Urażony kierowca BMW zatrzymał się na autostradzie

Kodeks honorowy niektórych kierowców nie pozwala na zignorowanie sytuacji, w której ktoś okazuje im brak szacunku. Wymaga to natychmiastowej interwencji, bez względu na czas i miejsce.

Zdjęcie

Kierowca BMW musiał poczekać aż kilka sekund, aby jadący autem z kamerą ustąpił mu miejsca /
Kierowca BMW musiał poczekać aż kilka sekund, aby jadący autem z kamerą ustąpił mu miejsca
/

Trudno więc dziwić się, widocznemu na poniższym nagraniu, kierowcy BMW serii 5. Fakt, że siedzi on za kierownicą modelu bawarskiej marki, w sposób oczywisty daje mu bezwzględne pierwszeństwo na lewym pasie autostrady. Szokujący jest więc fakt, że osoba jadąca autem, w którym zamontowane były kamery, nie uciekła czym prędzej na prawy pas, gdzie jest jej miejsce, tylko dalej wyprzedzała tiry. Co więcej, kiedy już ów haniebny manewr zakończyła, nie ustąpiła natychmiast miejsca BMW, ale przez około 5 sekund nadal okupowała lewy pas!

Tak poważna zniewaga wymagała natychmiastowej interwencji. Kierowca BMW wyprzedził złoczyńcę, aby następnie zmusić go do zatrzymania się. Niestety, kiedy wysiał ze swojej bawarskiej limuzyny, aby zmyć plamę na honorze, jadący z tyłu kierowcy tirów nie zachowali szczególnej ostrożności i odpowiedniego odstępu, przed poprzedzającymi pojazdami, i najechali na siebie. Takiej ilości drogowego buractwa nasz bohater z BMW znieść już nie mógł - pozostało mu jedynie wsiąść w samochód i z godnością opuścić to miejsce.

Reklama

Sprawa jednak nie zakończyła się na tym. Jak możemy usłyszeć w komentarzu do nagrania, jego autor udał się na policję, aby poinformować organy o zaistniałej sytuacji. Funkcjonariusze przytomnie zauważyli, że kierujący BMW zachował się w sposób naturalny i odpowiedni, więc o żadnym przewinieniu mowy być nie może. Kierowcy, który cały przykry incydent zarejestrował pozostało wtedy cieszy się jedynie, że policjanci postanowili zignorować jego ewidentną winę, którą był dyshonor, jaki uczynił kierującemu BMW.

A teraz żarty na bok - jak bezmyślną istotą (powstrzymamy się od ostrzejszych określeń) trzeba być, aby chcieć wdać się w kłótnię z kierowcą, który przez kilka sekund nie zjeżdżał z lewego pasa? Natomiast pomysł robienia tego na autostradzie trudno skomentować w sposób cenzuralny. To po prostu powodowanie zagrożenia w ruchu lądowym i pozostaje jedynie mieć nadzieję, że delikatne uszkodzenie tira to jedyne straty, jakie zostały wtedy poniesione. Kierujący BMW mógł równie dobrze doprowadzić do karambolu. Przy okazji brawa dla policjantów, którzy nie dostrzegli tego, co oczywiste i trzeba było im całą sprawę tłumaczyć.

BMW zatrzymuje się na A4

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Urażony kierowca BMW zatrzymał się na autostradzie

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1673,

przeczytane przez: 59 366 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony