​Znasz prawa Murphy'ego? Najważniejsze "Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie"

Znacie prawa Murphy'ego? Najważniejsze z nich brzmi tak: "Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie" (istnieje jeszcze inna, bodajże bardziej popularna, bo dosadniejsza wersja ze słowem "sp..."). W życiu codziennym klasycznym przykładem funkcjonowania powyższej zasady jest syndrom kromki z masłem, która zawsze spada na podłogę posmarowaną stroną. Niestety, wspomniane reguły nie omijają także świata motoryzacji...

Zdjęcie

Nie ma znaczenia, który pas wybierzesz - zawsze okaże się najwolniejszy /Wojciech Stróżyk /Reporter
Nie ma znaczenia, który pas wybierzesz - zawsze okaże się najwolniejszy
/Wojciech Stróżyk /Reporter

Zatłoczona, dwupasmowa ulica miasta. Jedziesz prawym pasem. Zauważasz, że pojazdy na lewym poruszają się jakby sprawniej. Zmieniasz zatem pas i co widzisz?  Sytuacja też się zmienia - teraz to prawy pas, ten, który przed chwilą opuściłeś, jest szybszy. Chyba każdy kierowca przetestował na własnej skórze działanie prawa Murphy'ego, które mówi jasno, że "Pasy, którymi nie jedziesz, zawsze poruszają się szybciej od twojego". Zakręt za zakrętem i znowu zakręt. Wleczesz się za zdezelowaną ciężarówką. Choć droga jest pusta, nie możesz jej wyprzedzić, bo uniemożliwia ci to parokilometrowej długości linia ciągła.

Cytat

Nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam
prawo Wylera

Wreszcie jest kawałek prostej i linia ciągła przechodzi w przerywaną, ale wtedy ni stąd ni zowąd z naprzeciwka zaczynają sunąć jeden po drugim inne samochody i z bezpiecznego, zgodnego z przepisami wyprzedzania zawalidrogi nici. Cóż, pamiętaj, że Murphy doskonale przewidział, że tak będzie. A tzw. prawo Pogorzelskiego idzie jeszcze dalej: "Kiedy na wąskiej drodze jesteś tylko ty (samochodem) oraz drugi samochód (jadący z naprzeciwka) i pieszy lub rowerzysta (pomiędzy wami), zawsze miniecie się wszyscy jednocześnie w tym samym miejscu".

Reklama

Na autostradowych placach poboru opłat wielu kierowców wykonuje nerwowe manewry. Szukają bramki, którą uda im się jak najszybciej pokonać. Zazwyczaj takie ruchy są całkowicie nieskuteczne. Zgodnie z zasadami, które co prawda zostały sformułowane na podstawie obserwacji handlu, ale równie dobrze można je odnieść do punktów poboru drogowego myta. "Kiedy w sklepie wybierasz najkrótszą kolejkę, okazuje się, że porusza się najwolniej". "Kiedy dochodzisz do kasy, następuje zmiana kasjerek". "Osoba stojąca przed tobą w kolejce do kasy będzie płacić kartą, a w jej transakcji wyskoczy błąd".

Aby zaoszczędzić czas albo uniknąć korków, postanawiasz pojechać skrótem. Zapominasz, że "Skrót jest najdłuższą drogą pomiędzy dwoma punktami".     

Jesteś domorosłym mechanikiem i zabrałeś się do samodzielnej wymiany klocków hamulcowych w swoim aucie. Uznałeś, iż uporasz się z tym prostym zadaniem w godzinę. Nie wiesz, że jak stanowi prawo Lanninga (to kolega Murphy'ego z dzieciństwa) "Wszystko zajmuje więcej czasu niż myślisz".  Ten sam problem nieco inaczej opisuje prawo Liebermana (kumpla Lanninga z wojska): "Aby oszacować czas potrzebny na wykonanie jakiegoś zadania należy przewidywaną wartość pomnożyć przez dwa i przyjąć jednostkę o rząd wyższą".

Żona weszła ci na ambicję i namówiła, abyś własnoręcznie wymienił spaloną żarówkę w reflektorze, bo przecież to żadna filozofia, zwłaszcza dla faceta z wyższym wykształceniem. Sąsiad to robi w zimowych rękawicach i z zamkniętymi oczami. Zacytuj jej prawo Wylera (siedział z Murphym w jednej szkolnej ławce): "Nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam".

Coś brzęczy w twoim samochodzie (wyje, rzęzi, świszcze, stuka, puka itp.). Ilekroć jednak jedziesz z tą usterką do serwisu, tajemnicze brzęczenie (wycie, rzężenie, świst, stukanie, pukanie) ustępuje. Nie dziw się, przecież "Każde zepsute urządzenie techniczne działa poprawnie w obecności  wykwalifikowanego personelu naprawczego".

Zdjęcie

Coś się popsuło? Możesz być pewien, że po dotarciu do serwisu, naprawi się "samo". A potem znów zepsuje /
Coś się popsuło? Możesz być pewien, że po dotarciu do serwisu, naprawi się "samo". A potem znów zepsuje
/

Sąsiad (ten od rękawiczek i zamkniętych oczu) wymienia żarówkę w lampie w twoim aucie sposobem, który według ciebie obraża ludzką inteligencję. Wiedz, że "Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie".

Zżymasz się na różnego rodzaju fikuśne rozwiązania we współczesnych autach. Być może masz rację, chociaż z drugiej strony "Sztuczna inteligencja jest lepsza od naturalnej głupoty".

Sąsiad (wiadomo: rękawiczki, zamknięte oczy...) też okazał się bezradny? Być może powinniście obaj przypomnieć sobie aksjomat Allena (Allen pożyczył kiedyś Murphy'emu sto dolarów): "Kiedy wszystko inne zawiedzie, przeczytaj instrukcję".

A na koniec zacytujmy jeszcze raz jedno z podstawowych praw Murphy'ego, rozwinięte przez jego późnych uczniów: "Kromka chleba pada zawsze na stronę posmarowaną masłem, a jeśli tak się nie stało, to znaczy to, że posmarowaliśmy ją z niewłaściwej strony".

(A)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: ​Znasz prawa Murphy'ego? Najważniejsze "Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 26,

przeczytane przez: 2693 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony