US Army kontra BOR i ŻW. Cicha rywalizacja na polskich drogach

W przeszłości młodzi dziennikarze zdobywali szlify zawodowe, spędzając noce w szpitalnych izbach przyjęć lub w remizach straży pożarnej, krążąc po mieście w policyjnych radiowozach i karetkach pogotowia ratunkowego. Takie miejsca i takie towarzystwo gwarantowały, że wydarzy się coś interesującego; coś, co pozwoli wykazać się talentem reporterskim, błysnąć przed czytelnikami, radiosłuchaczami, telewidzami i szefostwem własnej redakcji.

Zdjęcie

Fot. Łukasz Kalinowski/East News / Dariusz Błoch/Polska Press /
Fot. Łukasz Kalinowski/East News / Dariusz Błoch/Polska Press
/

W dzisiejszych czasach niebywałą okazję do zebrania materiału na atrakcyjny reportaż daje jazda za kolumnami rządowymi i prezydenckimi, a nawet za samochodami  wiozącymi niższej rangi urzędników państwowych. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że staniemy się świadkami stłuczki, karambolu, efektownego lądowania w rowie a może nawet całkiem poważnego wypadku. Nic tylko notować, nagrywać, fotografować i filmować.

A co jeśli ambitny reporter obawia się wariackiej jazdy za opancerzonymi limuzynami z kogutami na dachach, stroni od łamania przepisów ruchu drogowego, nie chce mieć do czynienia z funkcjonariuszami BOR i Żandarmerii Wojskowej? Na szczęście i on nie jest bez szans. Wystarczy, że będzie śledził przemieszczanie się po polskich drogach amerykańskich pojazdów wojskowych. Tam też dzieje się wiele ciekawego...

Reklama

Najnowszym przykładem jest incydent z Torunia, gdzie ciężarówka US Army uderzyła w tył toyoty yaris, należącej do jednej ze szkół jazdy. Unaoczniając w ten sposób kandydatowi na kierowcę, czym grozi niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu.

Nie była to pierwsza kraksa spowodowana między Wisłą a Bugiem przez naszych dzielnych sojuszników zza oceanu. Jeden z internautów wymienia wcześniejsze wydarzenia z ich udziałem:

"19.01.2017 w Bolesławcu na Dolnym Śląsku doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu terenowego Hummer i ciężarówki wojskowej US Army.

21.01.2017 w Piaskach pod Zieloną Górą ciężarówka wojskowa US Army wjechała do rowu, w wyniku czego na drogę rozsypały się pociski czołgowe. Rannych zostało dwóch amerykańskich żołnierzy.

24.01.2017 pod Świętoszowem na Dolnym Śląsku ciężarówka wojskowa US Army zderzyła się z busem. Ranni zostali kierowca i pasażer pojazdu cywilnego.

26.01.2017 w Żaganiu w województwie lubuskim ciężarówka wojskowa US Army nie zmieściła się pod wiaduktem, gdzie utknął przewożony kontener.

29.01.2017 w Gorzowie Wielkopolskim w województwie lubuskim ciężarówka wojskowa US Army uderzyła w barierę energochłonną w wyniku czego przedziurawiony został zbiornik paliwa.

23.02.2017 w Mirosławcu przewożąca czołg laweta wojsk amerykańskich zderzyła się z ciężarówkami i busem. Podczas manewru wymijania naczepa zahaczyła o dwa tiry.

1.03.2017 na terenie budowy amerykańskiej bazy w Rędzikowie został śmiertelnie potrącony przez samochód ciężarowy jeden z polskich pracowników. Auto należało do jednej z lokalnych firm świadczących usługi dla Amerykanów.

10.03.2017 na Rondzie Fordońskim w Bydgoszczy z samochodem osobowym VW polo zderzyła się jedna z lawet amerykańskiej kolumny transportującej ciężki sprzęt wojskowy. Na pojeździe US Army przewożono bojowy wóz piechoty M2 Bradley. Kobieta kierująca samochodem osobowym, w który uderzyła amerykańska laweta, została przewieziona na badania do szpitala.

21.03.2017 na zjeździe z autostrady A2 na trasę S3 w województwie lubuskim na wysokości Jordanowa, kierujący cysterną amerykańskiej armii uderzył w bariery i uszkodził jedną z przydrożnych lamp, blokując całkowicie ruch.

26.03.2017 w wielkopolskim Brudzewie na drodze wojewódzkiej nr 260 cysterna sił USA wioząca 16 tysięcy litrów paliwa lotniczego wjechała do rowu."           

Cytat

Sam sposób prowadzenia pojazdu zależny jest od umiejętności, indywidualnego oszacowania ryzyka, motywacji związanych z ruchem, sprawności psychomotorycznej kierowcy oraz od oddziaływania innych użytkowników ruchu drogowego
dr Dorota Bąk-Gajda

Do ostatniej kolizji, tej w Toruniu, doszło zaledwie kilka dni po warszawskiej stłuczce samochodu, którym jechał, na sygnale, jako pasażer, wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. Co bardziej złośliwi komentatorzy zaczęli sugerować, że być może istnieje cicha rywalizacja między kierowcami rządowymi i prezydenckimi, a kierowcami US Army, która ze stron w określonym czasie rozbije więcej służbowych wozów.

My jesteśmy rzecz jasna dalecy od podobnych szyderstw, co nie znaczy, że nie zastanawialiśmy się nad przyczynami tak licznych kraks amerykańskiego wojska w Polsce. Gubiliśmy się w domysłach, spekulowaliśmy, aby pokryć naszą ignorancję uciekaliśmy się do dowcipkowania, słowem - błądziliśmy niczym dzieci we mgle.

Na szczęście z pomocą pospieszył nam świat nauki w osobie dr Doroty Bąk-Gajdy z Uniwersytetu SWPS. Pani doktor, psycholożka transportu, w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej stwierdziła, że "W niektórych krajach ruch drogowy jest wzmożony a zasady nim rządzące nie są jasne, dlatego też przyjezdne osoby odczuwają lęk przed pierwszą próbą samodzielnej jazdy. Indywidualne zachowanie kierowców wyraża się w nawykach dotyczących jazdy, sposobie podejmowania decyzji (...). Sam sposób prowadzenia pojazdu zależny jest od umiejętności, indywidualnego oszacowania ryzyka, motywacji związanych z ruchem, sprawności psychomotorycznej kierowcy oraz od oddziaływania innych użytkowników ruchu drogowego (kierowców, rowerzystów, motocyklistów, pieszych) i infrastruktury (...). Kierowca nigdy nie jest biernym odbiorcą tego, co zastaje w ruchu drogowym, ale może adekwatnie do warunków i zmian w tym ruchu zmieniać swoje zachowanie. (...). Bezpieczne funkcjonowanie kierowcy w ruchu drogowym w dużym stopniu będzie zależało od jego właściwości psychicznych i fizycznych, umiejętności radzenia sobie w złożonej sytuacji zadaniowej, jaką jest prowadzenie pojazdu (...). Sprawność kierującego pojazdem nie jest cechą stałą, może zmieniać się np. pod wpływem choroby, deficytu snu, poziomu stresu, odczuwanych intensywnych emocji, zażywanych leków. Każdy odpowiedzialny kierujący powinien ocenić swoją codzienną sprawność i na podstawie wyniku tej oceny podejmować decyzję o jeździe."

Są to myśli tak głębokie, że ich zrozumienie stanowi dla nas zbyt trudną sytuację zadaniową, zwłaszcza że po lekturze wywodów uniwersyteckiej doktorki psycholożki odczuwamy intensywne emocje. Mamy jedynie nadzieję, że ktoś przetłumaczy powyższą diagnozę na język angielski i wyśle wprost do Pentagonu. Niech się uczą, Jankesi...

A co do przyszłego rozwoju wydarzeń na linii US Army - polskie realia drogowe, "Kukuryku" wyraża się jednoznacznie, pisząc: "cdn".

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: US Army kontra BOR i ŻW. Cicha rywalizacja na polskich drogach

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 236,

przeczytane przez: 13 671 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony