Ważna przez rok winieta ma kosztować 76 euro. Gdzie?

Podobno ogłoszenie bankructwa Grecji jest już tylko kwestią czasu. Podobno w niemal równie opłakanym stanie znajdują się publiczne finanse Hiszpanii, Portugalii i Włoch. Podobno strefie euro grozi rozpad.

Zdjęcie

   
   
Podobno bogatym państwom z północy kontynentu nie starcza już kasy, by płacić za długi biedaków z południa. Podobno, podobno, podobno... A my mamy własny wskaźnik sytuacji gospodarczej Europy - nie jest jeszcze tak źle, skoro po niemieckich autostradach nadal można jeździć za darmo. Biorąc pod uwagę gęstość tamtejszej sieci szybkich dróg, liczbę samochodów i intensywność ruchu wprowadzenie nawet niewielkich opłat za korzystanie z "autobanów" przyniosłoby bundesbudżetowi krociowe dochody. Jeżeli rząd w Berlinie nie sięgnął dotychczas do tego źródła, więc "stara" Europa daje sobie jeszcze jakoś radę.

Ale uwaga - ostatnio znowu pojawiły się opinie, że wprowadzenie myta za jazdę autostradami za naszą zachodnią granicą w nieodległej perspektywie będzie jednak nieuniknione. Mówi się, że ważna przez rok winieta ma kosztować 76 euro. Internetowi komentatorzy w Polsce od razu zauważyli, że wobec zarobków w Niemczech jest to kwota śmiesznie mała. I zaczęli porównywać ją z opłatami za korzystanie z polskich autostrad. Wnioski nie są pocieszające. Wystarczy przecież przejechać się raz w miesiącu tam i z powrotem kilkudziesięciokilometrowym, wiecznie remontowanym odcinkiem A 4 między Krakowem a Katowicami, a po roku rachunek okaże się sporo wyższy niż owe 76 euro.

Reklama

To prawda, ale biegli w matematycznych wyliczeniach krytycy zapominają o jednej ważnej sprawie. Otóż dla Niemca, Austriaka czy innego Francuza autostrada jest codziennością, z którą obcują od dziecka. Nie wzbudza w nim żadnych emocji. W Polsce wciąż natomiast stanowi dobro rzadkie, luksusowe, a za luksusy trzeba słono płacić. Tak już jest ten świat urządzony...

Aż dziwne, że zarządcy autostrad w RP nie próbują powyższego spostrzeżenia wykorzystać marketingowo. Tysiące zmotoryzowanych Polaków mieszkających w pewnym oddaleniu od głównych szlaków komunikacyjnych praktycznie nigdy nie wyjeżdżają swoimi samochodami poza granice macierzystego powiatu. Nie widzą takiej potrzeby. Czy nie warto zachęcić ich do odwiedzenia najbliższej autostrady? Ot tak, bez konkretnego celu, dla samej przyjemności płynącej z przejażdżki po szerokiej, równej, dwupasmowej szosie z prędkością dla licznych kierowców na zwykłych drogach nieosiągalną. 140 km na godzinę - będzie o czym opowiadać sąsiadom po powrocie!

Niech jedna z październikowych czy marcowych niedziel stanie się Dniem Polskiej Autostrady. Już na bramkach odświętnie wystrojone rodziny w odświętnie umytych autach spotkają pierwsze niespodzianki. Po uiszczeniu opłaty za przejazd, każdy z kierowców dostanie pamiątkowy breloczek do kluczyków, a każde dziecko balonik z logo Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W MOP-ach, czyli tzw. miejscach obsługi podróżnych (o ile zostały już zbudowane), będą czekali urzędnicy z Ministerstwa Infrastruktury, którzy przedstawią kolejną, najnowszą wersję Narodowego Programu Budowy Autostrad. W części biesiadnej - kiełbasa na gorąco i bigos, występy popularnych kabaretów i filmy drogi wyświetlane na telebimach, karuzele i wesoła muzyka. Czas upłynie szybko i przyjemnie, a na zakończenie, przy wyjeździe, po wniesieniu drugiej części opłaty, uczestnicy imprezy otrzymają Certyfikaty Przejazdu Autostradą.

W ten sposób może narodzić się nowa, świecka tradycja, podobna do weekendowych odwiedzin w podmiejskich hipermarketach.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ważna przez rok winieta ma kosztować 76 euro. Gdzie?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 22,

przeczytane przez: 33 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony