Uważaj, tu wszyscy chcą cię zabić!

"Synu pamiętaj, każdy na drodze to tępak, który chce cię zabić". Te słowa, usłyszałem niegdyś od ojca, gdy - dawno temu - stawiałem swoje pierwsze kroki za kierownicą. (*)

Zdjęcie

. /Fot. Gerard /Reporter
.
/Fot. Gerard /Reporter

Początkowo traktowałem je z typową dla młodzieńców pobłażliwością, z biegiem czasu pojąłem jednak, że jedynym, co przydaje się na polskich drogach jest zasada ograniczonego zaufania, w myśl której wszystkich pozostałych uczestników ruchu wypada traktować w kategorii ćwoków i debili.

Z góry przepraszam za uogólnienia i "wywyższający" ton, ale może, chociaż dwie lub trzy osoby, wezmą sobie to, co mówię do serca. Zauważyłem, że zdecydowana większość rodaków ma cholerny problem z jazdą po autostradach. I na tym właśni chciałem się skupić, tworząc swego rodzaju apel.

Reklama

Po pierwsze - proponuje zapamiętać zasadę, która nie raz uratowała mi skórę. Gdy w lusterku wiedzę jadące szybko lewym pasem auto, nie zaczynam manewru wyprzedzania! Tak, wiem, masz rację. Ty jedziesz przecież zgodnie z przepisami, ten z tyłu - często - nie. Możesz mi jednak wytłumaczyć, co z tego? Czy z tą świadomością lżej Ci będzie umierać, gdy przy prędkości 170 km/h przygrzmoci w Twój samochód rozpędzony SUV? Zrozum - fizyki nie da się oszukać. Jeśli ten z tyłu zagapi się na ułamek sekundy, rozpędzone dwie tony stali wprasują Cię w barierkę. Racja, policjant stwierdzi w raporcie, że byłeś niewinny. Twoje dzieci na pewno będą z Ciebie dumne! Chcesz "utrzeć nosa" i pouczać innych? Świetnie, gratuluję! Tyle tylko, że robisz to kosztem SWOIM i podróżujących TWOIM samochodem osób. Dotarło? Nie? Mam nadzieję, że jednak dotrze na czas...

Po drugie, wytężając na chwilę szare komórki, postaraj się zgłębić słowa "pas zjazdowy" i "pas rozbiegowy". Trudne? Nie? Nie udawaj... Opornym spieszę wytłumaczyć, że pas zjazdowy jest właśnie po to, by NA NIM, bezpiecznie, wytracić prędkość. Nie musisz hamować 500 metrów przed zjazdem zmuszając 300 jadących za tobą kierowców do tego samego. Włącz kierunkowskaz, zjedź na "dojazdówkę" i hamuj. Często wystarczy kilku idiotów, który zapominają o tej prostej zasadzie, by 3 km wcześniej utworzył się konkretny korek! Zrozumiałeś? Na pewno?

Dokładnie to samo dotyczy pasów rozbiegowych. Utworzono je specjalnie dla Ciebie, byś - płynnie - mógł włączyć się do ruchu. Zwróć szczególną uwagę na słowo PŁYNNIE. Nie oznacza ono zatrzymania się na początku rozbiegówki, rozejrzenia się wokoło i wykonania książkowego manewru ruszania. Tak, tak, wiem. Jeśli ktoś wjedzie Ci w tył będzie to przecież jego wina - zgodnie z popularnym wśród kierowców powiedzeniem - kto w d**ę ten płaci. Pomyśl jednak przez chwilę, że jadący za tobą delikwent może poruszać się załadowanym busem czy ciężką terenówką, która wepchnie Twoje auto pod rozpędzonego tira. Kusząca propozycja? Nie? To zrozum, do cholery, jak działa "rozbiegówka"!

Po trzecie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wsiadając do auta powinieneś mieć ze sobą dokumenty. Większość osób, co naturalne, nosi je w portfelu, i wydaje się całkiem logicznym rozwiązaniem. Portfel najczęściej wsadzasz w wewnętrzną kieszeń kurtki czy marynarki i, przez większość czasu, zdajesz sobie sprawę z jego lokalizacji. Możesz mi jednak wytłumaczyć, dlaczego nagłą utratę pamięci odczuwasz właśnie wówczas gdy zapłacić trzeba za przejazd na autostradowej bramce? Dlaczego, stojąc w 10-minutowym korku, nie możesz przygotować sobie kilku drobnych, tylko nerwowo zaczynasz wiercić się po aucie dopiero wtedy, gdy kasjerka poprosi cię o kwitek? No tak, sam kwitek to równie drażliwa kwestia. Nie można go było wsadzić w popielniczkę czy wsunąć do kieszeni daszka przeciwsłonecznego. Musiałeś przecież nonszalancko rzucić go, no właśnie, gdzie?. Któż mógłby się spodziewać, że kiedyś będziesz go jeszcze potrzebował!

(*) - List do redakcji

Współtwórz razem z nami pierwszy serwis internetowy dokumentujący polską drogową paranoję. Byłeś świadkiem niecodziennego zdarzenia? Zamiast "prawie nówki" handlarz chciał Ci "wcisnąć" złom? Straciłeś dwa dni urlopu w wydziale komunikacji i odesłano Cię z kwitkiem? Napisz do nas! Jesteśmy po to, by tępić polskie samochodowe patologie! Najciekawsze sprawy na pewno pojawią się na łamach naszego serwisu. Zjedź na pobocze i buduj z nami wirtualny mur, który odgrodzi nas od rodzimej drogowej głupoty!

Zrobiłeś niecodzienne zdjęcie i chcesz się nim pochwalić? Nakręciłeś ciekawy filmik i nie wiesz co z nim zrobić? Załóż swój profil na POBOCZU i pokaż swą twórczość całemu światu!

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Uważaj, tu wszyscy chcą cię zabić!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 676,

przeczytane przez: 1014 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony