Zalani drogowcy?

Gdyby opracować sposób pozyskiwania energii z ludzkiej głupoty, Polska stałaby się światowym mocarstwem energetycznym.

Zdjęcie

Fot. W. Traczyk
Jej pokłady są u nas niewyczerpane, zamiast budować elektrownie atomowe wystarczyłoby skorzystać z wysokokalorycznej, niepokalanej inteligencją, mieszanki umysłowej niemocy naszych drogowców i urzędników. Wydawać by się mogło, że zbudowanie równej i trwałej drogi nie jest dzisiaj niczym trudnym - Rzymianom udawało się to już 300 lat przed naszą erą.

Geniusz polskich drogowców...

Co jakiś czas do naszej redakcji trafiają listy od sfrustrowanych czytelników, wytykających nam, że namiętnie "czepiamy się" a to kierowców bezmyślnie zajmujących miejsca dla niepełnosprawnych, a policjantów łamiących przepisy, a to rządzących robiących z siebie pośmiewisko. czytaj więcej

Nic bardziej mylnego. W Polsce, zawsze wynikają bowiem pewne "nieprzewidziane" okoliczności. A to urzędnik wydający opinię rozleje kawę na plan zagospodarowania przestrzennego, a to pan Józek obsługujący maszynę do kładzenia asfaltu przyśnie w pracy. Jedyne, czego można być pewnym to efekt. Końcowy, jak przystało na sumę nieszczęść, zawsze jest do d[...]y.

Reklama

Zdjęcie

/
Zdjęcie, które przysłał nam pewien czytelnik, przedstawia jeden z wielu "cudów" rodzimej inżynierii drogowej - Trasę Siekierkowską w Warszawie. Gwoli ścisłości przypominamy, że jej przebieg wpisano w plan zagospodarowania przestrzennego stolicy w 1982 roku. Pierwszy fragment - czyli most Siekierkowski - oddano do użytku w 2002 roku. Koniec budowy planowano na 2006 rok, jej zakończenie w 2007 roku należy więc uznać za spory sukces. Niestety, od 2004 roku trwają rozmowy z właścicielem pewnego autokomisu, znajdującego się na terenie, na którym powstać ma estakada - tzw. "węzeł Marsa". Według najnowszych prognoz (o zabarwieniu optymistycznym), bezkolizyjne skrzyżowanie łączące trasę z ulicę Marsa ma szansę powstać do roku 2010...

Warto też odnotować, że na Trasie Siekierkowskiej stosunkowo często dochodzi do wypadków. Spora część z nich ma miejsce w czasie opadów deszczu. Dlaczego? Jak wynika z doświadczeń naszych czytelników na lewym - a co za tym idzie "szybszym" - pasie ruchu często stoi woda. W czasie ulew jest jeszcze gorzej - zdjęcie, jakie zamieściliśmy powyżej zostało wykonane po jednej z nich.

Czy panowie odpowiedzialni za odprowadzenie wody i przepusty nie byli, aby przypadkiem, zalani?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Zalani drogowcy?

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony