Zaparkował auto przy literze H

- Zapamiętałaś, gdzie zostawiliśmy samochód? - Nie, przecież wiesz, że nie mam głowy do takich rzeczy. - No właśnie, na ciebie nigdy nie można liczyć! - Gdybym to ja prowadziła auto, na pewno nie byłoby żadnych problemów!

Oto znany, sprawdzony sposób na rozpoczęcie małżeńskiej kłótni...

Parkingi, na przykład te w centrach handlowych, są coraz większe i coraz bardziej zatłoczone. Często wielopoziomowe, ze skomplikowanym systemem komunikacji wewnętrznej. Naprawdę trudno się w tym połapać. Niektórzy radzą sobie, notując numer miejsca postojowego. Inni, kierując się do wejścia, zachowują pełną koncentrację i starają się utrwalić w głowie drogę powrotu.

Reklama

Ci z harcerską przeszłością szukają terenowych punktów orientacyjnych. Niestety, często zapominają, że w takich sytuacjach nie można polegać na obiektach ruchomych.

Przekonał się o tym na własnej skórze pewien kierowca, który zapamiętał, że zaparkował obok charakterystycznego samochodu produkcji amerykańskiej, modelu bardzo rzadko spotykanego w Polsce. Kiedy skończył zakupy, szybko odnalazł na parkingu owego "amerykanina". Jego własnego auta jednak tam nie było. Zrozpaczony nieszczęśnik już miał zgłaszać policji kradzież, kiedy nadszedł właściciel "punktu orientacyjnego". Okazało się, że po prostu pół godziny wcześniej z jakiegoś powodu przestawił swój pojazd na inne miejsce.

Podobnie zawodna bywa metoda mnemotechniczna, oparta na skojarzeniach. "Stoję na miejscu numer 1331. To data bitwy pod Płowcami, łatwo zapamiętać" - ucieszył się zmotoryzowany klient hipermarketu. A potem, po wyjściu ze sklepu, gorączkowo rozpytywał, czy ktoś nie wie przypadkiem, w którym roku Władysław Łokietek starł się pod Płowcami z Krzyżakami...

W trosce o roztargnionych użytkowników, gospodarze wielkich parkingów oznaczają poszczególne sektory postojowisk kolorami, literami, czy symbolami, stosowanymi w szatniach przedszkoli. Czerwony - B - muchomorek. Łatwo trafić... Nie zawsze. Jeden z kierowców (z tych, którzy umieją śmiać się z własnych błędów) - opowiadał, iż zapamiętał, że zaparkował auto przy literze H. Poniewczasie przekonał się, że H występowało w wielu miejscach, bowiem oznaczało... hydrant.

Podobno istnieją już elektroniczne gadżety, ułatwiające odnalezienie swojego samochodu na parkingu. Powinny jak najszybciej się upowszechnić.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Zaparkował auto przy literze H

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 16,

przeczytane przez: 24 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony