Ze smrodziarzami na drogach trzeba walczyć i to z całą bezwzględnością

"Patrzcie, nie tylko my, ale i oni mają problem z nadmiernym zanieczyszczeniem powietrza, wcale nie jesteśmy tacy najgorsi". Taki podtekst kryje się w publikowanych z satysfakcją przez rządowe media informacjach o alarmach smogowych, ogłaszanych w Londynie, Paryżu czy Oslo.

Zdjęcie

Jak taki pojazd przeszedł badanie techniczne? /poboczem.pl
Jak taki pojazd przeszedł badanie techniczne?
/poboczem.pl

Oprócz podtekstu jest także sugestia: skoro zachodnioeuropejskie metropolie nie są ogrzewane węglem, więc przyczyn zła nie należy upatrywać w domowych piecach, w których ludność naszych miast i wsi spala "czarne złoto", jak również miał, szlam, stare kalosze, kawałki zezłomowanych mebli i najróżniejsze inne badziewie, lecz w motoryzacji. Opinię tę zdają się potwierdzać sytuacje takie, jak na prezentowanym tu krótkim filmie...

Jest dym... /INTERIA.PL

Widok stawiającej "zasłonę dymną" ciężarówki a tym bardziej jazda za takim wehikułem to nic przyjemnego. Chyba nie ma w Polsce kierowcy, któremu nie zdarzyłoby się niejednokrotnie przekonać się o tym na własnej skórze. A czy widzieliście kiedykolwiek, by taki dymiący niczym wulkan na godzinę przed erupcją pojazd został zatrzymany przez policjantów? Nie? Nic dziwnego. Według oficjalnych danych w ubiegłym roku policja sprawdziła czystość spalin w 4610 samochodach. Oznacza to, że statystycznie każdego dnia w każdym z 16 województw takiemu sprawdzeniu dokonano niespełna... 0,8 kontroli. Co czwarta z nich wykazała nieprawidłowości. Czy to oględne pojęcie obejmuje także przypadki zarejestrowane na wspomnianym nagraniu? Mamy nadzieję, że tak.

Reklama

Ze smrodziarzami na drogach trzeba walczyć i to z całą bezwzględnością, ale powiedzmy sobie szczerze, że nawet najczarniejszy dym wydobywający się z rur wydechowych aut nie stanowi głównego źródła zanieczyszczeń atmosfery. Najgroźniejszymi dla naszego zdrowia składnikami smogu są benzo-a-piren, rakotwórczy związek chemiczny powstający w wyniku spalania węgla, oraz najdrobniejsze, więc długo utrzymujące się w powietrzu i łatwo przenikające do płuc cząsteczki pyłu. Jeżeli mielibyśmy wiązać ich emisję z motoryzacją, to raczej nie ze spalinami, lecz ze ścieraniem się opon i klocków hamulcowych. Problemem jest także wtórne pylenie, czyli podnoszenie pyłu zalegającego ulice przez koła jeżdżących nimi aut. 

Cytat

A co do dymiących ciężarówek, wyeksploatowanych do cna diesli, wycinania filtrów DPF, korumpowania pracowników stacji diagnostycznych dla uzyskania pozytywnego wyniku badania technicznego, sprowadzania do kraju pojazdów, których gdzie indziej nikt nie dopuściłby już do ruchu itd. - jeszcze raz powtarzamy, że jesteśmy zdecydowanie przeciw.

Instytut Ochrony Środowiska udział transportu drogowego w zanieczyszczeniu powietrza pyłem PM10 (cząsteczki mniejsze niż 10 mikrometrów; 1 mikrometr to jedna tysięczna milimetra) szacuje na 9 proc. W przypadku pyłu PM2,5 (o wielkości cząsteczek poniżej 2,5 mikrometrów) na 13,5 proc. Dla tzw. niskiej emisji, czyli domowych pieców opalanych paliwami stałymi, wskaźniki te sięgają 50 proc. To wyjaśnia, dlaczego najgorszym powietrzem oddychają mieszkańcy miejscowości stosunkowo niewielkich, z dużo mniej intensywnym niż w wielkich aglomeracjach ruchem samochodowym, za to z gęstą zabudową jednorodzinną. To dlatego też latem, poza sezonem grzewczym, ze smogiem w zasadzie nie ma problemu. Przekroczenia poziomu zanieczyszczeń powietrza pochodzących z aut, zwłaszcza tlenkami azotu, notuje się wtedy sporadycznie i to tylko na najruchliwszych arteriach w dużych miastach.

Tak jest w Polsce. Za granicą, która już niemal całkowicie zrezygnowała z węgla jako źródła ciepła, największym problem faktycznie są zanieczyszczenia komunikacyjne. Pamiętajmy jednak, że alarm smogowy w takim choćby Londynie ogłasza się przy stanie powietrza, który u nas uchodziłby wręcz za uzdrowiskowy.

A co do dymiących ciężarówek, wyeksploatowanych do cna diesli, wycinania filtrów DPF, korumpowania pracowników stacji diagnostycznych dla uzyskania pozytywnego wyniku badania technicznego, sprowadzania do kraju pojazdów, których gdzie indziej nikt nie dopuściłby już do ruchu itd. - jeszcze raz powtarzamy, że jesteśmy zdecydowanie przeciw.      

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Ze smrodziarzami na drogach trzeba walczyć i to z całą bezwzględnością

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 224,

przeczytane przez: 9764 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony