"Święte" reklamy?

Do krzyży, a nawet nagrobnych marmurowych płyt ustawianych przy drogach zdążyliśmy się już, niestety, przyzwyczaić. Wprawdzie w Polsce liczba ofiar wypadków z każdym rokiem maleje, wciąż jesteśmy jeszcze a szarym europejskim końcu.

Kierowcy w Łodzi ostatnio musieli też przywyknąć do innych ulicznych symboli religijnych. Przy drogach, poza krzyżami, pojawiły się również banery z wizerunkiem... Matki Boskiej.

Plakaty to cześć kampanii informacyjnej prowadzonej przez łódzką kurię w związku z nawiedzeniem tamtejszej parafii przez obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

Reklama

W oplakatowaniu dróg nie byłoby zapewne nic dziwnego, gdyby nie fakt, że część z tych transparentów spadała ze słupów na przejeżdżające samochody, powodując tym samym zagrożenie dla ruchu.

Zarząd Dróg i Transportu wysłał w tej sprawie pismo do Kurii Archidiecezji Łódź, które, jak donosi Gazeta Wyborcza, wywołało w mieście prawdziwą burzę. Urzędnicy poza uwagami, co do bezpieczeństwa uznali również, że plakaty z wizerunkiem Matki Boskiej są niczym innym, jak "reklamami", więc wywieszając je przy drogach bez konsultacji i akceptacji ze strony ZDiT (i wniesieniu stosownych opłat) Kuria złamała prawo.

Część mieszkańców Łodzi nie kryła swojego oburzenia wystosowanym do Kurii pismem.

We wtorek wieczorem walne zgromadzenie Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego przyjęło uchwałę potępiającą działania ZDiT. W uchwale wytknięto urzędnikom fakt, że gdy w 1974 roku obraz Matki Boskiej Częstochowskiej nawiedzał parafie Archidiecezji łódzkiej, "komunistyczne władze nie dopuszczały się takich metod".

Przeciwko działaniom ZDiT wystąpili również radni z PiSu. "Ton" pisma nie przypadł też do gustu prezydentowi miasta. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wczoraj rano, na specjalnie w tym celu zorganizowanej konferencji prasowej, Kurię przeprosił dyrektor ZDiT - Maciej Winsche, przyznając, że "forma i treść" pisma były niewłaściwe.

Szczerze żałując za grzechy dyrektor wysłał też do lokalnych dziennikarzy pismo, w którym przeprasza Kurię jeszcze trzy razy, z trzema wykrzyknikami.

Tego czy religijne plakaty umocowano w końcu tak, by nie spadały na samochody, nie wiadomo. Ten problem, mało kogo zdaje się interesować. Mieszkańcy Łodzi mają, jak widać, nieograniczone zaufanie do świętego Krzysztofa.

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Święte" reklamy?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 13,

przeczytane przez: 19 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony