Twoje auto nie potrzebuje kierowcy. Co w tym czasie robisz? Np. kłócisz się z żoną?

Jesteś miłośnikiem czterech kółek. Właśnie urodził ci się syn lub przyszła na świat córka i patrząc na potomka zastanawiasz się, kiedy uzyska on prawo jazdy i po raz pierwszy usiądzie za kierownicą samochodu. Bardzo możliwe, że... nigdy.

Zdjęcie

Autonomiczny Ford Mondeo /
Autonomiczny Ford Mondeo
/

Cytat

Ponad połowa badanych odrzekła, że podróżując samochodem autonomicznym miałoby się czas na "zacieśnianie kontaktów z najbliższymi". Hm... Ciekawe, na czym konkretnie owo "zacieśnianie kontaktów" miałoby polegać?

Ani wspomniany dokument ani umiejętność prowadzenia auta nie będą mu po prostu do niczego potrzebne. Taka perspektywa jest całkiem realna, zważywszy zapał, z jakim koncerny motoryzacyjne pracują nad rozwojem technologii, która spowoduje, że samochody będą poruszać się całkowicie samodzielnie, bez udziału kierowcy. Mamy wrażenie, że niewiele osób zdaje sobie sprawy ze skali przeobrażeń - prawnych, ekonomicznych, obyczajowych - jakich dokona w naszym życiu upowszechnienie się tzw. pojazdów autonomicznych.

Na zlecenie Ford Motor Company firma Penn Schoen Berland przeprowadziła wśród 5 000 mieszkańców Francji, Niemiec, Norwegii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii ankietę, w której zapytała, jak wykorzystaliby oni czas, zyskany dzięki uwolnieniu się od konieczności kierowania samochodem. Jej wyniki dają do myślenia...

Reklama

80 proc. respondentów odpowiedziało, że podziwiałoby widoki za oknem.

O tak, byłoby to niezwykle ekscytujące i pożyteczne zajęcie, zwłaszcza gdy od lat codziennie przejeżdżamy tę samą trasę, do tego w nieciekawej okolicy.

72 proc. ankietowanych rozmawiałoby przez telefon. A teraz nie rozmawiają? Czy to, łamiąc przepisy, przez komórkę trzymaną przy uchu czy za pośrednictwem instalacji głośnomówiącej.

64 proc. uczestników sondażu zjadłoby w tym czasie przekąskę. Cóż, nie zauważyliśmy, by prowadzenie samochodu przeszkadzało w konsumowaniu kanapek, hot dogów czy chipsów. A jeżeli tak, to tym lepiej. Niekontrolowane objadanie się przekąskami, na ogół nie mających wiele wspólnego ze zdrową żywnością, jest przyczyną otyłości (już teraz społeczeństwa krajów rozwiniętych cierpią na nadwagę) i licznych, groźnych chorób.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czym byś się zajął, gdybyś podróżował samochodem autonomicznym?

  • 60%
  • 2%
  • 5%
  • 11%
  • 13%
  • 9%
głosów: 1094

Ponad połowa badanych odrzekła, że podróżując samochodem autonomicznym miałoby się czas na "zacieśnianie kontaktów z najbliższymi". Hm... Ciekawe, na czym konkretnie owo "zacieśnianie kontaktów" miałoby polegać? Oby nie na wygarnianiu sobie wszelkich żalów i pretensji. Ograniczona, zamknięta przestrzeń, bezczynność, długie tkwienie w ulicznych korkach, prowokują dyskusje typu: "Bo ty zawsze...", "Bo ty nigdy...", "Kiedy ty wreszcie...".  Dzisiaj kierowca, zagadywany przez pasażera czy pasażerkę, zawsze może odpowiedzieć: "Porozmawiamy o tym później, dobrze? Teraz prowadzę i muszę być skoncentrowany". Napięcie zostaje rozładowane, a rzeczone "później" często nigdy nie następuje.

Indagowani potencjalni pasażerowie samochodów autonomicznych powiedzieli, że jazdę chętnie umilaliby sobie lekturą książek i oglądaniem filmów. Tymczasem każdy, kto próbował cokolwiek czytać w aucie trzęsącym się na ulicznych wybojach wie, że jest to niełatwe, a na pewno nieprzyjemne.

Z sondażu Forda wynika, że mieszkańcy dużych miast bardziej stresują się dojazdem do pracy niż samą pracą. Pojazdy autonomiczne rzekomo mają ich od tego stresu uwolnić. Tja... Zwłaszcza wtedy, gdy boją się spóźnić na poranne, ważne spotkanie i chcieliby, by samochód jechał szybciej, ale on, zaprogramowany, sumiennie przestrzega wszystkich ograniczeń prędkości, zawsze utrzymuje bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu i przenigdy nie wjedzie na skrzyżowanie przy "późnym pomarańczowym".

Ford pracuje nad autonomicznym pojazdem /

Entuzjaści samochodów obywających się bez kierowcy obiecują, że mając takie auto nie będziesz musiał martwić się, kto odwiezie cię do domu po zakrapianej imprezie. Otóż, po pierwsze - grozi to popadnięciem w alkoholizm, bo dzisiaj konieczność zajęcia miejsca za kierownicą skutecznie powstrzymuje od zbyt częstego sięgania po kieliszek. A po drugie nikt nie zagwarantuje, że przepisy nie nakażą, by przynajmniej jeden z pasażerów samochodu autonomicznego był całkowicie trzeźwy. Choćby po to, by w sytuacji awaryjnej przejąć kontrolę nad pojazdem i nacisnąć czerwony przycisk z napisem STOP.

O braku pełnego zaufania do samochodów autonomicznych świadczy fakt, że tylko jedna na sześć ankietowanych osób pozwoliłaby dziecku samemu podróżować takim wehikułem do szkoły.  

Przy okazji publikacji wyników wspomnianych wyżej ankiet Ford Motor Company poinformował, że w 2021 r. zamierza wprowadzić do "komercyjnej eksploatacji" w USA swoje w pełni autonomiczne samochody. Jako pierwszy producent przeprowadził testy takich aut w Mcity - symulującym warunki miejskie placu przy Uniwersytecie Michigan. I jako pierwszy zademonstrował możliwości samochodu  autonomicznego podczas jazdy nocą i w terenie pokrytym śniegiem.                          

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Twoje auto nie potrzebuje kierowcy. Co w tym czasie robisz? Np. kłócisz się z żoną?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 29,

przeczytane przez: 1216 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony