Reklama

W tym Bóg ci nie pomoże

Żelazna zasada każdego kierowcy katolika powinna brzmieć "nie jeździj szybciej, niż twój anioł stróż umie latać". W praktyce, co widać na naszych ulicach, bywa z tym różnie. Kierowcy niewiele robią sobie z ostrzeżeń policjantów, mediów czy duchownych.

Zdjęcie

   
   
Parę lat temu, ksiądz Robert Jakubowski, proboszcz parafii w Smołdzinie, stworzył ranking pieśni kościelnych, które należałoby śpiewać prowadząc samochód. Hasłem przewodnim tego osobliwego zestawienia było "św. Krzysztof jeździ z Tobą tylko do 120 km/h". I tak oto, zdaniem księdza Roberta, przy 120 km/h wypadałoby nucić "Liczę na Ciebie, Ojcze", przy 150 km/h "Być bliżej Ciebie chcę", przy 170 km/h "U drzwi Twoich stoję Panie", a przy 200 km/h "Witam Cię, Ojcze"...

Chociaż wiele pokornych owieczek stara się nie przekraczać rozsądnej granicy pieśni „Liczę na Ciebie Ojcze”, wśród kierowców wciąż znaleźć można pokaźne stadko czarnych baranów, którzy wierzą, że skrzydła ich anioła stróża napędzane są podwójnie doładowanym V8. Najwyraźniej w obawie przed spotkaniem z tego typu osobnikiem na drodze, już od dziewięciu lat Komisja Episkopatu Polski ds. Misji organizuje specjalne kursy jazdy dla kierowców biskupów.

Zdjęcie

   
   
Jedno z tego typu szkoleń odbyło się wczoraj, w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie. Kierowcy największych dostojników Kościoła Katolickiego ćwiczyli m.in. na symulatorach jazdy zderzenia i dachowania. Ważnym punktem było również udzielanie pierwszej pomocy ofiarom wypadków (na wypadek gdyby ostatnie namaszczenie nie było jeszcze potrzebne).

Reklama

Fakt, iż nawet kierowcy zaprzyjaźnionych ze Stwórcą wysokich dostojników Kościoła Katolickiego przechodzą obowiązkowe szkolenie z zakresu bezpiecznej jazdy, powinien dać do myślenia wszystkim tym, którzy szarżując codziennie po naszych drogach, w razie błędu liczą na boską interwencję.

Pamiętajmy, w kwestiach bezpieczeństwa drogowego nawet biskupi nie wierzą w pomoc z nieba. A przecież trudno przypuszczać, by czołowi dostojnicy Kościoła Katolickiego byli ludźmi małej wiary.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Dostosuj rozmiar tekstu:

Reklama

  • Oceń tekst

    Ocen: 174

Reklama

Wasze komentarze (62)

  • i komentuj pod swoim nickiem.

    Jeżeli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się

  • 08.05 (17:01)
    ~666
    ~pouterBiskup Chrapek zasłabł za kierownicą. Wara Ci od Niego, tacy ludzie jak Ty nie dorastają takim jak On do pięt.~KOmentatorBiskup Chrapek nie miał anioła stróża, czy też ten anioł latał za wolno ??? A może to Chrapek jeździł za szybko ???Hahahahah...
  • 15.03 (23:29)
    ~pouter
    ~KOmentatorBiskup Chrapek nie miał anioła stróża, czy też ten anioł latał za wolno ??? A może to Chrapek jeździł za szybko ???Biskup Chrapek zasłabł za kierownicą. Wara Ci od Niego, tacy ludzie jak Ty nie dorastają takim jak On do pięt.
  • 14.03 (13:35)
    ~KOmentator
    Biskup Chrapek nie miał anioła stróża, czy też ten anioł latał za wolno ??? A może to Chrapek jeździł za szybko ???
  • 14.03 (08:00)
    ~agi meganka
    bieda ,bieda ,bieda dziury w rogach i asfaltowe szyny wytłoczone pzrez tiry :) a księzulek w piśpiechu zapindala w pieknym aucie do laski o niebeo młodszej od niego ... wierni wiążą koniec z koncem takie życie w Polsce ...:)
  • 13.03 (21:54)
    ~aaa
    Szkoda że nikt nie pisze o budowniczych dróg. Stara droga była dziurawa nowa zato jest miejscami węższa nawet o metr od starej. Dlaczego? Ponieważ asfalt drogi, droższy niż ludzkie życie. Zamiast utwardzonych poboczy ekolokiczne błotniste grzęzawiska z różnicą poziomów względem asfaltu do 50cm. Ale to wszystko nie pproblem jest już na 15 kilometrowej trasie ograniczenie do 40km/h. Jeżeli jadą tą drogą 2 samochody osobowe to jest szansa że się wyminą, a ciężarowe - cuda się zdarzają. Gdzie tak jest, że nie w Polsce? A właśnie że to w naszym cudnym kraju. Powiat Przeworsk, woj. Podkarpackie, droga Przeworsk - Siennów, nie wierzycie - przyjedźcie i zobaczcie. Wcześniej 1-2 wypadki w ciągu roku, ale od czasu remontu drogi (6 miesięcy) było juz ich chyba z 20.
    Najlepsze życzenia dla władz samorządowych.
    Mniej żywych kierowców = bezpieczniej na drogach.
  • 13.03 (18:38)
    ~ktoś
    ~tuningjacek...każdy ma swój rozum i pozatym powinien znać swoje umiejętności kierowania wtedy nie potrzeba ograniczeń.

    Każdy ma swój rozum - jedni mały, drudzy mniejszy. Już swoją pisownią wystawiasz sobie świadectwo "rozumu" i jeszcze chciałbyś braku ograniczeń :) to byłaby drogowa apokalipsa :)
  • 13.03 (12:35)
    ~tuningjacek
    nie da się jeździć z przepisami bo jadąc 50 km/h to można usnąć za kierownicą szczególnie w upalne dni- wiem po sobi taka jazda jest monotonna. Częst pokonuje w tygodniu ok 800 km i jak bym jeździć czły czas z przepisami to w domu bym wogóle nie przebywał. każdy ma swój rozum i pozatym powinien znać swoje umiejętności kierowania wtedy nie potrzeba ograniczeń.
  • 13.03 (12:31)
    ~Gość
    A ponoć Bóg jest wszechmogący. I gdzie ta konsekwencja?
  • 13.03 (10:21)
    ~Użytkownik
    ~andrzejA ja sądze że policja powinna wprowadzić ograniczenia w miescie np. do 20km/ h tak żeby mandaty ludzie płacili większe przy obecnym taryfikatorze, który i tak jest za niski bo za mało pieniędzy wpływa od kierowców. Albo każdemu kierowcy założyc gpsa który bedzie go śledził i jak przekroczy te 20km/ to bedzie odrazu rejestrowany w bazie. Przecież ludzie jeżdżą za szybko to nie ograniczenia są nie dostosowane do drogi tylko ludzie zawsze chcą szybciej na drodze do 50 gdzie bezpieczna predkosc bedzie ok 80 wiecej fotoradarow trzeba nieoznakowanych radiowozow, to poprawia nasze bezpieczeństwo tak mówią statystyki które niesą tendencyjne i nie służa kupieniu wiekszej ilości radiowozów z wideorejestratorem aby więcej pieniędzy zabierać ludziom. Przecież po co to wszystko gdyby ograniczenia były stosowne do drogi co by policja miała do roboty z czego by żyli ?
    Wyczuwam w tym "nutkę" ironii.
    Osobiście nie mam nic do ograniczeń, staram się ich przestrzegać, ale jak kolega zauważył, po prostu się nie da jeździć prawidłowo. Przepisy mają w niektórych przypadkach tyle interpretacji, że manewr wykonany prawidłowo przez kierowcę, "Pan Policjant" może uznać za błędny.
    Druga sprawa to taka, że sami policjanci nie są bez winy, parkują gdzie chcą (wolno im), wyprzedzają na trzeciego (sytuacja sprzed 2 tygodni, musiałem zjechać na pobocze, pojazd nieuprzywilejowany, radiowóz), czy wpychanie się na pas przed skrzyżowaniem. Żeby to udowodnić potrzeba posiadać aparat, a za każdym razem nie brałem go ze sobą, ale chyba zacznę. :)

    Pozdrawiam.
  • 13.03 (07:19)
    ~Miro
    Witam co maja statysyki złapia co 7 kolesia że jedzie zaszybko i robia sobie jakies durne obliczenia dlamnie policja jest smieszna :) Tym bardziej W Olkusu sa takimi matołami że szkoda gadac :D
  • przepisz kod z obrazka
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony