Ta historia brzmi jak klasyczny polish joke...

...czyli niewybredny dowcip o Polakach - nieudacznikach. A jednak zdarzyła się naprawdę.

Zdjęcie

  Fot. archiwum /
  Fot. archiwum
/
Pewien ubrany po cywilnemu dzielnicowy z Gryfowa Śląskiego w województwie dolnośląskim wracał do domu po służbie. Gdy zatrzymał na chwilę swój samochód, podeszło do niego dwóch mężczyzn, prosząc o pomoc w... kradzieży innego auta. Nie mogli dać sobie rady z uruchomieniem upatrzonego pojazdu, więc postanowili zatrudnić kogoś, kto będzie umiał wyłamać stacyjkę. Policjant zatelefonował do dyżurnego, ten przysłał patrol, który zatrzymał obu delikwentów.

W kontekście powyższego incydentu można rozpisywać się o bezmiarze ludzkiej głupoty, my jednak postaramy się wyciągnąć nieco więcej wniosków, choć oczywiście wiemy, że jednostkowe zdarzenie nie uprawnia do jakichkolwiek uogólnień.

Reklama

1. Naukowcy twierdzą, że to bzdura, ale życie wciąż pokazuje, iż naprawdę są ludzie urodzeni pod wyjątkowo nieszczęśliwą gwiazdą. Znane powiedzenie głosi, że jak ktoś ma pecha, to nawet w drewnianym kościele spadnie mu na głowę dachówka. Teraz można zacząć lansować nową mądrość ludową: jak ktoś ma pecha, to o pomoc we włamaniu do samochodu poprosi policjanta.

2. Alkohol faktycznie niszczy szare komórki. W mózgach obu nieszczęśników musiał dokonać już ogromnych spustoszeń, bowiem nie trzeba chyba dodawać, że obaj w chwili zatrzymania byli pijani. To w tych okolicznościach oczywista oczywistość.

3. Zagraniczne media wciąż straszą zmotoryzowanych obywateli swoich krajów przyjeżdżającymi ze Wschodu złodziejami samochodów. Obce telewizje pokazują genialnych Polaków, którzy pod okiem kamer w ciągu kilkunastu sekund otwierają rzekomo znakomicie zabezpieczone luksusowe limuzyny. Jak widać, w owych opowieściach jest sporo przesady. Również po tej stronie Odry i Nysy Łużyckiej trafiają się kompletni złodziejscy partacze. Naszym zdaniem, po odbyciu kary nieudacznicy z Gryfowa powinni zostać zaproszeni przez władze nadgranicznych niemieckich miast, by spotkać się z ich mieszkańcami, opowiedzieć o swoich perypetiach i w ten sposób uspokoić.

4. Niedoszli przestępcy z Dolnego Śląska mają 20 i 23 lata, co oznacza, że uczęszczali do szkół już po reformach programowych. Z ich bezradności wobec instalacji zapłonowej w samochodzie i braku umiejętności samodzielnego poradzenia sobie ze stacyjką, wypływa smutny wniosek dla władz oświatowych: jeśli chodzi o techniczne i manualne przygotowanie młodzieży do wyzwań, jakie stawia współczesny świat, mamy jeszcze wiele do zrobienia...

5. Socjologowie narzekają na uwiąd społeczeństwa obywatelskiego, postępujący egoizm i alienację. Zdarzenie z Gryfowa pokazuje, że wcale nie jest źle. Przecież gdyby nie wiara w człowieka, gotowość do współpracy i - jak można przypuszczać - do podzielenia się owocami owego współdziałania, młodym rzezimieszkom z Gryfowa nigdy nie wpadłoby do głowy zatrzymywać na ulicy obcego faceta i proponować mu udział we włamaniu do auta.

6. Opisywane wypadki powinny też dać do myślenia miejscowej policji. Gryfów to nie jest jakaś wielka metropolia tymczasem okazuje się, że lokalna ludność nie zna, nawet z widzenia, swoich dzielnicowych. Chyba, że, o czym policyjny komunikat nie wspomina, niedoszli złodzieje samochodu przybyli spoza tego miasta.

Fotosy

liczba zdjęć: 12964

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ta historia brzmi jak klasyczny polish joke...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 50,

przeczytane przez: 75 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony