Bez wypadków podczas figli

Jestem kierowcą prawie siedemdziesięcioletnim, prawko od ponad 50 lat . Są kierowcy młodzi , którzy nigdy nie powinni jeździć i i są tacy, którzy nawet na starość będą jeździć poprawnie.

Zdjęcie

  Starsi nie powodują wypadków podczas stosunków płciowych
Jestem bezwypadkowcem i prawie bezmandatowcem (jeden mandat w życiu w wysokości 7 zł w 1963-64 na motorze).

Owszem, zawadzamy młodym na drodze, ale tylko tym napaleńcom, którzy w terenie zabudowanym jeżdżą 120 i więcej km/h, wyprzedzają na podwójnej ciągłej lub na pasach dla pieszych. A nam wystarcza trochę więcej niż dopuszczalna i koniec gadania.

Reklama

My starsi nie powodujemy wypadków, zwłaszcza drastycznych, po pijaku, po narkotykach, czołówek, z winy przekroczenia szybkości, czy podczas figli czy stosunków płciowych prowadząc.

A jeśli chodzi o to, że jeździmy jak 50 lat temu, to jesteś w błędzie. Tak nie da się teraz jeździć, wtedy jeździło się kulturalnie, nigdy nie agresywnie. W razie awarii pomagaliśmy sobie wiedzą , czy częściami i kluczami, dętkami zapasowymi. Często pożyczaliśmy ludziom całkiem obcym i ja prawie nigdy się nie zawiodłem.

Wtedy tworzyliśmy śmietankę mądrych i uczciwych ludzi pracy, którzy do samochodu czy motocykla dochodzili wielkim wysiłkiem. Nikomu do głowy by nie przyszło kupić na lewo prawo jazdy lub go podrobić, choć to było dziecinnie łatwe, nawet na drukarce dziecinnej (zwykły szary kartonik ze szlaczkiem i wkładką, na cztery kupony, i opieczętowany zwykłą pieczątką z tuszem). Łatwe?

Teraz co trzeci kierowca ma lewe prawo jazdy lub za łapówkę, a na drodze zachowują się tak jak niektóre osoby tu komentujące, arogancko, chamsko i egoistycznie nie bacząc na drugiego kierowcę lub pieszego .

Pamiętajcie, że jeśli się nie pozabijacie w młodości, też będziecie starzy.

List od niezalogowanego czytelnika - mmarek42

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony