Trzy osoby spłonęły żywcem. Sprawca odszedł, jakby nigdy nic

Jeśli ktoś sądzi, że poruszanie się po polskich drogach jest skrajnie niebezpieczne, powinien wybrać się na kilkudniową wycieczkę w głąb Rosji...

Zdjęcie

Zabił cztery osoby i uciekł /
Zabił cztery osoby i uciekł
/

Niedawno prezentowaliśmy w naszym serwisie film, na którym widać, jak kierowca kompletnie rozbitej Toyoty Corolli, ucieka wrakiem z miejsca zdarzenia wioząc na fotelu pasażera zwłoki zmarłego w wypadku kolegi.

Okazuje się jednak, że ucieczki z miejsca wypadku są w Rosji codziennością, niezależnie od tego, jak tragiczne w skutkach było samo zdarzenie.

Reklama

 Poniżej prezentujemy filmik zarejestrowany kilka dni temu przez kamery monitoringu w rosyjskim mieście Tambov. Kierujący BMW 750 bratanek zastępcy gubernatora staranował dwa jadące w tym samym kierunku pojazdy. Jednym z nich była leciwa Łada, którą podróżowała czwórka kolegów w wieku od 17 do 18 lat.

 Siła uderzenia była tak ogromna, że rozerwaniu uległ zbiornik paliwa - samochód momentalnie stanął w płomieniach. Trójka pasażerów Łady spaliła się żywcem - czwarty - z poważnymi obrażeniami - próbował wyciągnąć ich z rozbitego auta. Niestety, poparzenia okazały się tak rozległe, że mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala.

 33-letni kierowca BMW zbiegł z miejsca zdarzenia i przez kilka dni ukrywał się poza miastem. Policjancie zidentyfikowali go na podstawie dokumentów pozostawionych w samochodzie. Gdy lokalne media podały, kto prowadził samochód, kierowca sam zgłosił się na policję.

Mieszkańcy Tambova nie ukrywają, że - z uwagi na pokrewieństwo z wysokopostawionym urzędnikiem państwowym - wątpią w sprawiedliwy osąd sprawcy zdarzenia.

 Ich odczucia nie są wcale bezzasadne. Kilka miesięcy temu, w centrum Moskwy, Mercedes klasy S należący do doradcy rady Wspólnoty Niepodległych Państw - Zamira Abdulkerimova - potrącił młodą kobietę, która w wyniku rozległych obrażeń, poniosła śmierć na miejscu. Kierowca nie zatrzymał się by udzielić pomocy poszkodowanej.

 Moment zdarzenia zarejestrowała kamera w samochodzie jednego ze świadków. Z zeznań Abdulkerimova wynika jednak, że "na 5 minut przed wypadkiem sprzedał on swój pojazd nieznanemu obcokrajowcowi, który zaczepił go, gdy urzędnik kupował papierosy". Co ciekawe, autor nagrania rozpoznał w kierowcy osobę Abdulkerimova. Kilka miesięcy po zdarzeniu świadek wycofał jednak swoje zeznania...

Zabił cztery osoby i uciekl /poboczem.pl


Zabił kobietę, Nawet się nie zatrzymał! /poboczem.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Trzy osoby spłonęły żywcem. Sprawca odszedł, jakby nigdy nic

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 216,

przeczytane przez: 324 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony