Tak się wozi nasza władza...

Po kilku naszych publikacjach piętnujących kwiat narodu - ukochanych polityków - wielu zarzucało nam stronniczość.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Zwolennicy PiS twierdzili, że szydzimy z przedstawicieli tej partii i jesteśmy ślepo zapatrzeni w cudotwórcę Tuska. Z kolei sympatycy PO wylewali w komentarzach żale, iż nabijając się z obietnic obecnego premiera ukazujemy swoje intelektualne zacofanie i promoherowy charakter.

Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że sytuacja na naszej scenie politycznej jest tak komiczna, że musi rodzić konflikty. Rozwiewając wątpliwości pragniemy jednak uspokoić, że nie jesteśmy ani "ultraliberalnymi pachołkami Moskwy" ani też "zmechaconymi, bezzębnymi fanami" pewnej rozgłośni z Torunia. Jedyne do czego w pełni się przyznajemy to zaciekła walka z obłudą i głupotą. Niestety, spoglądając na to, co się wokół nas dzieje, mało skuteczna.

Reklama

Donald zrobi dobrze wszystkim

Straż miejska, mimo że pozbawiona uprawnień do zatrzymywania samochodów, jest jedną z najbardziej znienawidzonych przez kierowców instytucji. czytaj więcej

Tym razem niebywałą skromnością wykazała się obecna minister zdrowia - Ewa Kopacz. W asyście policyjnych radiowozów, w orszaku liczącym aż sześć pojazdów, na sygnale, pani Ewa podróżowała wczoraj po Krakowie. Fakt, była w pracy. Jechała rozdać ciężko chorym dzieciom pluszowe misie. Gest jak najbardziej słuszny i godny pochwały, pytanie tylko czy w przewóz misiów zaangażowanych musi być aż sześć samochodów, za których paliwo i amortyzację płacimy z własnej kieszeni? A może zamiast tankować pół tuzina aut i drażnić grzecznie czekających w korku kierowców taniej i skromniej byłoby wynająć busa?

Śledząc uważnie wydarzenia w naszym kraju, odnosimy wrażenie, że gdyby wybory odbywały się co trzy miesiące, morale obywateli szczytowałoby nieustannie. czytaj więcej

Ostatnio pani minister stała się też pozytywnym bohaterem dzienników telewizyjnych. Na jej oczach pewna 70-letnia staruszka wpadała swoją toyotą do rowu, auto dachowało. Wszystko rozgrywało się na drodze krajowej nr 7 w okolicach Ostojowa w woj. Świętokrzyskim. Widząc to, przejeżdżająca tamtędy pani Kopacz zatrzymała swój pojazd i jak wzorowy obywatel udzieliła starszej pani pierwszej pomocy. Zdarzenie zdążyły odnotować prawie wszystkie brukowce rozpisując się nad bohaterstwem naszej minister. Oczywiście czyn słuszny, szlachetny a i prawnie nakazany.

Tylko czy fakt, że lekarz pomaga ofierze wypadku jest aż tak zdumiewający?

PR

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Tak się wozi nasza władza...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony