TVN, marszałek i hipokryzja

Mamy w Polsce przepiękne góry, a największe z nich to bez wątpienia himalaje hipokryzji. Naszą narodową specjalnością jest bowiem interpretowanie prawa, według własnych osądów, a punkt widzenia, jak powszechnie wiadomo, zależy od punktu siedzenia.

Zdjęcie

Bronisław Komorowski / fot. Piotr Mecik
W zeszłym miesiącu najszybszym człowiekiem w kraju okrzyknięto posła Kurskiego, który o mały włos nie spotkał się z dziadkiem Tuska z Wehrmachtu po tym, jak "podpiął" się swoim mercedesem do policyjnego konwoju. Stróże prawa zinterpretowali to, jako próbę odbicia więźnia - przed ogniem z wycelowanych w niego pistoletowych luf (oraz mandatem) wybrańca narodu uchroniła legitymacja poselska.

Kurski piratem drogowym

W walce z przestępczością policja ma często związane ręce. czytaj więcej

Sprawa już nieco przyschła, ale dyskusję o drogowych wyczynach naszych polityków podgrzał ostatnio TVN. Dziennikarze magazynu, którego nazwą - "Teraz My!" - zapewne nieprzypadkowo, można by określić większość partyjnych programów, przyłapali na gorącym uczynku marszałka Komorowskiego. Prowadzone przez oficera BOR-u BMW z marszałkiem na pokładzie pędziło ulicami Warszawy, miejscami nawet 140 km/h. Jak można się było spodziewać wyczyn wywołał burzę. Co ciekawe, jednym z donośniejszych głosów w dyskusji pochodził od pana Kurskiego. Za rajd ulicami miasta Komorowski powinien być walcowany, a nie muskany i głaskany jak teraz - stwierdził Kurski, wciąż dręczony zapewne wyrzutami sumienia...

Reklama

Oczywiście dla rażącego łamania przepisów nie ma tłumaczenia. Wielu kierowców, którzy często jeżdżą po Warszawie staje jednak w obronie marszałka. Twierdzą, że 140 km/h na Trasie Łazienkowskiej nie odbiega od rzeczywistej prędkości podróżnej samochodów w tym miejscu, a osoby odpowiedzialne za ustawianie korkogennych ograniczeń, na wszelki wypadek należałoby wykastrować (pod tym postulatem dotyczącym większości dróg w Polsce podpisujemy się obiema rękami) . Co bardziej dociekliwi zadają pytanie, w jaki sposób reporterowi TVN udało się utrzymać za "pędzącym" BMW serii 7. Nie trzeba mieć wybitnie wysokiego IQ Dody, by sobie na nie odpowiedzieć. Oto jeden z filmików, który trafił na naszą skrzynkę mailową. Uwaga pirat?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: TVN, marszałek i hipokryzja

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony