Tylko 70 km/godz na autostradzie

Każde odstępstwo od przepisów Kodeksu drogowego może zostać ukarane, a zatem jest uznawane za odstępstwo od normy.

Zdjęcie

/
Cały system nadzoru nad zmotoryzowanym ruchem - z paragrafami, kontrolami, mandatami, wyrokami sądów, edukacją - jest tak skonstruowany, by dążyć do ideału, czyli całkowitego braku wykroczeń.

Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia cel został osiągnięty. Wszyscy, ale to wszyscy kierowcy z żelazną konsekwencją przestrzegają wszelkich zakazów i nakazów. W żadnej, ale to żadnej sytuacji nie przekraczają dozwolonej prędkości, skrupulatnie dostosowując ją do aktualnych warunków na drodze. Nie wyprzedzają na zakrętach. Linia ciągła jest dla nich nienaruszalnym tabu. Nie wymuszają pierwszeństwa. Nie parkują tam, gdzie parkować nie wolno. Są trzeźwi jak niemowlęta. Zawsze przezorni. Mają zapięte pasy bezpieczeństwa. Jeżdżą nienagannie sprawnymi technicznie samochodami. Zwalniają przed przejściami dla pieszych...

Reklama

Taki świat byłby nie tylko śmiertelnie nudny, ale niósłby także poważne zagrożenia dla gospodarki.

Wyeliminowanie większości przyczyn wypadków i kolizji doprowadziłoby do ruiny zakłady blacharskie i lakiernicze, spowodowałoby zastój na rynku części zamiennych. Samochody byłyby użytkowane znacznie dłużej niż obecnie, co musiałoby odbić się dramatycznie również na sprzedaży nowych aut. Przestrzeganie ograniczeń prędkości skutkowałoby mniejszym zapotrzebowaniem na paliwo, obniżając przychody koncernów naftowych i wpływów podatkowych do budżetu państwa. Mniejsze zainteresowanie polisami (po co je kupować, skoro nic nam nie grozi?) zachwiałoby finansami firm ubezpieczeniowych.

Spadek PKB i wzrost bezrobocia - murowane. Dodajmy do tego zarastające pajęczynami, zbędne fotoradary i frustrację policjantów z drogówki, pozbawionych nagle sensu istnienia...

Ideał jest zwykle utopią, ale powinniśmy dmuchać na zimne, przygotowując nowe przepisy: ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 20 km/godz. a na autostradach do 70 km/godz.; obowiązek trzymania obu rąk na kierownicy (z wyjątkiem chwili na zmianę biegów) i wożenia w bagażniku 24 tomowej encyklopedii powszechnej PWN (a co?); zakaz prowadzenia w samochodzie jakichkolwiek rozmów i słuchania radia czy muzyki (rozpraszają uwagę kierowcy).

Parę zmian i znowu będzie po staremu. Czyli tak jak dzisiaj.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Tylko 70 km/godz na autostradzie

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1,

Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony