Reklama

Szokujące wyczyny "szalonego Karolka" na ulicach Wałbrzycha

​Ten film dokumentuje zdarzenie sprzed kilku lat, ale jest na tyle szokujący, że wart nieustannego przypominania. Ku przestrodze.

Zdjęcie

. / 
.
Wyczynów "szalonego Karolka" za kierownicą subaru pędzącego ulicami Wałbrzycha nie warto nawet komentować. Zresztą nie da się tego zrobić bez użycia słów uznawanych za obraźliwe. Nie zgadzamy się jednak z opinią, że jest to "wsiok, który przyjechał do miasta pochwalić się, że kupił fajne auto". Głupota nie ma miejsca zamieszkania ani pochodzenia społecznego. Nie zamierzamy się również wgłębiać w psychologiczne analizy, tłumaczące postępowanie kierowcy jego trudnym dzieciństwem, niedojrzałością emocjonalną czy też potrzebą akceptacji w środowisku rówieśniczym.

Gaz do dechy czyli śmierć frajerom...

​Gaz do dechy, decybele w eter, przednie koło w górę... Śmierć frajerom... Hulaj dusza, piekła nie ma... Życie rasowego motocyklisty byłoby piękne, gdyby nie jeden, drobny, aczkolwiek uciążliwy szczegół: obowiązek zaopatrzenia jednośladu w tablicę rejestracyjną, pozwalającą zidentyfikować jego... czytaj więcej

Chcemy się skupić na zachowaniu towarzyszy wariackiej eskapady Karola. Jest ich pięciu, ale słychać, jak się zdaje, tylko lub głównie jednego. To on wyraża podziw głośno dla samochodu i siedzącego za kółkiem kolegi: "Karol, jesteś moim bogiem!", "To jest jazda!", "Aż mi ciarki przechodzą!", "Takiej przewózki nie miałem w życiu!", "Kuzaj tak nie potrafi!" itd. W powodzi bezkrytycznego zachwytu pada tylko jedno rozsądne zdanie: "Ty nie dociągniesz do końca dnia!". Hm... A ten, kto to mówi, jest pewny, że dociągnie?

Reklama

Cytat

Regularnie słyszymy o młodych ludziach, ginących w wypadkach drogowych. W miejscu tragedii pojawiają się krzyże, płonące znicze. Zewsząd płyną wyrazy współczucia dla ofiar. Słusznie, ale warto pamiętać, że za wieloma takimi zdarzeniami kryje się kretyńska brawura i głupota osobników takich, jak Karol i jego kumple.
Karol chciał zaimponować kumplom. Zadziwiający jest jednak brak instynktu samozachowawczego jego pasażerów. Dlaczego nikt z nich nie krzyknął: "Zwolnij!", "Czy ty oszalałeś?". Nie chciał, nawet kosztem ryzyka utraty życia, wyjść na tchórza i frajera?

Uczestnicy przejażdżki subaru cieszą się, że będą mieli fajny "film do netu". No i dobrze na tym nie wyszli. Okazuje się bowiem, że choć polska policja pozostaje krainą maszyn do pisania i prymitywnych telefonów, to nieobce są jej również zdobycze współczesnej cywilizacji. Film z Karolem w roli głównej został wychwycony przez śledzących Internet funkcjonariuszy, kierowca zidentyfikowany i ukarany. Czy czegokolwiek to jednak go nauczyło? I jaki sens ma nawoływanie do zaostrzenia sankcji wobec piratów drogowych, odbierania im dożywotnio prawa jazdy? Przecież podobno Karol prawko utracił już wcześniej. Najwyraźniej takim ludziom jak on dokument ten jest całkowicie zbędny. I bez niego mogą ruszyć w miasto swoimi wspaniałymi maszynami...

W przypadku kradzieży karze się nie tylko włamywacza, ale także tych, którzy skok obmyślają i tych, którzy stoją na czatach. Czy nie warto byłoby zatem rozważyć wprowadzenie współodpowiedzialności pasażerów szalonych kierowców, jak widać występujących często w roli podżegaczy? Bardzo prawdopodobne, że Karol bez głośno podziwiających go koleżków jeździłby dużo spokojniej.

Regularnie słyszymy o młodych ludziach, ginących w wypadkach drogowych. W miejscu tragedii pojawiają się krzyże, płonące znicze. Zewsząd płyną wyrazy współczucia dla ofiar. Słusznie, ale warto pamiętać, że za wieloma takimi zdarzeniami kryje się kretyńska brawura i głupota osobników takich, jak Karol i jego kumple.  

Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

Zdjęcie

Karol miał więcej szczęścia niż ten kierowca, który wraz ze swoim subaru wpadł do Wisły /Fot. Robert Zalewski /East News
Karol miał więcej szczęścia niż ten kierowca, który wraz ze swoim subaru wpadł do Wisły
/Fot. Robert Zalewski /East News



Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

  • Oceń tekst

    Ocen: 258

Reklama

Skomentuj artykuł: Szokujące wyczyny "szalonego Karolka" na ulicach Wałbrzycha

Wasze komentarze (285)

Dodaj komentarz
sdf

~sdf -

Tak na marginesie: ten co wpadł do Wisły to zasłabł za kierownicą a nie jechał szybko

do_tematu

~do_tematu -

JEDNY, jako taki rozsądny komentarz, który jest treścią tego "popisu inteligenci za kierownicą", ma miejsce pomiędzy 2:17-20sek. "..nie chciałem mówić, ale "tu" jest pięć osób..." czyżby obawa o życie... ;) Ponadto w 2:39-41sek. mogła być powtórka zdarzenia, które przeżył Pan Zientarski - syn.... Dlaszego zachowania kompanów i prostackiego języka, nie ma sensu komentować.

S.W.A.T.

~S.W.A.T. -

jakby tego było mało, to mam wrażenie, że Karolek jeździ na haju (por. 4m:52sek). Co za żal.

As

~As -

brak wyobraźnij - dożywotnie zabranie prawka powinno być

dan

~dan -

"Karol jesteś moim bogiem" to tłumaczy wszystko- sposób myślenia takich dzieciaków, niestety jest ich cała grupka w każdym mieście, miasteczku i wsi, niema w naszym pięknym kraju miejsc gdzie mozna sie wyszaleć do woli bez ograniczeń w bezpiecznych warunkach i wmiare tanio-zeby sprawidzć możliwości takiej maszyny.

kierowca

~kierowca -

nie dla idiotów-padlo takie zdanie------to co ci idioci robili w tym subaru-zabilby kogos-to bogaty tatus by zalatwil.....zalosne ze sad taka niska kare zastosowal

pio!

~pio! -

zgadzam się z kompletna krytyką takiego zachowania. Jednak jedno trzeba stwierdzić chłopak potrafi jeździć technicznie autem, dobra pozycja, pewność w jeździe. Na torze mógłby powalczyć...

GOSC

~GOSC -

A fotoradary... na prostych, szerokich odcinkach, gdzie z czystym sumieniem mozna jechac szybciej....

Gall

~Gall -

A gzie była mylycja jak sobie przez całe miasto tak leciał, pisali pewnie mandat dla żula spod sklepu

rychoo

~rychoo -

dupki do gnoju a nie do kierownicy ,obrażam dupków ale sorry dupki sobie wini srają na was Polacy .kierowcy takich dupków mają w dyy ... ,obciągać możecie . na drodze liczy się kultura ,chyba że wasza a mataka to sicz..

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony