​"Baby za kierownicą są jakieś inne"

Świetną ilustracją opinii przeciętnego Polaka na temat umiejętności kobiet za kierownicą jest goszczący niedawno na naszych ekranach film Marka Koterskiego "Baby są jakieś inne". Jedziesz spokojnie drogą, przed tobą - baba. Włącza prawy kierunkowskaz, więc jesteś przekonany, że za chwilę będzie skręcać w lewo. Ale ona, psiakrew, jednak zjeżdża w prawo. I... Po szczegóły odsyłamy do wspomnianego dzieła.

Zdjęcie

. /East News
.
/East News
Wiadomo, typowo męskie spojrzenie, obrzydliwy samczy szowinizm, stereotypy. Nie będziemy ich powielać, choć trudno ukryć, że nie wszystkie z nich są bezpodstawne i jednoznacznie krzywdzące. Jedną z największych tajemnic Wszechświata pozostaje na przykład wielokrotnie opisywana zagadka niewytłumaczalnych w swej powszechności problemów, które trapią płeć piękną przy parkowaniu samochodów. Nad jej rozwiązaniem głowią się najwięksi specjaliści od anatomii, okulistyki i psychologii. Jak dotychczas bezskutecznie. Życie do serialu pt. "Baby za kierownicą są jakieś inne" dopisuje tymczasem kolejne odcinki. Najnowszy nosi tytuł "Baby na autostradzie". Jego autorem jest jeden z naszych czytelników. A oto spostrzeżenia, którymi się z nami podzielił:  

Kobiety za kierownicą są sexy (Tekst na "tak")

Już mniej więcej wiemy, dlaczego w opinii wielu mężczyzn (z których niejeden oficjalnie deklaruje się jako gorący wielbiciel płci pięknej) kobieta, zabierająca się za prowadzenie samochodu, staje się po prostu "babą za kierownicą". czytaj więcej

- Co tydzień, w poniedziałki rano, jeżdżę z Krakowa do Wrocławia autostradą A4. Wracam w piątki po południu. Mam czas i okazję obserwować zachowania innych kierowców. Dochodzę do wniosku, że - oczywiście nie uogólniając - faktycznie kobiety jeżdżą inaczej niż faceci. Weźmy choćby włączanie się do ruchu. Jak wiadomo, do ułatwienia tego manewru służy pas rozbiegowy. Trzeba się na nim rozpędzić, a po osiągnięciu odpowiedniej prędkości płynnie przejechać na pas właściwy. Zauważyłem tymczasem, że wiele kobiet dojeżdża powoli do końca rozbiegówki i tam z włączonym kierunkowskazem czeka, aż prawy pas zwolni się  po horyzont lub ktoś nim jadący zahamuje i wpuści je przed siebie. Bez sensu.

Kobieta z chwilą zajęcia miejsca kierowcy staje się "babą" (Tekst na "nie")

​Gdy w okienko najpopularniejszej wyszukiwarki stron www wpisaliśmy frazę "kobieta za kierownicą", w ciągu 0,25 sekundy otrzymaliśmy 379 tysięcy wyników. Po zastąpieniu słowa "kobieta" słowem "baba", liczba odpowiedzi zmalała ponaddwukrotnie, do 148 tys. czytaj więcej

Reklama

Tak jak chyba wszystkich użytkowników A-czwórki irytują mnie zatory, tworzące się przy zjeździe z autostrady na bramkach śląskich i wrocławskich. Już chyba wiem, jaki jest ich powód. Otóż mężczyzna podjeżdżając do punktu poboru opłat ma zazwyczaj z góry przygotowaną, odliczoną kwotę. Kobieta zatrzymuje się przy PPO, po czym sięga po leżącą na siedzeniu pasażera torebkę, by dopiero poszukać tam pieniędzy. Wiadomo, że musi to potrwać. Potem zresztą często wyciąga gruby banknot, co dodatkowo przedłuża procedurę płacenia.

Oddzielnym wątkiem obserwacji poczynionych przez naszego czytelnika są problemy kobiet przy wjeździe na zamknięte firmowe parkingi.

- Żeby podnieść szlaban, trzeba wcisnąć kod w stojącej przed nim skrzynce. Śmiech mnie ogarnia na widok kobiet, które muszą kilka razy manewrować, aby znaleźć się w miejscu, gdzie z auta dosięgną do przycisku. Na niektórych parkingach do podnoszenia barierki służy identyfikator. Są kierowcy, którzy usiłują sięgnąć do czytnika nie zdejmując go z szyi. Ale to już zwyczaj niezależny od płci...   

     

    

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony