Straż miejska jest OK?

Przyznam, że ze sporą niechęcią czytam i oglądam, pojawiające się w sieci materiały o strażach gminnych posługujących się fotoradarami(*).

Zdjęcie

    /Stanisław Kowalczuk /East News
   
/Stanisław Kowalczuk /East News
Z niechęcią, bo często brak w nich obiektywizmu czy zwyczajnej dziennikarskiej rzetelności. Dlatego wiele pojawiających się tu i tam tekstów o strażach miejskich zwyczajnie krzywdzi ciężko pracujących ludzi w granatowo żółtych mundurach. Nie inaczej jest w przypadku multimedialnego materiału, który można znaleźć pod adresem www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-bigos-fotoradary-i-straznicy

Wszystko niby jest pięknie, bohaterski Pan Emil tropi "nieuczciwych strażników miejskich", jego kanał w YouTube z dnia na dzień zwiększa popularność, którą tylko podkreślają publikacje w popularnych portalach internetowych. Niestety, kiedy nieco bliżej przyjrzymy się działalności Pana Emila, na portrecie heroicznego bohatera pojawiają się rysy, które im dokładniej patrzymy tym głębiej sięgają.

Reklama

Rysa 1. (duuuuuuża) - nieznajomość obowiązującego prawa.

Pan Emil tropi "nieuczciwych strażników miejskich" i jak wynika z kilkunastu filmików zamieszczonych przez niego w Internecie, znalazł ich co najmniej kilkunastu. Pytam więc, ile zawiadomień o przestępstwie złożył Pan Emil? Wszak zgodnie z polską procedurą karną każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję.

"Nieuczciwy strażnik miejski" to osoba, której można zarzucić popełnienie przestępstwa z art.231 Kodeksu Karnego (gwoli przypomnienia … "Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.(…)"

Pytam więc, po raz wtóry - ile zawiadomień o przestępstwach popełnionych przez "nieuczciwych strażników miejskich" złożył Pan Emil? Jeżeli nie złożył żadnego, to być może mamy do czynienia z przestępstwem? Można by jeszcze wymienić kilka zachowań Pana Emila, którymi być może powinien zając się wymiar sprawiedliwości, pozwolę sobie jednak wrócić do prezentowanej przez niego nieznajomości obowiązującego prawa.

Pozwolę sobie przytoczyć treść art. 212 kodeksu karnego:

Art. 212. § 1. - "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku".

§ 2. "Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Pan "nieustraszony łowca" Emil jak widać z medialnych doniesień nie złożył żadnego doniesienia na "nieuczciwych strażników", za to wszem i wobec rozgłasza o ich domniemanej (przez niego) nieuczciwości.

Pytam więc, jaki interes społeczny uzasadnia takie postępowanie Pana "nieustraszonego łowcy"? Pytam, co usprawiedliwia rozpowszechnianie opinii o "nieuczciwych strażnikach" jeżeli, jak wynika z treści filmików, "nieustraszonego łowcy", nie miał okazji uczestniczyć w procedurze ustawiania urządzenia przy drodze? Pytam, wreszcie, jak Pan "nieustraszony łowca" potrafi ocenić czy kąt ustawienia urządzenia jest prawidłowy i czy jest zbyt mały czy może zbyt duży? Pytam, czy aby zachowanie Pana "nieustraszonego łowcy" nie spełnia przesłanek przestępstwa z art. 212 kodeksu karnego?

Wracając do wątku braków wiedzy występujących, bez wątpienia u Pana "nieustraszonego łowcy"... Czymże innym można tłumaczyć to, że nasz bohaterski tropiciel afer nie zauważa, że do dziś (23 listopada 2010) ani władza ustawodawcza, ani wykonawcza nie doprowadziły do funkcjonowania przepisów w jednoznaczny sposób określających, jak ma wyglądać kontrola prędkości prowadzona przy użyciu fotoradaru?

Głęboko ubolewam nad praktykami niektórych samorządów, którym źle rozumiany fiskalizm przesłonił ducha i literę prawa, lecz na Boga, nie można oskarżać o nieuczciwość ludzi, którzy usiłują radzić sobie w mało komfortowej sytuacji "legislacyjnego bałaganu".

Nie akceptuję działań straży gminnych, które wykonują kilkadziesiąt tysięcy zdjęć kierowcom naruszającym dozwoloną prędkość i ich refleksja nad stanem bezpieczeństwa kończy się na skasowaniu pieniędzy z tytułu nałożonych grzywien. Ale brak refleksji nad stanem bezpieczeństwa, póki co "nieuczciwością" nie jest.

W jednym z filmików (bodaj 5. części) Pan Emil utrudnia czynności służbowe zasłaniając obiektyw aparatu fotoradaru, nic to, ale na wysoki poziom śmieszności wchodzi stwierdzając, że strażnik bez czapki nie jest strażnikiem.

Cóż, można tylko westchnąć z zażenowaniem, patrząc na to co wyczynia "łowca nieuczciwych strażników" Kilkakrotnie zwraca też uwagę na rzekomy brak współdziałania z Policją w zakresie kontroli prędkości. Otóż art.129b ust.4 prawa o ruchu drogowym, taki obowiązek nakłada na strażników i zapominający o tym mogą narazić się na odpowiedzialność z art.231 kk. Czyżby kolejny brak w wiedzy u "nieustraszonego łowcy", a może ta wiedza nie pasuje do ogólnego obrazu rzekomo "nieuczciwych strażników miejskich"?

Rysa 2. (nieco mniejsza) - socjotechnika ważniejsza niż problem.

"Nieustraszony łowca nieuczciwych strażników", kiedy już ich spotka na drodze, zamiast skupić się na problemie kontroli prędkości, zajmuje się znacznie "ważniejszymi" problemami typu - pytanie czy na obudowie urządzenia może leżeć zaślepka, czy strażnik ma czapkę czy jej nie ma, czy może ma problemy z używaniem, poprawnym używaniem, języka polskiego.

Przyznam ze smutkiem, poziom niektórych wypowiedzi ludzi w granatowych mundurach, widocznych w filmikach "nieustraszonego łowcy", jest bardzo niski. Wystarczająco dociekliwy poszukiwacz mógłby podobne perełki znaleźć w każdej grupie zawodowej, począwszy od policjantów, skończywszy na księżach, choćby. Cóż jednak można powiedzieć o wypowiedziach Pana "nieustraszonego łowcy", myślę, że stare, polskie przysłowie "przyganiał kocioł garnkowi" będzie świetną ilustracja tego, co o tych wypowiedziach myślę.

Rysa 3. (największa) - popularność ponad wszystko.

Popularność, jaka to miła rzecz, własny często odwiedzany kanał na popularnym portalu, tysiące, setki tysięcy odsłon, Pan "nieustraszony łowca" Emil musi być zachwycony. Furda z tym, że jego filmiki to populizm w najczystszej formie (bo przecież nie można lubić tych (…) co zmuszają nas Prawdziwych Polaków, Nieustraszonych Pogromców Szos do zdejmowania nogi z gazu). Furda z tym, że pokazuje mizerną znajomość prawa, bo przecież ważniejsze jest pokazywanie "nieuczciwych strażników miejskich". Furda z tym, że zajmuje się tymi, którzy w łańcuchu pokarmowym zajmują najniższe miejsce - bo wskazanie na obowiązkową współpracę z Policją, rolę władz gmin w kreowaniu celów działania straży gminnych - nie pozwoliłoby na zrealizowanie postawionego celu - "łowów na nieuczciwych strażników miejskich". Furda, Panie Emilu z tym wszystkim - przecież - POPULARNOŚĆ PONAD WSZYSTKO...

Piotr Ichniowski

Rzecznik prasowy Stowarzyszenia Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich i Gminnych RP

* List do redakcji

Zobacz kilka filmów pana Emila, znanego szerzej jako TVBigos:

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony