​...a siedemdziesięciolatkom na wszelki wypadek konfiskować samochody

W Gaszowicach na Śląsku w ręce policji wpadł nietrzeźwy 81-letni kierowca nissana, który po niekonwencjonalnym przejeździe przez rondo, sforsowaniu paru przeszkód terenowych, wizycie w sklepie i zderzeniu ze słupem położył się i zasnął obok swojego samochodu. Jeden incydent, a na iluż płaszczyznach może być analizowany...

Zdjęcie

"Pijany nissan" /Policja
"Pijany nissan"
/Policja

Starcy za kierownicą. W Internecie wciąż powtarzają się apele, aby na kierowców po czterdziestce nałożyć obowiązek poddawania się corocznym badaniom lekarskim (bo przecież refleks i wzrok już nie ten, co u nas, supersprawnych młodych wilków), tym po sześćdziesiątce odbierać prawo jazdy, a siedemdziesięciolatkom na wszelki wypadek konfiskować samochody. A tu proszę - facet liczy sobie 81 wiosen, a mimo wielu przeciwności losu w sumie dał radę. Gdzie chciał dojechać, tam dojechał. Telewizja nazwała go "nieodpowiedzialnym staruszkiem". A niby dlaczego? Przecież gdy osłabł, nie próbował na siłę wracać do domu, lecz postanowił zdrzemnąć się odrobinkę i odpocząć. Taka postawa, niechby i leżąca, świadczy wszak o rozsądku i zachowaniu pełnej kontroli nad biegiem wydarzeń. No, może prawie pełnym...

Decyzję naszego bohatera próbuje się nieudolnie tłumaczyć obecnością 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Bez przesady. W kronikach polskiej motoryzacji nie brakuje przykładów chojraków, którzy zamiast grzecznie ułożyć się do snu w cieniu auta, ruszali w trasę z trzema i więcej promilami. Znawcy tematu zgodzą się chyba, że półtora promila na ogół nie zatrzymuje czynności życiowych nosiciela, nawet w przypadku zaawansowanego wiekowo emeryta. Oczywiście jeżeli jest to emeryt ze słowiańskim rodowodem.

Reklama

Jakość i wytrzymałość współczesnych samochodów. Podobno bardzo marna. Czyżby? Spójrzmy na filmik. Nie najmłodszy już nissan dzielnie pokonuje wysokie krawężniki i wspina się na wielki kamień, który powinien zmasakrować jego podwozie. Nie zmasakrował. Pojazdu nie unieruchomił również słup, który niespodziewanie stanął na jego drodze. Japończycy powinni poważnie zastanowić się, czy nie wykorzystać nagrania z rajdu na Śląsku w kampanii reklamowej swoich produktów. A tak nawiasem mówiąc... Kto wymyślił, by w infrastrukturze drogowej w roli wątpliwych ozdobników obsadzać głazy narzutowe?

Wyczyny pijanego 81-latka /Policja

Bezsilność prawa. Jak podała telewizja, "nieodpowiedzialny staruszek", wbrew początkowym informacjom, nie straci prawa jazdy, gdyż... utracił je już wcześniej, również za jazdę samochodem po pijaku. Teraz ma stanąć przed sądem. Co i tak pewnie niewiele zmieni, bo prawdziwego fana motoryzacji do siadania za kierownicą nie zniechęci żaden wyrok. Zresztą odebranie formalnych uprawnień nie powoduje zaniku umiejętności, które te uprawnienia potwierdzały. Czyż nie?

Solidarność międzyludzka. Informację o wyczynach kierowcy nissana i miejscu jego spoczynku przekazali policji świadkowie. Niektóre źródła wspominają nawet o "obywatelskim zatrzymaniu". Jedni taką postawę chwalą, inni mówią coś o kapusiach, pladze kamerkowych donosicieli, upadku obyczajów w narodzie. Twierdzą, że trzeba było po prostu dać się dziadkowi wyspać. Przecież nikomu nie zrobił krzywdy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony