Ukradli fotoradar sprzed nosa strażnika miejskiego!

​Polska rzeczywistość czasem wykracza poza to, co zwykliśmy nazwać kabaretem. Bo jak inaczej można nazwać kradzież fotoradaru spod nosa strażnika miejskiego i apel policji do kierowców o pomoc w jego odnalezieniu?

Zdjęcie

Podjęte na szeroką skalę działania operacyjne policji efektów póki co nie przyniosły /Fot. Tomasz Wawer /Reporter
Podjęte na szeroką skalę działania operacyjne policji efektów póki co nie przyniosły
/Fot. Tomasz Wawer /Reporter


Fotoradar zginął w poniedziałek. W godzinach popołudniowych jeden ze strażników ustawił urządzenie na statywie przy drodze krajowej nr 29, sam zaś zaparkował 50 m dalej, by nie straszyć kierowców, którzy na widok radiowozu mogliby zacząć zwalniać.

Po zaparkowaniu strażnik zajął się - jak głosi wersja oficjalna - uzupełnianiem notatek służbowych. Tak go to pochłonęło, że nie zauważył gdy warte 65 tys. urządzenie zniknęło. Wiadomo tylko tylko, że stało się to między godziną 15 a 16...

Zarządzone przeszukanie okolicy - liczono na głupi żart - nie dało rezultatów. Fotoradar, który w zeszłym roku zarobił gminie około pół milion zł, zniknął.

Mieszkańcy Krosna Odrzańskiego mają na ten temat wyrobione zdanie, zgodnie uważając urządzenie za maszynkę do zarabiania pieniędzy. Zgodni są również w tym, że strażnik, który ma obowiązek obserwować fotoradar, owszem obserwował, ale wewnętrzną stronę swoich powiek...

Reklama

Zdjęcie

Takie urządzenie zaginęło strażnikom miejskim /Policja
Takie urządzenie zaginęło strażnikom miejskim
/Policja

Podjęte na szeroką skalę działania operacyjne policji efektów póki co nie przyniosły. Na nic zdał się skierowany do złodziei apel komendanta policji z Krosna Odrzańskiego, by fotoradar po prostu oddać. W tej sytuacji policja zwróciła się do narodu. Na stronie internetowej pojawiła się prośba o kontakt skierowana do osób przejeżdżających drogą nr 29 7 lipca w godzinach 15-16, które mogły widzieć kradzież lub "mają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia jej okoliczności". Policja gwarantuje przy tym dono... tzn. informatorom "pełną anonimowość". O ewentualnej nagrodzie nie ma jednak mowy.

Możemy się tylko domyślać, że mieszkańcy Krosna Odrzańskiego tłumnie ruszyli składać zeznania. Przecież każdemu, a już szczególnie kierowcom, musi zależeć na odzyskaniu fotoradaru. Dzięki temu będzie bezpieczniej, gmina będzie miała pieniądze, a strażnicy miejscy będą mieli czas na wypełnianie notatek służbowych...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ukradli fotoradar sprzed nosa strażnika miejskiego!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 805,

przeczytane przez: 1207 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony