Straż pożarna kupiła astona martina? Dla grupy szybkiego reagowania?

​Ci, którzy narzekają, że w Polsce jest źle, powinni uderzyć się ze skruchą w piersi, a następnie spalić ze wstydu. Tylko spójrzcie na to zdjęcie. Czyż nie przedstawia oazy szczęśliwości?

Zdjęcie

. Czy jest to wóz operacyjno-rozpoznawczy, wysyłany na miejsce zaistnienia ognia w celu oceny rozmiarów zagrożenia, pozwalającej ustalić zakres niezbędnej interwencji oraz wielkość sił i środków potrzebnych do podjęcia akcji gaśniczej? /
. Czy jest to wóz operacyjno-rozpoznawczy, wysyłany na miejsce zaistnienia ognia w celu oceny rozmiarów zagrożenia, pozwalającej ustalić zakres niezbędnej interwencji oraz wielkość sił i środków potrzebnych do podjęcia akcji gaśniczej?
/
Na drzewach zielenią się liście. W witrynie banku - plakat optymistycznie informujący, że "zyski rosną". W oknie budynku z gustowną, kamienną elewacją, ogłoszenie ze słowem "sprzedam", świadczące o ruchu na rynku nieruchomości. W pokrytej asfaltem jezdni ani jednej dziury. Kilka niezłych samochodów. Słupek ze znakiem nakazującym jazdę na wprost odrobinę skrzywiony, ale to drobiazg, miłe urozmaicenie obrazu ogólnej harmonii i szczęśliwości.

Cytat

Oby wasza motopompa była jak ta stara panna - zawsze gotowa, nigdy nie używana!

Wreszcie to, co najważniejsze - sportowy samochód parkujący na miejscu przeznaczonym dla pojazdów straży pożarnej. Nawet nie ośmielamy się przypuszczać, że stanął tam prawem kaduka. Wniosek: straż, jednostka bądź co bądź  budżetowa, dzięki wysiłkom rządu i przemyślanej polityce ministra finansów, który wcale nie ma węża w kieszeni, a jeżeli już, to jest to właśnie wąż strażacki, stale wzbogaca swój park samochodowy. Jej, sądząc po rejestracji auta, warszawska jednostka ma do swojej dyspozycji ni mniej ni więcej, jak aston martina, wartego, bagatela, ponad milion złotych.

Reklama

Zastanawiamy się tylko, jakie jest konkretne przeznaczenie widocznej na fotografii superbryki. Czy jest to wóz operacyjno-rozpoznawczy, wysyłany na miejsce zaistnienia ognia w celu oceny rozmiarów zagrożenia, pozwalającej ustalić zakres niezbędnej interwencji oraz wielkość sił i środków potrzebnych do podjęcia akcji gaśniczej? A może mamy do czynienia z zakupionym w ramach rządowego przetargu pojazdem strażackiej grupy szybkiego reagowania? W kabinie dzielna brygada, bagażnik wypełniony gaśnicami proszkowymi. Gaz do dechy i jedziemy...

W każdym razie cieszymy się, że również na odcinku bezpieczeństwa ppoż jest dobrze, a będzie coraz lepiej. I żegnamy się starym, strażackim pozdrowieniem:    "Oby wasza motopompa była jak ta stara panna - zawsze gotowa, nigdy nie używana!"

Tekst nadesłał zalogowany użytkownik poboczem.pl o pseudonimie "Pepsi"

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Straż pożarna kupiła astona martina? Dla grupy szybkiego reagowania?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 56,

przeczytane przez: 84 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony