Żebrać można także... trabantem

Piesi potrafią zarabiać na zmotoryzowanych. Jak? Rozmaicie.

Zdjęcie

. /poboczem.pl
.
/poboczem.pl

Zdjęcie

"Twoje datki zostaną przeznaczone na moje utrzymanie" /poboczem.pl
"Twoje datki zostaną przeznaczone na moje utrzymanie"
/poboczem.pl

 Na pewnym ruchliwym skrzyżowaniu w Krakowie przez kilka miesięcy rezydował żebrak, doskonale udający człowieka z głębokim upośledzeniem aparatu ruchu.  Udający, bo wieczorami był widywany w pobliskim sklepie spożywczym, gdzie poruszał się zupełnie normalnie, bez jakichkolwiek śladów niepełnosprawności. Będąc w "pracy", podtykał przez szybę oczekującym zmiany świateł kierowcom kartkę z napisem, informującym, że gromadzi fundusze na kosztowną rehabilitację. Wielu pewnie dało się na to nabrać.

Niektórzy próbują wzruszyć darczyńców łzawymi historyjkami, inni stawiają na szczerość, nie kryjąc, że po prostu brakuje im na piwo. Nam spodobał się pewien dżentelmen twierdzący, że potrzebuje pieniędzy, by... napompować koła w wózku inwalidzkim kolegi. Byli też dwaj wesołkowie oznajmiający, że zbierają kasę na paliwo do F 16.

Reklama

Na szczęście jakby rzadziej widuje się ostatnio grupy czyścicieli szyb. Funkcjonujących na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, bardzo nachalnych i przez to niebezpiecznych. Nadal natomiast nie brakuje usłużnych "parkingowych", wskazujących kierowcom wolne miejsca postojowe na zatłoczonych ulicach i oferujących, za odpowiedni datek, przypilnowanie pojazdu. Słyszy się opinie, że w razie odmowy są gotowi porysować karoserię czy uszkodzić lusterko, ale nam to się nigdy nie przydarzyło.

Piesi potrafią zarabiać na zmotoryzowanych, a odwrotnie? Okazuje się, że też. W centrum Budapesztu, w pobliżu tłumnie odwiedzanej przez zagranicznych turystów Baszty Rybackiej, natknęliśmy się na Trabanta z umieszczonym na bocznej szybie pojemnikiem na pieniądze i przyklejoną kartką z informacją w języku angielskim: "Twoje datki zostaną przeznaczone na moje utrzymanie". 

Nową formę wyłudzania pieniędzy od bliźnich zaobserwowaliśmy na jednej ze stacji benzynowych. Wyglądało to tak: obok dystrybutora zatrzymał się zdezelowany hyundai atos, z którego wysiadł starszy mężczyzna. Powiedział, że jest bardzo skromnie uposażonym emerytem, brakuje mu pieniędzy na paliwo, a jeździć autem musi, bo codziennie dowozi schorowaną żonę do lekarza. Po czym, wyjmując zza pleców pięciolitrowy plastikowy kanister, poprosił, by kupić mu trochę benzyny. Podobno był widywany w tym miejscu wielokrotnie...

Zdjęcie

Trabant-"żebrak" w Budapeszcie /poboczem.pl
Trabant-"żebrak" w Budapeszcie
/poboczem.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Żebrać można także... trabantem

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 15,

przeczytane przez: 22 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony