Szokujący film. Policjanci zastrzelili złodzieja. Był bez broni!

Polska policja nie może pochwalić się dobrą prasą. Wiele osób wytyka funkcjonariuszom brak kompetencji czy dobrej woli. W oczy często rzucają się też braki sprzętowe i słabe wyszkolenie.

Zdjęcie

Strzały padły w momencie, gdy kierowca wyszedł z pojazdu i – poddając się – wyraźnie uniósł ręce w górę /
Strzały padły w momencie, gdy kierowca wyszedł z pojazdu i – poddając się – wyraźnie uniósł ręce w górę
/

Nie zmienia to jednak faktu, że policyjna służba to bardzo ciężki kawałek chleba. Każdego dnia tysiące mundurowych nadstawia kark, by zapewnić milionom obywateli poczucie względnego bezpieczeństwa.

Nie jest tajemnicą, że policjanci walczyć muszą nie tylko z przestępcami. Ręce często krępują im również przepisy, które zdają się faworyzować bandytów. Są jednak kraje, w których mundurowi cieszą się zdecydowanie większym respektem niż w Polsce. Po części dlatego, że mają oni zdecydowanie większe uprawnienia...  Amerykańskie media od kilku dni żyją sprawą widowiskowego pościgu, do jakiego doszło 14 stycznia w mieście Arizona. Godzinny pościg miał tragiczny finał - 40 letni kierowca - Manuel Longoria - zginął od policyjnych kul.

Reklama

Sprawa nie byłaby może aż tak bulwersująca, gdyby nie fakt, że policyjne strzały padły w momencie, gdy kierowca wyszedł z pojazdu i - poddając się - wyraźnie uniósł ręce w górę. Początkowo Longoria trafiony został kilkoma (służącymi do obezwładniania) wystrzeliwanymi z pistoletów woreczkami z fasolą. Gdy jednak  odwrócił się w kierunku samochodu - zastępca szeryfa użył ostrej amunicji. Padły dwa strzały, które okazały się dla kierowcy śmiertelne.

 W Internecie pojawił się nagrany przez świadka zdarzenia film, na którym widać, że zachowanie policjantów bliższe jest egzekucji niż tzw. "obronie koniecznej". Mimo tego, już w tydzień od śmierci Manuela Longorii zastępca szeryfa został oczyszczony z zarzutów i przywrócony do służby. Zdarzenie wywołało burzliwą dyskusję na temat posiadanych przez amerykańskich funkcjonariuszy uprawnień.

 Chociaż nagrany przez świadka zdarzenia film budzi kontrowersje, za przesadną reakcją funkcjonariuszy przemawia fakt, że pościg miał niezwykle widowiskowy - a co za tym idzie stresujący - przebieg. W czasie trwającej przeszło godzinę akcji podejrzany o kradzież Toyoty Corolli Longoria uszkodził kilka pojazdów. Przedstawiciele policji podkreślają, że mieli do czynienia z niezwykle groźnym przestępcą - w 2001 roku Longoria został skazany za napad z bronią w ręku, kolejnego napadu dopuścił się w 2008 roku.

 W czasie przesłuchania zastępca szeryfa, z którego pistoletu padły śmiertelne strzały, zeznał, że zwrócenie się Longorii w kierunku samochodu odczytał, jako próbę sięgnięcia po broń. Za wersją podawaną przez funkcjonariusza przemawiał również fakt dotychczasowej, nienagannej służby.

Zachowanie policjantów z Arizony wzbudziło jednak dyskusję wśród samych amerykańskich stróżów prawa. Cześć z nich zwraca uwagę, że w czasie szkoleń funkcjonariusze uczeni są, by zwracać szczególną uwagę na dłonie podejrzanych. Wielu policjantów twierdzi, że użycie broni palnej w stosunku do przestępcy trzymającego obie dłonie wysoko w powietrzu nie było uzasadnione.

40 letni kierowca zginął od policyjnych kul. /poboczem.pl



 



Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Szokujący film. Policjanci zastrzelili złodzieja. Był bez broni!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 752,

przeczytane przez: 1128 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony