Straż miejska z lewej, policja z prawej. Tak polują na kierowców na "trójce"

​Kapitalizm to ustrój bezwzględnej, ostrej konkurencji. Dotyczy to firm, ludzi (osławiony "wyścig szczurów"), a w Polsce, jak się okazuje, również służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach. Nie wierzycie? To obejrzyjcie film (znajdziecie go poniżej), dokumentujący to zjawisko...

Zdjęcie

Gołaszyn, Droga Krajowa nr 3 /
Gołaszyn, Droga Krajowa nr 3
/

Gołaszyn, Droga Krajowa nr 3. Na poboczu stoi policyjny radiowóz. Para funkcjonariuszy wyposażona w nowoczesny laserowy miernik, kupiony, jak przyznają, dzięki hojności Unii Europejskiej, kontroluje prędkość przejeżdżających pojazdów. Po drugiej stronie, niedaleko szyldu z napisem, nomen omen, "nagrobki" swój fotoradar zainstalowała lokalna straż miejska, a być może gminna. Sytuacja jest niezręczna i policjanci najwyraźniej czują się trochę głupio. Ale cóż, pracują w miejscu wyznaczonym przez przełożonych, niewiele mają do gadania. Zrozumieć  jednak trzeba i strażników. Oni też mają swoje wytyczne. Trzeba podreperować cieniutki budżet gminy, szefostwo się sroży, straszy odebraniem premii, a tu przednówek, dzieci w izbie płaczą, żona lamentuje...

Pewnie dałoby się jakoś dojść do porozumienia. Wystarczyłby jeden telefon do komendanta, albo okrzyk: "chłopaki, dajcie sobie dzisiaj spokój i jedźcie do domu". Ale nie, nikt nie chce ustąpić. Zupełnie jak w komedii kryminalnej - w scenie, gdy ekipa włamywaczy przybywszy na robotę konstatuje, że to samo miejsce upatrzyła sobie również inna szajka.

Reklama

Dla kierowców podróżujących szosą przez Gołaszyn prawdziwe kłopoty zaczną się, gdy zostaną przyłapani przez policjantów z laserową "suszarką", dostaną mandat, a po jakimś czasie okaże się, że zostali także namierzeni przez fotoradar straży. Co wtedy? Zgodnie z prawem nikt nie może zostać ukarany dwukrotnie za ten sam czyn, obojętnie czy jest to zbrodnia, czy pospolite wykroczenie drogowe. Taki pechowiec prędzej czy później zdołałby się zatem prawdopodobnie wybronić, ale nie obyłoby się bez mitręgi sądowej i powoływania biegłych, badających oba urządzenia w celu stwierdzenia, które z nich zadziałało pierwsze.

W grę wchodziłyby tu zapewne setne sekundy. Niewykluczone także, że eksperci, a za nimi wymiar sprawiedliwości, doszliby do wniosku, że pomiar został dokonany w dwóch różnych miejscach, więc mamy do czynienia z dwukrotnym złamaniem tego samego przepisu, podlegającym dwukrotnej karze. Na takim rozumowaniu zasadzał się przecież lansowany niedawno pomysł tzw. kontroli kaskadowych - rozstawienia kilku radiowozów mierzących prędkość tego samego pojazdu na określonym odcinku drogi. Pięć radarów, pięć wpadek, pięć mandatów... Proste.

Można rzec: bezpieczeństwa nigdy za dużo. To prawda, ale trzeba pamiętać, że służb uprawnionych do kontrolowania kierowców wciąż przybywa i do takich, jak uwiecznione na filmie, dziwactw będzie dochodziło coraz częściej, zwłaszcza na szczególnie mandatodajnych drogach. Zarówno w sytuacjach statycznych, jak i dynamicznych. Kto wie, czy nie doczekamy wkrótce czasów, gdy tego samego pirata drogowego - i siebie wzajemnie - będą ścigały i filmowały jednocześnie nieoznakowane wideoradiowozy policji, inspekcji transportu drogowego, straży miejskiej, granicznej, pożarnej, leśnej i kto tam jeszcze nie dostanie do ręki podobnych zabawek...

Trzeba będzie powołać specjalny centralny urząd, dzielący według określonych parytetów czas i miejsce polowań pomiędzy poszczególne wymienione wyżej formacje. I komisję arbitrażową do rozstrzygania sporów między nimi. Przecież gdy gromada grzybiarzy wpada na tę samą obfitującą w prawdziwki i kozaki polanę, musi dochodzić do konfliktów...

Żarty żartami tymczasem sprawa jest poważna. Przedsiębiorcy wywalczyli sobie przepisy uwalniające ich od zmory uciążliwych, jednoczesnych kontroli prowadzonych przez różne instytucje i urzędy. Warto, aby o to samo postarali  również zmotoryzowani. A o bezpieczeństwo na drogach zadbać najlepiej zgodnie z sugestią zawartą w rzeczonym filmie - budując obwodnicę, pozwalającą ominąć miejscowość, w której, jak widać, ruch panuje okrutny i to ten najuciążliwszy, ciężarowy...    

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Wysokość mandatu powinna zależeć od:

  • 68%
  • 32%
głosów: 9861

Na poboczu stoi policyjny radiowóz. Po drugiej stronie...

Gołaszyn, Droga Krajowa nr 3. Autor: Mo Do /

         

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Straż miejska z lewej, policja z prawej. Tak polują na kierowców na "trójce"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 558,

przeczytane przez: 837 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony