​Syrena 118, czyli "gdyby historia potoczyła się inaczej"

Minęło 60 lat od rozpoczęcia produkcji Syreny, nazywanej, nie bez racji, "jedynym naprawdę polskim samochodem". Ostatni egzemplarz poczciwej "skarpety", pojazdu mimo swoich rozlicznych wad do dzisiaj wspominanego z sympatią przez wielu użytkowników, zjechał z taśmy montażowej w 1983 r. To szmat czasu i odległa przeszłość. Popuśćmy jednak wodze fantazji i wyobraźmy sobie, że historia potoczyła się zupełnie inaczej...

Zdjęcie

Syrena sport, projekt Rafała Czubaja /
Syrena sport, projekt Rafała Czubaja
/

Jest rok 2017. W największej hali supernowoczesnej Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu trwają właśnie uroczystości jubileuszowe z okazji 60-lecia Syreny, modelu będącego chlubą, dowodem potęgi i eksportowym bestsellerem polskiego przemysłu motoryzacyjnego. W obecności licznie zebranych gości  przemawia dyrektor FSO...

"Szanowni Państwo,

Reklama

Cytat

Syrena niezmiennie lokuje się na szczycie rankingu najlepiej sprzedających się modeli samochodów osobowych w Europie. Stała się fundamentem, na którym zbudowaliśmy globalną potęgę narodowego przemysłu motoryzacyjnego

Należałoby zacząć od banalnego: jak ten czas leci! Ale cóż mądrzejszego można rzec, gdy uświadomimy sobie, że nasz sztandarowy produkt, samochód znany dzisiaj chyba każdemu Europejczykowi, cieszący się popularnością także na innych kontynentach, obchodzi tak szacowne urodziny. Z rozrzewnieniem wspominamy jego początki. Ci z Państwa, którzy mieli okazję zwiedzić nasze przyfabryczne muzeum, z pewnością zwrócili uwagę na eksponowane tam prototypy Syreny. Był to pojazd nader prymitywny, wykonywany praktycznie metodami rzemieślniczymi, z metalowo-drewnianym dachem, napędzany silnikiem zapożyczonym ze strażackiej motopompy. Na szczęście nie brakowało nam zapału i wiary w przyszłe sukcesy. Stopniowo ulepszaliśmy zarówno konstrukcję auta, jak i technologię jego wytwarzania.

Za przełomowy moment w historii modelu wypada uznać decyzję władz, które na początku lat 70. ubiegłego wieku postanowiły zrezygnować z zakupu licencji zagranicznej na małolitrażowy samochód osobowy i postawić na rodzimą myśl techniczną. Powstał wówczas specjalistyczny ośrodek badawczo-rozwojowy, zatrudniający najzdolniejszych polskich inżynierów i projektantów. Sięgnęli oni po powstały kilka lat wcześniej prototyp Syreny 110. Znakomitym posunięciem okazało się zaangażowanie renomowanego włoskiego stylisty Giorgetto Giugiaro i jego studia Ital Design. Owocem tej współpracy była Syrena 111 - nowoczesny, by nie rzec  pionierski hatchback z umieszczonym z przodu i napędzającym przednie koła silnikiem benzynowym o pojemności 1,1 litra oraz mocy 50 KM. Samochód  oferowano w wersji trzy- i pięciodrzwiowej. Gama silnikowa została wkrótce uzupełniona o półtoralitrową jednostkę wysokoprężną. Na najbardziej wymagających klientów w salonach sprzedaży czekała usportowiona Syrena 111 GTI.

Dowodem uznania dla nowego modelu z FSO było drugie miejsce w plebiscycie  Car of the Year w roku 1975. Już w październiku 1976 r. wyprodukowano milionowy egzemplarz Syreny 111. Wtedy też rozpoczęła się nasza trwająca do dzisiejszego dnia ekspansja eksportowa.

Z biegiem lat prezentowaliśmy kolejne generacje Syreny. Niektórzy narzekali, że niewiele się one między sobą różniły; że jesteśmy zbyt ostrożni; że wystrzegamy się  śmiałych zmian stylistycznych. Jednak właśnie w owej, często zresztą dość pozornej zachowawczości, w wierności maksymie: "ewolucja jest zawsze lepsza od rewolucji", tkwi tajemnica naszego sukcesu.

Syrena niezmiennie lokuje się na szczycie rankingu najlepiej sprzedających się modeli samochodów osobowych w Europie. Stała się fundamentem, na którym zbudowaliśmy globalną potęgę narodowego przemysłu motoryzacyjnego. Najlepszą wizytówką jego siły są zakłady, w których dzisiaj się znajdujemy. Dzięki Syrenie pojazdy z logo FSO cieszą się niesłabnącym powodzeniem w wielu krajach. Staliśmy się ważną marką w Stanach Zjednoczonych i na bardzo obiecującym rynku chińskim.

Szanowni Państwo! Syrena wkracza w wiek emerytalny, ale wcale się z nami nie żegna. Wręcz przeciwnie. Pragnę z przyjemnością zakomunikować, że wkrótce zaprezentujemy oficjalnie jej najnowszą generację, Syrenę 118. Będzie to pojazd jeszcze nowocześniejszy, jeszcze bardziej dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, w pełni oddający ducha i tradycje FSO. Słowem taki, na jaki czekają setki tysięcy klientów na całym świecie."

No dobrze, wystarczy. Zejdźmy na ziemię. I od czasu do czasu ciepło pomyślmy o  śp. Syrenie, "jedynym naprawdę polskim samochodzie osobowym". Aha, wszelkie dostrzeżone w powyższym tekście analogie z dziejami Volkswagena Golfa nie są do końca przypadkowe.                      

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: ​Syrena 118, czyli "gdyby historia potoczyła się inaczej"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 91,

przeczytane przez: 6605 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony