• Ten film zrobi ci dzień...
  • Kierowca nie "ćpał".  Wszystko przez stosunek płciowy

    Nie uwierzycie jakiego tłumaczenia się wysłuchali ostatnio policjanci tarnowskiej drogówki. Zatrzymali kierowcę samochodu, a że jego zachowanie wydało się im mocno podejrzane, przeprowadzili badania na zawartość alkoholu, o dziwo - z wynikiem negatywnym Czytaj więcej

  • Orlen znów wyda miliony na F1. Tylko po co?

    Nie jestem wielkim fanem, ani znawcą Formuły 1 jednak z zainteresowaniem śledziłem losy Roberta Kubicy po jego bohaterskim powrocie do grona najszybszych kierowców świata. Cieszyłem się, że ponownie ma szansę ścigania się na torach F1, martwiłem brakiem sportowych sukcesów. Przyglądałem się również biznesowej stronie całego przedsięwzięcia. I tu jestem trochę zdziwiony… Czytaj więcej

  • Za ten napis można pójść na 2 lata do więzienia!

    W ostatnim czasie zaobserwować można niepokojące zjawisko socjologiczne. Polega ono na radykalizowaniu poglądów i publicznym dzieleniu się własną głupotą bez jakiegokolwiek zażenowania czy poczucia zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Czytaj więcej

  • Bomba Morawieckiego, czy zwykły niewypał?

    Pierwszeństwo dla pieszych już przed przeznaczonymi dla nich przejściami, ujednolicenie dopuszczalnej prędkości w obszarach zabudowanych do 50 km/h, odbieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na wszystkich drogach w kraju. Takie zmiany w prawie zapowiedział podczas imprezy na stadionie PGE Narodowym premier Mateusz Morawiecki. Czytam, że „odpalił prawdziwą bombę” i „może być premierem, który spowoduje największy skok w poprawie bezpieczeństwa Polaków na drogach.” No cóż, każdemu wolno wyrażać publicznie zachwyt szefem rządu i jego obietnicami. Ja jednak proponuję zachować umiar. Czytaj więcej

  • "Sebek na glebie". Bulwersująca interwencja policji? Otóż guzik prawda

    W Internecie można znaleźć mnóstwo filmików, pokazujących interwencje policji w Stanach Zjednoczonych. Kierowca, mimo wezwania, nie chce wysiąść z samochodu? Nikt się z nim nie patyczkuje - funkcjonariusz nogą wybija boczną szybę w aucie, otwiera drzwi od środka i po chwili delikwent leży już rozciągnięty i skuty na jezdni. Czytaj więcej

  • Żaden kierowca nie zabija pieszych na przejściach z premedytacją

    Gdy byłem mały wiedziałem, że zamierzając przejść na jezdnię zawsze muszę zatrzymać się na skraju chodnika, spojrzeć w lewo, potem w prawo i ponownie w lewo. Podkreślam: zawsze! Dopiero gdy zyskałem pewność, że nic mi nie zagraża, mogłem uczynić następny krok. Czy dzisiaj ktoś uczy dzieci podobnego zachowania? Podejrzewam, że jeżeli nawet, to nikt go później nie egzekwuje. A będzie jeszcze gorzej, nie tylko ze względu na nieporównanie większą niż w czasach mojego pacholęctwa liczbę samochodów na drogach. Czytaj więcej

  • Tragedia na drodze. OK. Następna proszę...

    Najpierw jest spektakularny wypadek drogowy, który głęboko porusza opinię publiczną. Internet buzuje od komentarzy z wyrazami współczucia dla rodzin poszkodowanych, żąda najsurowszych kar dla jej sprawcy. W miejscu tragedii gromadzą się ludzie, pojawiają się krzyż i znicze. Organizuje się marsze i wiece, które mają zwrócić uwagę władz i zmusić je do działania. I władza rzeczywiście w ten czy inny sposób reaguje. A potem... A potem najczęściej wracamy do punktu wyjścia, bo pojawia się następny bulwersujący news. Ileż to już razy przerabialiśmy taką sekwencję wydarzeń... Czytaj więcej

  • Tak się kończy sprawdzanie możliwości miejskich crossoverów

    Wiele osób zastanawia się po co komuś pseudoterenówka, skoro i tak tego typu auta zwykle służą do jazdy po mieście. Okazuje się, że i w miejskiej dżungli znaleźć można trudne do pokonania przeszkody "terenowe". Czytaj więcej

  • Skandaliczny wpis na Facebooku. "Jak się potrąci Ukraińca..."

    ​Kiedyś mawiało się, że papier wszystko przyjmie. Internet jest jeszcze bardziej wyrozumiały dla ludzkiej głupoty. Głupoty, no bo jak inaczej niż przejawem ekstremalnego kretynizmu jest pytanie, na które natknęliśmy się na Facebooku: "Jak się potrąci Ukraińca to trzeba gdzieś zgłaszać?" A może to zresztą nie głupota, lecz, zdaniem pomysłodawcy, nader wyrafinowana intelektualnie prowokacja? Albo pseudodowcip, odzwierciedlający sposób myślenia sporej grupy naszych rodaków. Czytaj więcej

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony