Terroryzm zgodny z prawem

Jedyną dozwoloną prawnie formą terroryzmu jest obecnie ekologia. Ruch zrzeszający świadomych sympatyków chwastów i komarów ma dzisiaj większą władzę niż niejeden rząd. Oczywiście nieprzypadkowo.

Zdjęcie

Elektryczny mercedes SLS   /&nbsp
Elektryczny mercedes SLS  
/ 
Umiłowanie przyrody stało się poważnym przemysłem, który generuje miliardy dolarów zysku rocznie.

W trudnej sytuacji stawia to zwłaszcza producentów pojazdów. W oczach wielu "ekologów" samochód jest przecież wrogiem publicznym numer jeden.

Reklama

By zjednać sobie ich przychylność, firmy zajmujące się produkcją aut, co jakiś czas podkreślają swoje zaangażowanie w ochronę środowiska. Przeważnie zawiera się ono w wypuszczeniu na rynek pojazdu z "ekologicznym" układem napędowym. Zazwyczaj jest to hybryda lub samochód z napędem elektrycznym. Te ostatnie nie są, rzecz jasna, mniej szkodliwe dla środowiska, niż dziesięcioletni diesel. Zużyte baterie trzeba przecież zutylizować, a i prąd w gniazdku w dużej mierze powstaje ze spalania paliw kopalnych.

Zdjęcie

Elektryczny mercedes SLS   /
Elektryczny mercedes SLS  
/
W procesach myślowych ekoterrorystów problem taki jednak nie występuje, więc z każdym rokiem przybywa nam pojazdów na prąd. Twórcy niektórych z nich nie kryją się nawet ze swoją hipokryzją. No chyba, że uwierzymy iż stworzenie przez Mercedesa elektrycznej odmiany modelu SLS to wynik troski o wiewiórki i karaluchy.

To nie żart. Inżynierowie ze Stuttgartu opracowali właśnie prototyp nowego "gullwinga" napędzanego energią elektryczną. Model o nazwie E-cell zamiast jednego V8 o pojemności 6,2 l ma aż cztery motory elektryczne, z których każdy napędza jedno koło. Łączna moc jednostek napędowych to 526 KM. Samochód dysponuje też monstrualnym momentem obrotowym 880 Nm, który dostępny jest w niemal całym zakresie prędkości obrotowej. Pojazd wyposażony będzie w dwie przekładnie, po jedną na każdą z osi. Przyspieszenie do 100 km/h zajmować ma 4 sekundy - prędkość maksymalna nie została ujawniona.

Zdjęcie

Elektryczny mercedes SLS   /
Elektryczny mercedes SLS  
/
Silniki samochodu, który będzie można ładować z gniazdka (a więc przyczyniać się do powstawania odpadów radioaktywnych lub emisji CO2, w zależności czy energia produkowana jest przez elektrownię atomową czy konwencjonalną) czerpią energię z baterii litowo-jonowych.

Mercedes nie ujawnił ani zasięgu, ani tego jak długo trwać będzie ładowanie. Niemcy nie chwalą się również tym, ile kosztowało ich opracowanie tego modelu, ani ile trzeba będzie za niego zapłacić.

Zdjęcie

Elektryczny mercedes SLS   /
Elektryczny mercedes SLS  
/
Zupełnie nas to jednak nie dziwi. Biorąc pod uwagę, że pojazdy tego typu cieszą się podobną popularnością, co telewizory wśród ślepych, a koszt ich opracowania liczy się w milionach euro, nietrudno zauważyć, że każdy z wyprodukowanych egzemplarzy, mimo kosmicznych cen, przynosić będzie straty. Metoda może się jednak okazać skuteczna. Ekologom zawsze można przecież powiedzieć: zrobiliśmy dla was świetny samochód. Tyle tylko, że nikt poza garstką dealerów nie będzie chciał lub nie będzie mógł go kupić...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Terroryzm zgodny z prawem

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 39,

przeczytane przez: 58 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony