Ten film powinien mieć kategorię "Tylko dla dorosłych"

​Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zasłynęło ostatnio z tragikomicznego słuchowiska ze swoim szefem w jednej z głównych ról. Okazuje się jednak, że produkuje również filmy. Opublikowało w Internecie krótkometrażówkę, która, choć nie pada w niej ani jedno wulgarne słowo, powinna być oznaczona napisem "Tylko dla dorosłych". Jest to bowiem klasyczny horror. Do tego bez happy endu.

Zdjęcie

"Filmik pokazuje, że ludzie są okrutni. Mój syn popłakał się i przestraszył, gdy obejrzał końcówkę" - napisał w mejlu jeden z naszych czytelników /MSW /
"Filmik pokazuje, że ludzie są okrutni. Mój syn popłakał się i przestraszył, gdy obejrzał końcówkę" - napisał w mejlu jeden z naszych czytelników
/MSW /

Cytat

Wspomniany filmik trwa niewiele ponad dwie minuty, lecz to wystarczyło, abyśmy poczuli sympatię dla smutnego autobusu - staruszka

Bohaterem obrazu, którego tytuł, "Smutny autobus", niewątpliwie nawiązuje do znanej piosenki o "wesołym autobusie", jest, jakżeby inaczej - autobus. Stary i sterany długim życiem. Tkwiąca w nadwoziu strzała, obwisłe lusterko, urwana tablica rejestracyjna, połatana opona... Pojazd ledwie się porusza, powoli wlekąc się do celu. Na parkingu zostaje odrzucony i brutalnie potraktowany przez młodszego, sprawnego kolegę. Dlatego ma smutną minę. Uśmiecha się dopiero, widząc dzieci czekające na przystanku. One jednak, zamiast wsiadać, zalewają się łzami i mdleją.

Staruszek myśli o samobójstwie (sugestywny motyw wisielczej pętli). Trafia na złomowisko. Transportowany pod prasę ożywia się jeszcze raz, pocieszany przez kolorowego motylka. Już, już wydaje się, że uniknie tragicznego losu, ale próżne nadzieje - nieubłagana ludzka ręka naciska przycisk z napisem "ON", zupełnie jak w znanych od lat w światowej kinematografii kulminacyjnych scenach ze skazańcem na krześle elektrycznym. Koniec. Brr...

Reklama

Zleceniodawcom filmiku przyświecał szlachetny cel: dbałość o bezpieczeństwo najmłodszych. Świadczy o tym końcowy napis: "Nie miej litości dla niesprawnego autobusu, który wozi twoje dziecko" oraz zachęta do korzystania z firmowanej przez MSW strony www.bezpiecznyautobus.gov.pl. Jednak cel celem, ale wykonanie - co najmniej kontrowersyjne.

Wspomniany filmik trwa niewiele ponad dwie minuty, lecz to wystarczyło, abyśmy poczuli sympatię dla smutnego autobusu - staruszka. A co mają powiedzieć dzieci, wychowane na kreskówkach, nadających pojazdom mechanicznym typowo ludzkie cechy? Miłośnicy Zygzaka McQueena, Złomka, Sally Carrery czy Hudsona "Huragana" Horneta? Dla nich autobus z klipu MSW nie jest bezduszną, zagrażającą życiu maszyną, której trzeba się bezwzględnie pozbyć, lecz żywym, godnym troski stworzeniem.

"Filmik pokazuje, że ludzie są okrutni. Mój syn popłakał się i przestraszył, gdy obejrzał końcówkę" - napisał w mejlu jeden z naszych czytelników.

Trzeba tylko się cieszyć, że dzieci nie są wożone dziś do szkoły i na wycieczki  furmankami, zaprzężonymi w stare, ledwie pociągające nogami konie. Finał propagandowego filmiku MSW rozgrywałby się wówczas zapewne w rzeźni...   

Smutny autobus... /

  

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ten film powinien mieć kategorię "Tylko dla dorosłych"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 346,

przeczytane przez: 519 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony