Tankujesz w niedzielę? To oszustwo podatkowe

​Jesteś przedsiębiorcą prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą? Masz samochód osobowy zarejestrowany na firmę? Zdarza ci się zatankować to auto w niedzielę? No to podpadłeś, jako osobnik podejrzany o oszustwa podatkowe.

Zdjęcie

Tankujesz w niedzielę? /Paweł Jaskółka /Reporter
Tankujesz w niedzielę?
/Paweł Jaskółka /Reporter

Według fiskusa bowiem, każdy normalny, uczciwy człowiek, przykładowo urzędnik skarbowy, pracuje wyłącznie od poniedziałku do piątku. W weekendy odpoczywa, zatem jeżeli ktoś w tym czasie korzysta ze służbowego czy firmowego pojazdu, to w celach prywatnych, rekreacyjnych. Przesłanką do powzięcia takiego wniosku są właśnie niedzielne odwiedziny na stacji paliw. I nieważne, że zatankowana w dzień wolny benzyna posłuży do pracy w pozostałą część tygodnia.

Cytat

A nam przypomina się stary dowcip z okresu PRL: - Kiedy w Polsce będzie lepiej? - Już było, obywatele, już było...

Zgodnie z przepisami, przedsiębiorca ma prawo zaliczyć do kosztów prowadzenia działalności gospodarczej wydatki na zakup paliwa do samochodu, jeśli zostały one poniesione w celu osiągnięcia przychodu lub zachowania albo zabezpieczenia źródła tego przychodu (cokolwiek to w praktyce znaczy). Regulująca te zagadnienia ustawa nie nakłada żadnych ograniczeń co do miejsca i czasu tankowania. Nie określa też, kiedy zatankowane paliwo należy wykorzystać. Ale cóż, prawo sobie, życie sobie...

Reklama

Media donoszą, że służby skarbowe zaczęły intensywnie kontrolować zmotoryzowanych przedsiębiorców, wychodząc z założenia, iż tankowanie w weekend firmowego samochodu jest oszustwem podatkowym.

Jest to kolejny krok pokazujący, na czym konkretnie polega tak zachwalane przez polityków ułatwianie prowadzenia biznesu w Polsce. Kolejny, bo nie pierwszy i zapewne nie ostatni.

Są kraje, w których każdy przedsiębiorca może bez jakichkolwiek ograniczeń odliczyć podatek VAT zawarty zarówno w cenie samego samochodu firmowego, w cenach wszelkich usług związanych z jego eksploatacją, jak i w cenie kupowanego do takiego wozu paliwa. Nikt go nie pyta, czy benzynę tę zużył jadąc do klienta czy po dziecko do przedszkola. U nas jest oczywiście inaczej.

W ostatnich miesiącach obserwujemy żenujące zamieszanie związane ze staraniami o przedłużenie zgody Brukseli na wyjątkowe, niezgodne z przepisami unijnymi, czytaj: gorsze, traktowanie polskich przedsiębiorców, właścicieli samochodów kupowanych "na firmę". Zgoda ta wygasła 1 stycznia 2014 r. Stąd obecna erupcja zainteresowania pojazdami z homologacją ciężarową i kłopoty Szkota, który, jeśli wierzyć reklamom, musiał zrezygnować z wyjazdu na ferie, bo nieustannie montuje kratki w Volvo.

Zgodnie z decyzją Sejmu zimowe okienko podatkowe zamknie się 1 kwietnia. Począwszy od tej daty prawo do odliczenia podatku VAT w normalnym, czyli pełnym wymiarze, zyskają jedynie ci, którzy potrafią udowodnić, że nabyty pojazd będzie wykorzystywany wyłącznie w działalności gospodarczej. Pozostałym ów "przywilej" nie będzie przysługiwał. Co, gorsza ograniczona zostanie również możliwość odliczania VAT-u związanego z wydatkami na eksploatację takiego, z punktu widzenia fiskusa, służbowo-prywatnego pojazdu.

Zmiany, jak to ostatnio bywa, zostały przez posłów przyjęte w ekspresowym tempie. A nam przypomina się stary dowcip z okresu PRL:

- Kiedy w Polsce będzie lepiej?

- Już było, obywatele, już było...          

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Tankujesz w niedzielę? To oszustwo podatkowe

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 789,

przeczytane przez: 1183 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony