W sam raz dla ekologów

Od kilku lat trwa ekologiczna nagonka mająca na celu wyrobić w społeczeństwie poczucie winy wynikające z posiadania samochodu.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Chociaż fakty mówią o tym, że gazy cieplarniane emitowane przez wszystkie samochody świata to zaledwie ułamek tego, co wyrzucają z siebie fabryczne kominy, odrzutowce i trzoda chlewna na celowniku ekologów znaleźli się właśnie kierowcy. Marki prześcigają się więc w tworzeniu pseudoekologicznych samochodów hybrydowych (które palą więcej niż diesle i wymagają skomplikowanych technologii utylizacji baterii), pojawiły się nawet głosy o tym, by zawodnicy formuły 1 prowadzili samochody z napędem elektrycznym...

Samochód jest dzisiaj... zbrodniarzem

Co to jest samochód? Pierwotnie była to zrodzona z ludzkiego geniuszu maszyna, która dzięki okiełznaniu praw mechaniki pozwalała przemieszczać się z miejsca na miejsce. czytaj więcej

By przypodobać się rozwścieczonym ekologom fani F1 stworzyli nawet skomponowany z roślin bolid. Z punktu widzenia miłośnika biedronek ma on same zalety. Po pierwsze jest całkowicie przyjazny środowisku i biodegradowalny. Po drugie tworzy rozbudowany ekosystem i stanowi schronienie dla setek nikomu nie potrzebnych robaczków.

Reklama

Ma jednak pewną, raczej dokuczliwą jak na samochód, wadę. Nie jeździ...

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło, na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: W sam raz dla ekologów

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony