Złoty pociąg to już przeszłość. Czas na złotego mercedesa!

​Polacy, którzy włączyli w środę transmisję obrad Sejmu, zapewne znajdują się dzisiaj w głębokiej depresji, a patrząc za okno zastanawiają się, jak to możliwe, że komunikacja miejska działa, policja jeździ radiowozami, a śmieciarki wywożą odpady...

Zdjęcie

Złoty pociąg jest passe! Pora na złotego Mercedesa! /
Złoty pociąg jest passe! Pora na złotego Mercedesa!
/

To oczywiście efekt tzw. audytu przeprowadzonego - co jest pewną innowacją - nie w momencie przejęcia władzy, ale mniej więcej pół roku później, przez rząd PiS. Audytu, który w formie pisemnej zaistniał dopiero po wygłoszeniu w Sejmie (w formie stenogramu) i wciąż nie zaowocował doniesieniami o prokuratury.

A chyba powinien, bowiem wniosek z całodziennych wystąpień może być tylko jeden: krajem rządzili złodzieje i nieudacznicy, którzy doprowadzili go do upadku.

Nie czas to i nie miejsce na rozważania dotyczące np. tego, ile kilometrów autostrad powstało w ciągu minionych 8 lat, czy ile wybudowano stadionów. Nie czas i miejsce na rozważania o tym, czy i o ile wzrosły zarobki Polaków, albo pozycja Polski w Europie.

Tym razem chcieliśmy się skupić na mercedesie. Dokładniej złotym mercedesie, którego zażyczył sobie jeden z prezesów spółki skarbu państwa. Ogłosił to z trybuny sejmowej minister skarbu, Dawid Jackiewicz.

Ów złoty mercedes to oczywiście przykład rozpasania poprzedniego rządu, przy czym nie wiadomo tak na pewno, czy gorszy jest kolor czy też marka. Wiadomo natomiast, że minister studiował nauki polityczne, więc na samochodach znać się nie musi.

Ministra chciał więc wspomóc wicenaczelny "Super Expresu", Hubert Biskupski, który na swojego twittera wrzucił zdjęcie wspomnianego złotego mercedesa, wyjaśniając przy tym, że dzięki dziennikarskiemu śledztwu ustalił, że auto należało do prezesa Totalizatora Sportowego Wojciecha Szpili.

Ustalenia są zapewne dobre, nie mamy w każdym razie powodów, by w nie wątpić. Tyle tylko, że samochód na zdjęciu nieco odbiega od tego, jak przeciętna osoba wyobraża sobie "prezesowskiego złotego mercedesa".

Otóż na fotografii widzimy całkowicie seryjnego Mercedesa Klasy E (W211), w wersji najpewniej poliftingowej, a więc wyprodukowanego w latach 2006-2009. Dziś taki samochód wart może być mniej więcej 50-70 tys. zł i jest chętnie wybierany przez taskówkarzy. No dobra, ale przecież Totalizator nie kupował używanego samochodu...

I tutaj właśnie zaczynają się schody. Prezes Szpila została prezesem w 2012 roku, a mercedesa... przejął po poprzednim prezesie. Sam samochód (nie znamy niestety wersji silnikowej) jako nowy mógł kosztować mniej więcej 170-200 tys. złotych. Takim właśnie samochodem jeździł prezes firmy, która rocznie notowała przychody przekraczające 3 mld zł, odprowadzała do budżetu 1,5 mld, kolejne setki milionów przekazywała na wsparcie sportu i kultury, a pozostawał jej zysk netto w wysokości około 300 mln.

Zdjęcie

Złoty(?) Mercedes prezesa Totalizatora... /
Złoty(?) Mercedes prezesa Totalizatora...
/

I ten nieszczęsny kolor... No, jakkolwiek by patrzeć, nawet na podkolorowanym zdjęciu nie jest złoty... Sam producent prawdopodobnie nazywa go cubanite silver, a więc... srebrnym! Gdyby ktoś go nazwał brązowym, również mógłby mieć nieco racji. Ale złotym? Złoty mercedes wygląda tak:

Gold Chrome Mercedes Benz in Beverly Hills!

Wychodzi więc na to, że historia złotego mercedesa do złudzenia przypomina tę z radiem Erewań. Jeśli ktoś nie pamięta, przypominamy: radio Erewań podało, że na placu Czerwonym w Moskwie rozdają rowery. Okazało się jednak, że nie rowery, a samochody, i że nie rozdają, tylko kradną...

(MD)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Skomentuj artykuł: Złoty pociąg to już przeszłość. Czas na złotego mercedesa!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 421,

przeczytane przez: 14 611 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony