Zamiast "zielonej fali", czerwona?

Nie tylko nas czytacie. Przysyłacie również do nas listy. Poniżej kolejny.

Zdjęcie

Warszawski zintegrowany system zarzadzania ruchem miał usprawnić ruch samochodów w centrum i na Powiślu /Fot. Wojciech Traczyk /East News
Warszawski zintegrowany system zarzadzania ruchem miał usprawnić ruch samochodów w centrum i na Powiślu
/Fot. Wojciech Traczyk /East News

Chciałem poruszyć przyziemną kwestię świateł. Przeczytałem dziś, że w Warszawie ITD chce dodatkowych czterech kamer na skrzyżowaniach, aby ukrócić proceder wjazdu na czerwonym... 

Warto zapytać, komu zależy na tym, aby na wielu arteriach, zamiast "zielonej fali", była czerwona? W stolicy, na wielu szlakach komunikacyjnych, samochód poruszający się zgodnie z przepisami (to ważne) zatrzymuje się na każdym skrzyżowaniu. To strata czasu, nerwów (i tu nie każdego stać na tę "darowiznę"), zdrowia (pył z klocków, ogumienia, sprzęgieł, z rury wydechowej), pieniędzy (czas spędzony w korku) i samego paliwa.   

Reklama

Jednak wystarczy nieco nagiąć przepisy - przyspieszyć - aby przejechać na kilku światłach bez zatrzymywania. Tu pojawia się jednak ryzyko. Jeśli stoją "stróże prawa" - a raczej przedstawiciele Ministerstwa Finansów - płacimy. Przy wyższej prędkości, istnieje duża szansa, że nie zdążymy zareagować w porę na zmianę świateł etc.

Jeżdżę 80 km/h i mam sposób na piratów

Witam Jestem zagorzałym czytelnikiem Poboczem.pl Jestem również osobą, która kiedy wsiada do samochodu lubi - nazwijmy to - rozkoszować się jazdą. Nie lubię nadmiernych prędkości... w zabudowanym do 60 km/h, poza 80 do 90 km/h... czytaj więcej

Przykłady?   W Warszawie: ul. Modlińska, Jagielońska, Puławska  to są długie ciągi komunikacyjne. Na wielu skrzyżowaniach światła są tak ustawione, jakby ktoś specjalnie zaprogramował je tak żeby stać, a nie jechać. M.in. Trasa Toruńska, wjazd w Radzyminską w Markach w kierunku Radzymina (na dole na światłach). To są idealne miejsca do poboru opłat. Tam zawsze Policja zarobi, tylko czemu my się temu spokojnie poddajemy? Skoro może być czerwona fala, to może być i zielona, czy tak?   

Urzędnicy straszą wysokim kosztem synchronizacji, a wystarczy przecież zdesynchronizować to, co jest dzisiaj. Większością tych dróg poruszam się kilka razy dziennie, działa to na stałe, to nie jest losowy rozkład. Wiec w czym problem? Można się domyślać, że jest to spore źródło dochodu miasta... Niestety. 

Nadesłał: KM

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Zamiast "zielonej fali", czerwona?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 53,

przeczytane przez: 79 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony