Szwedzki stół, szwedzka Temida

Pewien 23-letni młodzian został ujęty po szaleńczej ucieczce swoim autem przed policyjnym patrolem, który oddał w jego kierunku kilkanaście strzałów.

Zdjęcie

Droga w Szwecji
Kierowca złamał po drodze wiele przepisów (jechał po chodniku, przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle i nie zatrzymał się przed znakiem "stop"). Próbował także parokrotnie zepchnąć ścigający go radiowóz pod inne pojazdy. Ostatni odcinek jego auto przejechało na felgach z przestrzelonymi oponami. W końcu został otoczony przez policjantów, ale nie chciał wyjść z pojazdu i wczepił się w kierownicę.

Jak się okazało był trzeźwy, nie pozostawał też pod wpływem środków odurzających, ale podróżował bez prawa jazdy, które odebrano mu kilka lat wcześniej, co jednak nie przeszkadzało mu pracować jako zawodowy kierowca tira w śląskiej firmie! Ale to nie wszystko. Młodzieniec w ciągu ostatnich trzech lat był już ośmiokrotnie zatrzymywany za jazdę bez uprawnień.

Reklama

Zdjęcie

Droga w Szwecji
Po opisanej ucieczce trafił do aresztu i został oskarżony o powyższe wykroczenia oraz o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Jaką zatem otrzymał karę za swoje kawalerskie wyczyny? Kto zgadnie? Kto obstawia? Otóż dostał wyrok dwóch lat więzienia i to w zawieszeniu na pięć lat oraz 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów i 2 000 zł grzywny plus dozór kuratora sądowego.

Parę miesięcy temu pewien polski kierowca znalazł zatrudnienie w Szwecji. Tuż przed wielkanocnymi świętami zaszarżował z iście ułańską fantazją po tamtejszej szosie i podczas wyprzedzania zmusił nadjeżdżające z przeciwka auto do gwałtownego zjechania w prawo. Nie doszło do czołówki, nie było nawet rannych, jedynie pokiereszowany tubylczy samochód. A nasz rodak nadal szalał na trasie...

Zdjęcie

Droga w Szwecji
Jednak do czasu - tamtejsi obywatele zameldowali wyczyn policji, która ujęła sprawcę wypadku. Jakiż był lament w naszej prasie, że za taki drobiazg posadzono rodaka do aresztu i grozi mu paromiesięczny wyrok, a tu jego kochająca rodzina w Polsce czeka na swego jedynego żywiciela, którego niedobrzy Szwedzi zamknęli w świątecznym czasie...

Oba opisane wypadki odzwierciedlają jakże różne podejścia organów ścigania obu państw w stosunku do kierowców nie szanujących swego życia i innych użytkowników dróg. Może Szwedów zapytamy - czy chcą polski model karania przestępców drogowych, zaś Polaków - czy podoba im się model szwedzki? Bo jak na razie to znamy szwedzki stół, lecz może przydałoby się sprowadzić do naszych sądowych sal szwedzką Temidę.

Tekst od niezalogowanego użytkownika (Mirnal)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Szwedzki stół, szwedzka Temida

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 14,

przeczytane przez: 21 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony