Fotosy

Niemiecka policja zatrzymała bmw z krwawymi śladami na karoserii. Szybko okazało się, że to tylko... nalepka. Ten makabryczny, a raczej - nie boję się tego słowa - kretyński żart uszedł właścicielowi auta na sucho. Policja nie znalazła paragrafu, aby ukarać kierowcę mandatem.

Dodane przez: KibicKubicy
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony