Co czwarty kierowca prowadząc pojazd krzyczy i przeklina. A ty?

Prawdopodobnie trudno byłoby znaleźć uczonego, który nie widziałby siebie jako przyszłego noblisty. Zapewne niewiele osób marzy natomiast o Ig Noblu, nagrodzie przyznawanej za osiągnięcia naukowe o wątpliwej wartości. Owszem, takie, które zwiększają naszą wiedzę, ale niekoniecznie w obszarach, które są tego warte. Jednego z dziesięciu tegorocznych Ig Nobli, wraz z premią pieniężną w postaci banknotu o nominale 10 bilionów dolarów zimbabweńskich, otrzymali badacze z uniwersytetu w Walencji, którzy zajęli się agresywnymi zachowaniami hiszpańskich kierowców.

Zdjęcie

Złość w aucie to nagminne zjawisko /
Złość w aucie to nagminne zjawisko
/
Rowerzysta napadł na kierowcę Nissana. Jak zareagowała policja?

​W przydrożnej zatoczce motocyklista kłóci się z dziewczyną. Po chwili, zostawiając ją z kaskiem w ręku na chodniku, wsiada na swój pojazd i ostro dodając gazu z rykiem silnika odjeżdża. Co było dalej - nie wiemy. Mamy nadzieję, że dojechał szczęśliwie do celu. No i że się pogodzili, jak w... czytaj więcej

Francisco Alonso, Cristina Esteban, Andrea Serge i Ma Luisa Ballestar opublikowali wyniki swoich dociekań w czasopiśmie "Journal of Sociology and Anthropology". Jest ono dostępne w Internecie, więc skorzystaliśmy z okazji, by zapoznać się ze wspomnianą  publikacją. Byliśmy ciekawi, dlaczego zasłużyła ona na tak "prestiżowe" wyróżnienie.

Naukowcy z Walencji wzięli pod uwagę reprezentatywną statystycznie grupę 1100 kierowców. Co czwarty z nich przyznał się, że prowadząc pojazd krzyczy i przeklina. Zazwyczaj spowodowane jest to nadmiernie agresywną, niezgodną z przepisami jazdą innych użytkowników dróg, a także poczuciem bezsilności; świadomością, że takie naganne zachowania uchodzą im na ogół płazem.

Reklama

Hiszpańscy badacze wskazują również na inne czynniki, sprawiające, że niektórzy z kierowców mają skłonność do podnoszenia głosu i miotania obelg. Dzielą je na zewnętrzne i wewnętrzne.

Jeden chciał wjechać, drugi go nie wpuścił. Co było dalej?

​Na polskich drogach nie brakuje chamstwa i cwaniakowania. Czasem, patrząc na zachowania innych kierowców, z trudem przychodzi utrzymanie nerwów na wodzy. czytaj więcej

Do pierwszej grupy należy np. wysoka temperatura i duża wilgotność powietrza, korki na ulicach. Do przyczyn określonych jako wewnętrzne zaliczają problemy osobiste kierowców: utratę pracy, nieporozumienia z życiowymi partnerkami bądź partnerami itp.

Według nich pewną rolę odgrywają tu także doświadczenia z dzieciństwa. Jeżeli ktoś jako małoletni pasażer obserwował prowadzącego pojazd wybuchowego ojca, który bardzo nerwowo reagował na wydarzenia na drodze, w podobny sposób może zachowywać się w dorosłym życiu, gdy sam zostanie kierowcą. Cóż, niedaleko pada jabłko od jabłoni...

Jednym ze źródeł agresji za kierownicą jest traktowanie samochodu jak domu na kółkach, prywatnego terytorium, którego trzeba bronić za wszelką cenę.

Dokładnie 66,4 proc. poddanych badaniom Hiszpanów zarzeka się jednak, że niezależnie od sytuacji zachowuje za kółkiem niewzruszony spokój. 24,2 proc. twierdzi, że wynika to z ich stonowanej natury, 15 proc. widzi w takim postępowaniu efekt dobrego wychowania i odpowiedniego wykształcenia, a 17,3 proc. uważa po prostu, że pomstowanie na innych kierowców jest zwyczajną stratą czasu.

Polaków zażarte walki o parking

Witajcie, Miejsca parkingowe w centrach miast są na wagę złota. Szczególnie, gdy w obszarze płatnym są bezpłatne. (*) czytaj więcej

Co ciekawe, ogromna większość uczestniczących w badaniu osób (od 81 do 96 proc.) jest zdecydowanym zwolennikiem surowego karania sprawców wykroczeń i przestępstw drogowych: za jazdę po pijanemu - więzienie, za przekraczanie dozwolonej prędkości - utrata prawa jazdy, nawet na zawsze. Jednocześnie ci sami kierowcy nie dostrzegają żadnych związków między krzykiem, przeklinaniem, wygrażaniem, czynieniem obraźliwych gestów a liczbą wypadków drogowych. Według autorów omawianego opracowania - niewątpliwych.

Są ludzie, którzy prowadząc pojazd nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy. Źle znoszą bezmyślność, arogancję innych kierowców i łamanie przez nich przepisów. Nie lubimy korków i ciężkiego powietrza. A nadpobudliwość za kierownicą nie sprzyja  bezpieczeństwu ruchu... Może nie są to nadmiernie odkrywcze stwierdzenia, ale czy naukowcy z Walencji rzeczywiście zasługują na kpiny? Ig Nobla w kategorii "nagroda pokojowa"? Na stawianie w jednym szeregu z autorami tak wiekopomnych dokonań, jak zbadanie wpływu jazdy na rollercoasterze na kamienie nerkowe, przyczyn psucia smaku wina przez muszki owocowe, czy też wykorzystania figurek wudu w nowoczesnym zarządzaniu?  

Pomysłodawcą Ig Nobli jest Marc Abrahams z Harvardu, redaktor naczelny satyrycznego pisma "Roczniki badań nieprawdopodobnych".

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony