Władza sprawnie buduje strategiczne drogi. Także te do domu premier Szydło

Ludziom naprawdę trudno dogodzić. Przez lata biadolili na wolne tempo budowy dróg. Kiedy w drogownictwie wreszcie coś drgnęło, też narzekają...

Zdjęcie

Przeciszyn, ulica Groblowa, czyli droga gruntowa do domu premier Beaty Szydło przed remontem… /Fot. SŁAWOMIR BROMBOSZCZ / POLSKA PRESS /East News
Przeciszyn, ulica Groblowa, czyli droga gruntowa do domu premier Beaty Szydło przed remontem…
/Fot. SŁAWOMIR BROMBOSZCZ / POLSKA PRESS /East News

Zdjęcie

...i po remoncie /Fot. SŁAWOMIR BROMBOSZCZ / POLSKA PRESS /East News
...i po remoncie
/Fot. SŁAWOMIR BROMBOSZCZ / POLSKA PRESS /East News

Ktoś zapyta: jak to "coś drgnęło"? I dlaczego "wreszcie"? Wszak z trudem, bo z trudem, ale w końcu dorobiliśmy się paru tysięcy kilometrów autostrad i dróg ekspresowych. Oj tam, oj tam... Autostrady... Jakieś takie niewydarzone, prawie od razu trzeba je naprawiać. No i powstałe na złodziejstwie, bo mimo że potwornie drogie, to doprowadziły do bankructwa liczne zatrudnione przy ich budowie firmy. Bolesny paradoks. Zresztą... zgoda. Przedtem też drgało, lecz dopiero teraz drga we właściwym rytmie i kierunku.

Autostrada A4 miała być gotowa na rozgrywane w Polsce i na Ukrainie mistrzostwa Europy w piłce nożnej - w roku 2012! Miała, ale nie była, co przyczyniło się do kompromitacji poprzedniego obozu władzy. Przyszedł nowy rząd  - trzask prask i "a-czwórką" możemy dziś przejechać od granicy do granicy. Niestety, znowu nie brakuje wybrzydzaczy, krzywiących się, że cóż to za osiągnięcie, skoro ostatni odcinek liczył zaledwie 41 kilometrów, niewiele więcej niż pięć procent długości całej prasy. Otóż, szanowni państwo malkontenci, stara, sprawdzona maksyma głosi, że w drogownictwie nie ważne, jak się asfalt kłaść zaczyna, lecz jak się kończy.

Reklama

Autostrady są potrzebne, jednak nie ukrywajmy, że są to drogi luksusowe, przeznaczone głównie dla elity, potentatów transportu międzynarodowego itp. Tym bardziej cieszy, że obecna władza, sprawnie budując strategiczne szlaki komunikacyjne, nie zapomina jednocześnie o Polsce lokalnej, kraju zwykłych ludzi i ich codziennych, zwykłych problemów. Prasa doniosła właśnie o zakończeniu remontu drogi w Przecieszynie, niewielkiej miejscowości w województwie małopolskim. Kosztem pochodzących z budżetu gminy Brzeszcze 135 438  zł i 77 groszy w miejscu dziur pojawił się równiutki asfalt. Przecieszynianie się cieszą tymczasem "Super Express" wyniuchał, że wyremontowana droga prowadzi do rodzinnego domu premier Beaty Szydło.

To musi być czysty przypadek. A jeżeli nawet nie jest, to czy jest czego się czepiać? A ludzie się czepiają. Także tego, że po pachnącej świeżyzną nawierzchni nie może jeździć każdy, komu przyjdzie na to ochota, bowiem 200 metrów nowej drogi otrzymało status drogi prywatnej. Strzegą jej funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. I o co wam chodzi narzekacze? Czy chcielibyście, aby do domu pani premier mógł podjeżdżać sobie swobodnie terrorysta za kierownicą samochodu-pułapki, przypadkiem zabłąkany do gminy Brzeszcze uchodźca albo, nie daj Boże, podstępny KOD-owiec?

Cytat

Ja personalnie jestem za tym, żeby osoby reprezentujące nasze państwo, takie jak premier, mieszkały w reprezentacyjnych miejscach, zarabiały dobre pieniądze, żyjąc na wysokim poziomie
"obserwer"

Na szczęście w Internecie, obok zjadliwych wpisów o arogancji władzy, korycie, powrocie zwyczajów z czasów komuny itp. pojawiło się bardzo wiele komentarzy  osób, które postrzegają całą sprawę z właściwej  perspektywy...              

"obserwer": "Ale news, ale problemy, pomyślcie, że przy okazji Polak - właściciel firmy oraz jego pracownicy Polacy zarobili jakieś pieniądze dla siebie za ułożenie kawałka drogi. Ja personalnie jestem za tym, żeby osoby reprezentujące nasze państwo, takie jak premier, mieszkały w reprezentacyjnych miejscach, zarabiały dobre pieniądze, żyjąc na wysokim poziomie (...)"

"HA HA HA He!!": "Koszt inwestycji to 135 438 złotych - wyremontowali drogę, na której końcu mieszka pani premier. No, ludzie, jaka afera! To już większą kasę potrafił w weekend przelatać nasz umiłowany i jedyny w swoim rodzaju Tfuuuuusk."

"Wera": "Ludzie, czy pamiętacie, co wyrabiała Gierkowa? Samolotem leciała do Paryża. Do fryzjera. A czy inni to byli święci? A was tak boli droga. Żaden rząd nie zrobił tyle dobrego dla zwykłych ludzi, co PIS. Nie oczerniajcie ich, bo za parę lat to inni nam pokażą, że żyć się odechce."

"Borat": "I co w tym dziwnego, jest właścicielką ziemi, to musi mieć prywatną drogę. Chyba nie jest jedyną osobą, która takową posiada."

"Polak": "Splatfusiałe psy szczekają, karawana dobrej zmiany jedzie dalej. Oby tak dalej."

"kleopas": "Po prostu zrobili coś w tydzień, na co Platformie brakowało 8 lat. Budowanie drogi to dla was jakaś sensacja?"

"Marek": "Stulcie te wściekłe ryje i przestańcie ujadać, bo to jest totalnie żenujące. Takim personom, jak premier RP należą się wszelkie przywileje. Odrobinę klasy warchoły w swoich osadach!"

"Wojak": "A burakom żal, że premier nie jeździ po dziurach."

Aż serce rośnie, gdy oczy widzą, jak zdrowy jest trzon naszego narodu...

(MO)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Władza sprawnie buduje strategiczne drogi. Także te do domu premier Szydło

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 888,

przeczytane przez: 25 763 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony