Ten passat może wywołać straszną awanturę. Bo żona lubi seriale

Inteligentne skrzynie biegów, inteligentne wycieraczki, inteligentne światła, inteligentne hamulce... Doszło do tego, że w niektórych przypadkach najmniej inteligentnym elementem samochodu jest jego kierowca. Dlatego z niejakim niepokojem przyjęliśmy informacje o dążeniu do skonstruowania auta, sterowanego ludzkimi myślami.

Zdjęcie

. /
.
/


Prace nad tym zagadnieniem są prowadzone m.in. na Wolnym Uniwersytecie Berlińskim. Jeden z tamtejszych naukowców, Henryk Matzke, zasiadł w specjalnie przygotowanym Volkswagenie Passacie i jeździł nim po terenie nieczynnego lotniska z prędkością 50 km/godz. ani razu nie dotykając nawet kierownicy. Komunikował się z pojazdem za pośrednictwem urządzenia, które, badając aktywność mózgu, odczytuje myśli i przekształca je w komendy typu: "w lewo", "w prawo", "przyspieszaj", "hamuj"...

Co ciekawe, w testach posłużono się pewnym sprzedawanym za kilkaset dolarów gadżetem, przeznaczonym dla graczy komputerowych. Wystarczyło zmodyfikować jego oprogramowanie.

Reklama

Oczywiście wszystko to nie jest takie proste. Henryk Matzke przed rozpoczęciem prób z Passatem kilka miesięcy intensywnie trenował. Okazał się zresztą jedynym członkiem zespołu zdolnym do opanowania sztuki prowadzenia samochodu za pomocą myśli. Wspomniany system nie wnika bowiem w świadomość człowieka, lecz jedynie reaguje na pewne płynące z mózgu sygnały elektryczne. Odpowiadają one konkretnym "stanom mentalnym", które trzeba wcześniej wyćwiczyć. Nie do uchwycenia, przynajmniej na razie, są przy tym niuanse. Nie ma mowy zatem o poleceniu typu "lekko w lewo" czy "trochę szybciej". Może być jedynie "w lewo", "szybciej" itd. Wspomniane trudności sprawiają, że zdaniem berlińskich naukowców ich system bardziej sprawdzi się w określaniu celu podróży niż w sterowaniu poszczególnym manewrami. Wystarczy zatem pomyśleć, dokąd chcemy jechać, a wytyczeniem trasy i doprowadzeniem nas w pożądane miejsce zajmie się już elektronika, być może w sprzężeniu z nawigacją GPS. W ten sposób historia zatoczy koło i wrócimy do czasów, gdy "konie same prowadziły do domu", niezależnie od stanu świadomości tudzież trzeźwości woźnicy...   

Cytat

Nie, jesteśmy jednak zdecydowanymi zwolennikami tradycyjnego sposobu sterowania samochodami, przy użyciu rąk i nóg, aczkolwiek rzecz jasna z wydatnym udziałem umysłu kierowcy. Oby inteligentniejszego od wycieraczek i reflektorów

Skomplikowane? Być może. A na pewno groźne dla relacji międzyludzkich i wymagające nieustannej koncentracji i niebywałej ostrożności.

Wyobraźmy sobie, że masz odebrać dziecko z przedszkola, ale tak się jakoś zamyśliłeś, że ni stąd ni zowąd znalazłeś się na rzeką, nad którą zwykłeś łowić ryby. Jedziesz z żoną, trochę się rozmarzyłeś i oto parkujesz przed oknem, z którego macha ci na powitanie dobrze ci znana, lecz dla małżonki obca niewiasta. Albo wskutek dekoncentracji niespodziewanie zajeżdżasz na parking podmiejskiego klubu go-go. Awantura murowana.

Po co zresztą od razu sięgać po tak ekstremalne przykłady. Wystarczy, że twoja zacna połowica będzie chciała skręcić do centrum handlowego, a ty planujesz jak najszybszy powrót do domu, bo za pół godziny zaczyna się transmisja ważnego meczu. To, dokąd ostatecznie pojedziecie, będzie wynikiem pojedynku myśli.

Nie, jesteśmy jednak zdecydowanymi zwolennikami tradycyjnego sposobu sterowania samochodami, przy użyciu rąk i nóg, aczkolwiek rzecz jasna z wydatnym udziałem umysłu kierowcy. Oby inteligentniejszego od wycieraczek i reflektorów.   

Kierowca tego auta wydawał polecenia wyłącznie myślami

Mission Brandenburger Tor: Autonomous Car in Berlin

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ten passat może wywołać straszną awanturę. Bo żona lubi seriale

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 22,

przeczytane przez: 33 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony