Wiesz kochanie, chciałem tę panią zapytać tylko o drogę

Późny wieczór. Nietrzeźwy jegomość dzwoni do mieszkania. Otwiera mu nieznajoma kobieta. - O, bardzo przepraszam... Pomyliłem się... Mocno sponiewierany przez alkohol dżentelmen przez chwilę błądzi po piętrach, by ponownie stanąć przed drzwiami tego samego mieszkania. A za nimi ta sama niewiasta. Sytuacja powtarza się jeszcze kilkakrotnie, aż wreszcie pijak pyta ze zdziwieniem: - Czegoś tu nie rozumiem... Dlaczego pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie...?

Zdjęcie

W niektórych krajach wścibstwo serwisu Street View zostało już oprotestowane /
W niektórych krajach wścibstwo serwisu Street View zostało już oprotestowane
/
Takie cuda zdarzają się nie tylko w dowcipach, ale również w usłudze Google'a Street View. Z tym, że nie dotyczą mieszkania, lecz parkowania. Niejeden właściciel samochodu, spacerując wirtualnie po ulicach rodzinnego miasta ze zdumieniem spostrzegał, że jego wóz "stoi wszędzie" (oczywiście ta jednoczesność postoju była pozorna, bowiem na obraz miejscowości składają się fotografie wykonane w różnym czasie) - przed domem, na przyzakładowym parkingu, na chodniku przy osiedlowym sklepie i... Właśnie z tym "i" mogą być problemy.

Zdjęcie

Ciekawe, jak nasz nieszczęśnik wytłumaczy przed szanowną małżonką swoje zainteresowanie długonogą, skąpo odzianą blondynką? /google.maps /
Ciekawe, jak nasz nieszczęśnik wytłumaczy przed szanowną małżonką swoje zainteresowanie długonogą, skąpo odzianą blondynką?
/google.maps /

Co prawda zarządcy serwisu zamazują tablice rejestracyjne samochodów, ale przecież pojazdy rozpoznaje się nie tylko po numerach. Także po charakterystycznych elementach wyposażenia, napisach, uszkodzeniach, albo dlatego, że jest to auto w okolicy bardzo rzadkie. Ze względu na markę, model, kolor...

Reklama

Załóżmy, że właściciel widocznego na zdjęciu pickupa jest człowiekiem żonatym. Miejsce, w którym wraz ze swoim pojazdem został uchwycony na fotce, łatwo ustalić. Zostały podane jego współrzędne geograficzne, jest tablica z nazwą hotelu. Ciekawe, jak nasz nieszczęśnik wytłumaczyłby przed szanowną małżonką swoje zainteresowanie długonogą, skąpo odzianą blondynką? "Wiesz kochanie, chciałem tę panią zapytać o drogę"... "Zatrzymałem się, bo wydawało mi się, że marznie biedactwo, a wiesz przecież, że ja mam takie dobre serce"... "Potrzebowałem drobnych i pomyślałem, że ona na pewno rozmieni mi sto złotych..."

W niektórych krajach wścibstwo serwisu Street View zostało już oprotestowane. Ogólnie rzecz biorąc, za zbytnią ingerencję w prywatność, ale można się domyślać, że w wielu przypadkach za mimowolne dostarczanie powodów do rozwodu zmotoryzowanym obywatelom.  


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Wiesz kochanie, chciałem tę panią zapytać tylko o drogę

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 86,

przeczytane przez: 129 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony