowcy, chcąc zatrzymać prawo jazdy, będą musieli poddawać się regularnie obowiązkowym badaniom lekarskim? Z takim pomysłem wystąpił senator PO Mirosław Augustyn. I wywołał gorącą dyskusję...

Zdjęcie

Jazda do lekarza...  
/poboczem.pl
Polacy należą do grupy kilkunastu najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie. W 2020 roku co czwarty polski kierowca będzie miał więcej niż 65 lat. Starsi ludzie, co potwierdzają policyjne statystyki wypadków drogowych, jeżdżą na ogół ostrożniej niż młodzi. Są bardziej od nich doświadczeni, przezorniejsi. Niestety, z biegiem czasu tracą refleks, coraz gorzej widzą i słyszą, mają kłopoty z koordynacją ruchową. Zaczynają popełniać na drodze groźne błędy. Najgorzej, że nie chcą dopuścić do siebie okrutnej prawdy o przemijaniu, przyznać się do własnych słabości, sprawdzić stan zdrowia i w razie niekorzystnych wyników tej weryfikacji - oddać kluczyki do samochodu.

Senator Augustyn proponuje, by wzorem innych krajów, wprowadzić przepisy, które zmuszą ich do takich badań pod rygorem utraty prawa jazdy. Argumentuje, że skoro stare samochody muszą rokrocznie przechodzić przegląd techniczny, warunkujący dopuszczenie ich do ruchu, to dlaczego nie wdrożyć identycznej procedury w stosunku do "najwrażliwszego elementu" pojazdu, czyli kierowcy.

Reklama

Idea być może słuszna, ale jak to bywa, zapewne polegnie w zderzeniu z szarą rzeczywistością. Obowiązek badania starszych kierowców oznaczałby bowiem dodatkowe obciążenie i tak już niewydolnego systemu ochrony zdrowia. Wydłuży kolejki do lekarzy. Ci, broniąc się przed nadmiarem pracy, mogą rzecz całą sprowadzić do formalności. "Jak się pan czuje? Dobrze?". Pieczątka i podpis na zaświadczeniu. "Następny proszę"...

Rodzi się też pytanie, kto za to wszystko zapłaci? Sami badani, z własnej, często chudej, emeryckiej kieszeni? Będą protesty. NFZ? Marzenie ściętej głowy. Senator Augustyn sugeruje, że kosztami można by obarczyć na przykład firmy ubezpieczeniowe. To jednak musiałoby nieuchronnie prowadzić do podwyżek cen polis. Podobnie nierealny wydaje się pomysł wplecenia badań kierowców w nie istniejący jeszcze system powszechnej profilaktyki, adresowanej do seniorów.

W sumie - kolejny projekt upubliczniony na zasadzie "ja rzucam myśl, a wy ją łapcie". I martwcie się, co dalej...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Staruszku, marsz do lekarza...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 456,

przeczytane przez: 684 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony