​10 osób w BMW to prospołeczna postawa. Bronimy kierowcę!

Jakże niewdzięczna jest rola obrońców w często wydawałoby się beznadziejnych sprawach, związanych z ruchem drogowym. Zwłaszcza, gdy mają oni przeciw sobie setki, jeżeli nie tysiące domorosłych, bezwzględnych prokuratorów, zabierających głos w internecie.

Zdjęcie

/Policja
/Policja
Urażony kierowca BMW grozi pozwem

Od kierowców, którzy zachowują się jakby drogi należały tylko do nich, można oczekiwać różnych reakcji na zwrócenie im uwagi. Pewien właściciel BMW zaskoczył jednak swoim zachowaniem. czytaj więcej

Spójrzmy choćby na niedawne, głośno i jednoznacznie komentowane wydarzenie z Chorzowa, gdzie policjanci zatrzymali bmw, z którego wysiadło ni mniej ni więcej tylko 10 osób: dwie dorosłe, w tym kobieta w ciąży, oraz ośmioro dzieci. Okazało się, że auto nie ma aktualnych badań technicznych, a kierowca i jednocześnie ojciec rodziny - prawa jazdy, którego zresztą nigdy nie posiadał.

Na głównego winowajcę wspomnianego incydentu posypały się gromy. Czy słusznie? Wyobraźmy sobie, że jesteśmy jego adwokatem, występującym przed wymiarem sprawiedliwości...

Reklama

***

Wysoki Sądzie!

Nie zamierzam dyskutować tu z faktami, które są bezsporne. Czuję się jednak zobowiązany poruszyć kilka kwestii, które w mojej opinii powinny w istotny sposób zaważyć na końcowym rozstrzygnięciu.

Przede wszystkim pragnę zwrócić uwagę na wybitnie prospołeczną, a zatem i propaństwową postawę mojego klienta, który nader aktywnie oraz w zdecydowanie ponadnormatywnym wymiarze odpowiada na prorodzinną politykę obecnego rządu. Model rodziny 2+8, a wkrótce 2+9, wciąż należy u nas do rzadkości i zasługuje na najwyższe uznanie. Wydaje się zupełnie zrozumiałe, że w zaistniałej sytuacji oskarżony, całkowicie skupiony na codziennej walce o zapewnienie bytu i wychowanie potomstwa, zapomniał o konieczności formalnego potwierdzenia swoich umiejętności jako kierowcy. Warto jednocześnie nadmienić, iż w związku z powyższym, co stanowi pozytywny aspekt rozpatrywanej sprawy, nie można mu zarzucić, że kiedykolwiek z jakiegokolwiek powodu miał zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Nie da się przecież stracić czegoś, czego się nie ma.

Na wspomniane wyżej zaniedbanie, oprócz chronicznego braku czasu, wpłynęła również chęć uniknięcia wydatków na kurs nauki jazdy i wynikającego stąd ograniczenia środków finansowych na utrzymanie najbliższych. Prawdopodobnie nie do końca uświadomiona i wyartykułowana.

Ośmioro dzieci w BMW /Policja

To właśnie troska o rodzinę, jej integrację, wygodę i bezpieczeństwo, sprawiła, że zabrał całą gromadkę do auta. Po prostu nie chciał dzielić jej członków na lepszych - tych, którzy pojadą samochodem oraz gorszych - tych, którzy będą skazani na tłoczenie się w autobusie. Wykazując się nie lada pomysłowością zapakował  więc wszystkich. Dodatkowym argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem była niewątpliwie świadomość, że dwukrotne pokonywanie tej samej trasy dwukrotnie też zwiększa ryzyko kolizji czy wypadku. 

 Policjanci ze Świebodzina odkryli ślady driftowania BMW na parkingu

Policjanci ze Świebodzina ujawnili ślady jakie zostawił młody, 25 - letni mężczyzna, który celowo wprowadzał swoje BMW w niekontrolowany poślizg i kręcił nim tzw. "bączki". czytaj więcej

 Absolutnie nie mogę zgodzić się z zarzutem, że pięcioro spośród małoletnich pasażerów samochodu było przewożonych bez fotelików. Rzeczywiście tak było, lecz przecież w pojazdach komunikacji publicznej, do której wskutek akcji policji zostali skierowani, także ich nie ma, a zagrożenie nieszczęśliwym wypadkiem i jego skutkami jest tam nie mniejsze niż w prywatnym aucie osobowym.

Wysoki Sądzie! Brak aktualnych badań technicznych samochodu można potraktować jako efekt zwykłego przeoczenia. Niedopełnienie tego obowiązku było jednak ze strony mojego klienta również wyrazem protestu przeciwko trwającej od dawna w mediach bezprzykładnej nagonce na właścicieli i użytkowników bmw. Nie, bmw to nie jest "stan umysłu", jak twierdzą niektórzy. Przeciwnie, posiadanie pojazdu tej marki stanowi przejaw zaufania, które wzbudza ona w zmotoryzowanym społeczeństwie. Świadczy o tym fakt, że nawet ktoś tak dbający o rodzinę, jak mój klient, nie wahał się powierzyć produktowi BMW jej zdrowia i życia.

Podsumowując, wyrażam głębokie przekonanie, że Wysoki Sąd uwzględni wszystkie powyższe okoliczności i wyda wyrok jedyny w moim przekonaniu słuszny, czyli uniewinniający.

***

Nie wiadomo cieszyć się, czy martwić, ale przytoczona hipotetyczna, jakże piękna mowa obrończa nie zostanie wygłoszona. Nie ma takiej konieczności, bowiem kierowca bmw z Chorzowa nie stanie przed sądem. Ukarano go jedynie mandatem. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony