Urzędników puknąć w głowę. Kamieniem...

Wyczyn Powiatowego Zarządu Drogowego w Gorlicach na drodze powiatowej nr 1474 robi wrażenie i... budzi strach.

Zdjęcie

   
   

Na drodze biegnącej przez wieś Kwiatonowice w stronę Turzy (woj.małopolskie) dziury, które wypadają w tych samych miejscach od lat, za każdym razem łatane były asfaltem lub dobrze wszystkim znanym lepikiem z piaskiem.

W tym roku drogowcy sięgnęli po nowy sposób (chyba z księżyca) i... zasypali je kruszywem betonowym dużych rozmiarów (nawet wielkości pięści). Na początku można było twierdzić, iż jest to tylko tymczasowy zabieg, jednak z tygodnia na tydzień zmian nie widać, no może poza robotnikami, którzy co jakiś czas przyjeżdżają i zbierają łopatami kamienie do dziur i tak w kółko.

Reklama

Droga przebiega przez teren bardzo zabudowany i jest też bardzo uczęszczana przez różnego rodzaju pojazdy, a co najważniejsze także przez pieszych, w tym dzieci, które codziennie idą nią do szkoły. Co prawda miejsce jest oznakowane kilkanaście metrów wcześniej i niektórzy kierowcy, zwłaszcza miejscowi lub znający te okolice zwalniają na widok sterty kamieni na jezdni. Często jednak "trafiają się" też przyjezdni. Niestety nieświadomi kierowcy nie zawsze zdążą odpowiednio wcześnie zareagować i przejeżdżają z duża prędkością w tych miejscach powodując, że kamienie latają w powietrzu jak pociski, nawet na kilka metrów.

Zdjęcie

   
   

Zastanawiam się, czy taka była decyzja urzędników czy po prostu asfalt który miał trafić w te dziury jak zawsze, tym razem trafił na czyjąś posesję? Ktoś powinien jak najszybciej się tym zająć - zanim wydarzy się jakaś tragedia.

Zdjęcie

   
   

***

Witam, Chciałem dodać informacje do artykułu ponieważ sytuacja uległa całkowitej zmianie. Niecały tydzień po nagłośnieniu problemu ze sposobem załatania dziur w jezdni na drodze powiatowej Nr 1474 K biegnącej przez wieś Kwiatonowice w stronę Turzy sprawa została o dziwo bardzo szybko załatwiona.

Ubytki, które jeszcze kilka dni temu były zasypane kruszywem (kamieniami) sporych rozmiarów i stanowiły bardzo duże zagrożenie w ruchu kołowym i pieszym zostały już zalane asfaltem i podsypane gryzem. Trzeba przyznać, że tym razem zostało to zrobione w sposób jak najbardziej właściwy i nie można mieć już żadnych zastrzeżeń do tych miejsc.

Niestety jest też druga strona tego medalu, mianowicie to nie jedyne miejsca, które wymagały takiej interwencji. Wystarczy udać się kilkadziesiąt/kilkaset metrów dalej w stronę Moszczenicy i Turzy...

Czy naprawdę musimy się upominać o każdą dziurę w jezdni by została naprawiona? Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie i Powiatowy Zarząd Dróg także i tymi miejscami wkrótce się zajmie.

Chciałem również prosić o umieszczenie pod artykułem mojego sprostowania, ponieważ Powiatowy Zarząd drogowy miał wiele pretensji do mojej osoby, że oskarżam ich o nadużycia. Cała sprawa mało nie skończyła się w sądzie.

Bardzo zależy mi na tym sprostowaniu.

Sprostowanie: W związku z informacjami, które dotarły do mnie po publikacji poprzedniego artykułu, pragnę zauważyć i sprostować, że nie miałem zamiaru nikogo posądzać o nadużycia. Mój artykuł miał na celu tylko wyłącznie ukazanie problemu, który stanowił poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego (…).

Pozdrawiam serdecznie MQover

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Urzędników puknąć w głowę. Kamieniem...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 58,

przeczytane przez: 87 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony